10. kadencja, 39. posiedzenie, 2. dzień (23-07-2025)
15. punkt porządku dziennego:
Rozpatrzenie wniosku Rady Ministrów o wyrażenie przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej zgody na przedłużenie czasowego ograniczenia prawa do złożenia wniosku o udzielenie ochrony międzynarodowej na granicy państwowej z Republiką Białorusi (druk nr 1452).
Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji Maciej Duszczyk:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Zgodnie z ustawą o tymczasowym terytorialnym zawieszeniu tzw. prawa do azylu - chodzi oczywiście o prawo do złożenia wniosku o ochronę międzynarodową - w imieniu rządu chciałbym wnioskować o kolejne przedłużenie o 60 dni zawieszenia tego prawa.
Chciałbym tylko przypomnieć, że sama koncepcja tymczasowego zawieszenia prawa do azylu znalazła się w strategii migracyjnej, która została przyjęta 15 października przez rząd 2024 r. pn.: ˝Odzyskać kontrolę. Zapewnić bezpieczeństwo˝. Zgodnie z ideą tego zawieszenia chodzi tutaj o to, żeby prawo międzynarodowe, na podstawie którego osoby, których życie, zdrowie, również poglądy religijne są zagrożone w państwach pochodzenia, czasowo terytorialnie nie mogły składać tego wniosku ze względu na stwierdzenie procesu instrumentalizacji, a zgodnie z komunikatem Komisji Europejskiej - również weaponizacji migracji. Niestety mamy do czynienia z sytuacją, w której prawo do ochrony międzynarodowej jest wykorzystywane zarówno przez gangi przemytnicze, jak również przez tzw. aktorów politycznych, aktorów państwowych. W naszym przypadku oczywiście są to reżimy białoruski i rosyjski.
Polska jest od 2021 r. pod presją migracyjną inspirowaną przez te reżimy. Niestety wytworzył się tzw. wschodnioeuropejski szlak migracyjny, który obecnie ma dwie ścieżki czynne i jedną ścieżkę zamrożoną. Te dwie ścieżki czynne to wygasająca na granicy polsko-białoruskiej oraz rozwijająca się, ale w tym momencie już przyhamowana, wiodąca przez granice litewską i łotewską. Zamrożony szlak migracyjny wschodnioeuropejski, czy tak naprawdę jego odnoga skandynawska, przebiega przez Finlandię. Na pewno państwo posłowie pamiętacie, że również Finlandia była obiektem takiej instrumentalizacji. Bardzo podobne prawo zostało przez Finlandię przyjęte, ale nie zastosowano go do tej pory. Polska podobne prawo przyjęła i zdecydowała się je zastosować.
W tym miejscu chciałbym powiedzieć, że ten pomysł, który został wpisany do strategii, odnalazł swoje rozwinięcie w komunikacie Komisji Europejskiej z 11 grudnia 2024 r., w którym stwierdzono, że państwa, które faktycznie są dotykane instrumentalizacją migracji, migracją organizowaną przez struktury polityczne państw takich jak np. Rosja czy Białoruś, mają prawo do stosowania środków ekstraordynaryjnych i jest to zgodne z prawem unijnym, z prawem polskim, polską konstytucją. Oczywiście my to stwierdzamy, nie Komisja. Komisja tylko mówi, że jest to zgodne z prawem Unii Europejskiej i ta zasada została przez nas wprowadzona.
