10. kadencja, 39. posiedzenie, 1. dzień (22-07-2025)

12. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego (druk nr 1451).

Poseł Jarosław Sachajko:

    Szanowny Panie Marszałku! Panowie Ministrowie! Wysoka Izbo! Zanim zacznę, poleciłbym panu marszałkowi jednak polski sok, a nie niezdrową coca-colę.

    (Głos z sali: Ha, ha, ha!)

    Wicemarszałek Krzysztof Bosak:

    Dziękuję bardzo, panie pośle.

    Poseł Jarosław Sachajko:

    Szanowni Państwo! Ale teraz wróćmy do tematu, bo mamy bardzo poważny projekt ustawy, który niewątpliwie zmierza w kierunku zwiększenia bezpieczeństwa na polskich drogach. Nielegalne wyścigi, driftowanie na ulicach miast, rażące przekroczenie prędkości czy lekceważenie zakazów prowadzenia pojazdów to są zjawiska realne, niebezpieczne i wymagające zdecydowanej reakcji państwa. W projekcie dostrzegamy konkretne narzędzia: zaostrzenie kar, wprowadzenie nowej definicji nielegalnego wyścigu, a także możliwość orzekania przepadku pojazdu, co może mieć istotny efekt prewencyjny. I tutaj z kolegą z Konfederacji się nie zgodzę pod tym względem, że każdy straci taki samochód, na jaki go stać.

    (Poseł Witold Tumanowicz: Niekoniecznie.)

    Jednego stać na taki, a innego stać na inny. Kara musi być adekwatna i uciążliwa dla każdego równie mocno...

    (Poseł Witold Tumanowicz: Ale bogaty może jechać...)

    ...i przepadek samochodu dla każdego jest taką samą ciężką karą. W wielu przypadkach recydywy i łamania sądowego zakazu nie wystarczą już mandaty - potrzebne jest skuteczne odstraszanie przed popełnianiem przestępstw.

    Ale trzeba podkreślić równie mocno, że prawo karne nie może być jedyną odpowiedzią państwa na problem bezpieczeństwa drogowego. W Polsce od lat mamy do czynienia z chronicznym niedoinwestowaniem infrastruktury drogowej, szczególnie w mniejszych miejscowościach i na obrzeżach aglomeracji. W wielu miejscach brakuje chodników, przejść dla pieszych, zatok autobusowych, rond zamiast niebezpiecznych skrzyżowań. Brakuje też nowoczesnych systemów usprawniających ruch, takich jak inteligentna sygnalizacja czy aktywne znaki drogowe. Bezpieczeństwo to nie tylko sankcje, to przede wszystkim prewencja: dobre oświetlenie, logiczna organizacja ruchu, bezpieczne pobocza i rozbudowa infrastruktury dla pieszych i rowerzystów. Zbyt często tragedie na drogach są wynikiem złych warunków technicznych, niejasnych oznaczeń, braku separacji różnych uczestników ruchu.

    Wysoka Izbo! Projekt nie odnosi się również do edukacji kierowców - ani do kampanii informacyjnych, ani do reformy szkolenia. A przecież poprawa kultury jazdy i świadomość zagrożeń wśród młodych kierowców to fundament długofalowej zmiany. Może należałoby rozważyć w odniesieniu do młodych osób, które popełniają przestępstwa, wprost wizyty w prosektoriach, żeby zobaczyły, jak wyglądają skutki wypadków drogowych. Niestety w większości młodzi ludzie mają tę przypadłość, że uważają, że są nieśmiertelni. Notabene powszechne doświadczenie mówi, że umierają inni. Ale tym bardziej należy zreformować (Dzwonek) szkolenia.

    Dlatego apeluję, by równolegle z pracami nad tą ustawą rząd przedstawił kompleksową strategię poprawy infrastruktury drogowej, ze szczególnym uwzględnieniem obszarów wiejskich i peryferyjnych. Tylko takie podejście - łączące prawo, edukację i inwestycje - może realnie przełożyć się na trwałą poprawę bezpieczeństwa. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia