10. kadencja, 39. posiedzenie, 1. dzień (22-07-2025)

Oświadczenia.

Poseł Marcin Józefaciuk (tekst niewygłoszony):

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! 22 lipca obchodzimy Światowy Dzień Mózgu. To dobra okazja, żeby zatrzymać się na chwilę i pomyśleć o tym, co w nas najcenniejsze, a tak często lekceważone. Mózg to nie tylko narząd - to my sami. Nasze emocje, sny, marzenia, lęki, wspomnienia, decyzje, uczucia - wszystko to ma swój początek właśnie tam. To dzięki mózgowi kochamy i nienawidzimy, pamiętamy i zapominamy. To mózg daje nam odwagę i odbiera sen. To on pozwala nam marzyć, ale też powoduje, że zamartwiamy się nocami. To on uczy nas, że coś ma sens albo że coś nas przerasta.

    I choć często kojarzymy go wyłącznie z pamięcią, nauką czy koncentracją, warto przypomnieć: mózg to także źródło naszej wiedzy o świecie. To dzięki niemu rozumiemy, łączymy fakty, uczymy się, przechowujemy doświadczenia. Ale mózg nie działa w próżni, potrzebuje emocji, bezpieczeństwa i odpoczynku. To nie tylko centrum logiki, to też źródło naszej wrażliwości i naszej odporności.

    Mózg choruje, i to na wiele sposobów: guzy, choroby naczyniowe, padaczka, choroba Alzheimera czy Parkinsona, ale także na depresję, zaburzenia lękowe, uzależnienia, ADHD, bezsenność. Czasem cicho, czasem bardzo dramatycznie, czasem bez możliwości natychmiastowej pomocy. Nie wszystkie te choroby widać na rezonansie, nie wszystkie można wykryć, mierząc ciśnienie, ale każda z nich potrafi odebrać radość życia, poczucie bezpieczeństwa, sens i każda z nich wymaga czegoś więcej niż cierpliwości - wymaga rozpoznania, leczenia, wsparcia. Nie wystarczy rozpoznać chorobę mózgu, trzeba jeszcze mieć gdzie ją leczyć.

    Wielu pacjentów w Polsce nadal nie ma dostępu do neurologa czy psychiatry. Czeka się miesiącami, czasem z objawami, które nie powinny czekać ani dnia. Wciąż brakuje pracowni EEG i rezonansu, wciąż wielu rodziców nie wie, gdzie udać się z dzieckiem, które przestaje mówić, zasypiać, jeść, ufać światu.

    Często słyszymy, że mózg to najważniejszy organ człowieka, ale zachowujemy się tak, jakby można go było zignorować, jakby lęk był słabością, depresja - fanaberią, a migrena - wymówką. A przecież to wszystko to są realne choroby i wszystkie zasługują na leczenie, tak samo jak zapalenie płuc czy złamana ręka.

    Wciąż zbyt rzadko mówimy o profilaktyce chorób mózgu, o śnie, o odpoczynku, o relacjach, o tym, że mózg nie działa dobrze w ciągłym napięciu, hałasie, pośpiechu, że potrzebuje spokoju, uwagi, czasu, że nie chodzi tylko o przetrwanie, ale o życie z jakością, z poczuciem sensu, ze zdrowiem.

    Mózg to część ciała, ale i część naszej tożsamości. I może właśnie dlatego tak trudno mówić o jego słabościach. A przecież one są i są ludzkie. Dziękuję.


Przebieg posiedzenia