Obecnie wiemy o tym, że już kilka innych państw wprowadza podobne zasady, idzie w tym samym kierunku. Mamy do czynienia z przykładem Grecji, również państw bałtyckich. Wiele innych państw zastanawia się nad takim rozwiązaniem. Formalnie w pewien sposób stosują go również Włosi. W czasie naszej ostatniej wizyty we Włoszech odbyły się rozmowy z Ministerstwem Spraw Wewnętrznych Republiki Włoskiej, bardzo długa dyskusja na ten temat. Włosi stwierdzają, że dzisiaj ten proces instrumentalizacji następuje również na granicy południowej Unii Europejskiej. Głównie chodzi o Syrię i Libię. Wiemy o tym, że mamy do czynienia z sytuacją, w której to reżimy, przywódcy państw czy pary państw, która znajduje się w tych regionach geograficznych i jest wspierana przez Rosję, używają migrantów do próby destabilizacji państw takich jak Włochy czy obecnie Grecja. Wiemy o tym, że Libia, że jeden z rządów libijskich, też tak naprawdę na polecenie Rosji w dużej części, zdecydował w ostatnim czasie o wysłaniu kilku tysięcy migrantów do Grecji, na Kretę. Grecja bardzo szybko przyjęła bardzo podobne prawo jak nasze. Oznacza to, że byliśmy w pewien sposób tutaj państwem, które zaproponowało to rozwiązanie, wychodząc naprzeciw takiemu przekonaniu, o którym już powiedziałem, że musimy odpowiedzieć na te wyzwania, z którymi się borykamy i z którymi będziemy się borykać w przyszłości. Oczywiście jest pytanie, czy to rozwiązanie powinno być przyjęte w jakiś inny sposób. Przypomnę o liście premier Meloni i premier Frederiksen. Włochy i Dania zainicyjowały taki list podpisany przez dziewięciu premierów, również przez premiera Tuska, ale obecnie grono państw w tym klubie, które popiera tezy w tym liście zawarte, dotyczące nieprzystawalności Europejskiej Konwencji Praw Człowieka do obecnych wyzwań migracyjnych, zainteresowanych tak naprawdę tym, tzw. like-minded, to jest ok. 20.
Oznacza to, że cała ta kwestia dotycząca z jednej strony ochrony międzynarodowej, a z drugiej strony możliwości odpowiedzi przez państwa na takie wyzwania, z jakimi my się dzisiaj borykamy, to już nie jest tylko i wyłącznie kwestia dyskutowana przez państwa graniczne, ale tak naprawdę przez całą Unię Europejską. Ostatnia wizyta ministra spraw wewnętrznych Niemiec, pana ministra Dobrindta, też spowodowała to, że myśl dotycząca konieczności przemyślenia kompletnie na nowo polityki migracyjnej jest podzielana przez największe państwa Unii Europejskiej.
A więc tutaj my rozwiązujemy nasz problem, ale widać, że to jest oczywiście problem ogólnoeuropejski, bo ten szlak migracyjny wschodnioeuropejski, o którym powiedziałem, biegnie nie tylko i wyłącznie przez Polskę, ale przez państwa bałtyckie, oczywiście też przez Polskę, ale również przez Finlandię, o której już powiedziałem. Również przykłady państw południowych pokazują, że to nasze myślenie jest jak najbardziej zasadne.
Mogę powiedzieć, przypomnieć Wysokiej Izbie to, co zrobiliśmy przez ostatnie 1,5 roku. Dzisiaj dochodzi do rekonstrukcji rządu. To jest chyba też taki dobry moment, żeby powiedzieć o tym, co zrobiliśmy, żeby odzyskać kontrolę nad procesami migracyjnymi w Polsce. Mogę powiedzieć, że ta kontrola została przez nas już odzyskana. Dzisiaj będzie jeszcze posiedzenie komisji spraw wewnętrznych. Jak rozumiem, tam będziemy na ten temat dyskutować. Ale mogę powiedzieć, że z punktu widzenia reakcji państwa na procesy migracyjne ta kontrola została odzyskana. Wiemy, co się dzieje na poszczególnych granicach, reagujemy na te wszystkie procesy i udaje nam się wyjść z takiego chaosu, z którym mieliśmy do czynienia.
Po pierwsze, wzmocniliśmy zaporę. Zapora, jak państwo wiecie, była bardzo łatwo przekraczalna. Jestem tą osobą, która również poprzedniemu rządowi proponowała rozwiązania, które powinny być zastosowane w taki sposób, żeby ta zapora była od razu szczelna. Chodziło o przesunięcie 15 m, zastosowanie innych technologii na tej granicy. Wiem, że trzeba było ją zbudować szybko, ale szybko to nie znaczy źle. A więc można było ją zbudować inaczej, w taki sposób, żebyśmy nie musieli jej naprawiać. Sytuacja byłaby jednak kompletnie inna, ponieważ nie doszłoby do wytworzenia tego szlaku migracyjnego, powstania struktur przestępczych, które żyją z tego szlaku migracyjnego. Widzimy, że gdy go zamknęliśmy, to oni natychmiast przenieśli się na te granice, które są słabiej strzeżone, i to jest problem. Zapora, ta droga techniczna, na którą uzyskaliśmy pieniądze z Unii Europejskiej, ona będzie finansowana w dużej części z pieniędzy Unii Europejskiej. Ona domknie nam całą tę strukturę, pozwoli na to, że żołnierze, Straż Graniczna będą mogli się dużo szybciej przemieszczać, tak żeby reagować na próby przekroczenia granicy.
Po drugie, stworzyliśmy strefę buforową, czyli tą, która pozwala odcinać przemytników od migrantów, którym udaje się przekraczać granicę. Ta strefa buforowa jest przedłużona.
Pamiętajmy o tym, że zmieniliśmy zasady użycia broni w czasie pokoju. Wiemy o tym, że na granicy dochodzi do wielu różnego rodzaju trudnych sytuacji. W związku z tym dzisiaj możemy to powiedzieć. Pamiętamy, jak bardzo kontrowersyjna była ta ustawa, ale wiemy o tym, że ta ustawa po prostu bardzo dobrze się sprawdza.
Wydaliśmy bezwzględną wojnę przemytnikom ludzi. Wiemy o tym, że liczba zatrzymywanych osób na granicy, przy granicy polsko-białoruskiej... Tam jest niewiele tych przypadków już, ponieważ ta zapora, tak jak już powiedziałem, jest szczelna. Natomiast przy granicy polsko-litewskiej jak najbardziej tych przemytników jest sporo i udaje nam się ich zatrzymywać. W tym roku na pewno... Powiem tak, mam nadzieję, że nie będzie, bo ta sytuacja się poprawi. Ale jeżeli kontynuowalibyśmy te trendy, które są, to można założyć to, że liczba przemytników, którzy zostaną zatrzymani, wydaleni z Polski, ewentualnie w przypadku obywateli Unii Europejskiej - przekazani w ramach readmisji do tych państw, z których oni pochodzą, czy Polaków... To jest oczywiście kwestia już postępowania sądowego. W każdym przypadku to jest kwestia postępowania sądowego. W tym przypadku oczywiście tych Polaków jest niewielu, ale zdarzają się. Oczywiście tutaj Kodeks karny przewiduje odpowiednie kary za tego typu działania.
I wreszcie wprowadziliśmy ustawę o czasowym i terytorialnym zawieszeniu prawa do azylu, do ochrony, do złożenia wniosku o ochronę międzynarodową. Też pamiętamy, jak bardzo wiele dyskusji było na ten temat. Udało nam się jednak doprowadzić do takiej sytuacji, w której ustaliliśmy grupy wrażliwe w tej ustawie, i ta ustawa nie budzi tak naprawdę dzisiaj wielu kontrowersji po stronie np. partnerów europejskich. Oczywiście budzi zastrzeżenia organizacji pozarządowych proczłowieczych. To jest w pewien sposób normalna sytuacja. Natomiast z punktu widzenia legalności prawnej, zgodności z konstytucją, zgodności z prawem europejskim to tu żadnego problemu nie ma.
Co jest również bardzo istotne, to bardzo daleko idąca współpraca z państwami bałtyckimi i nordyckimi. Ten format nam się bardzo dobrze sprawdza. Ja od razu, kiedy przyszedłem do rządu, zaproponowałem, żebyśmy bardzo mocno postawili na współpracę z państwami bałtyckimi i nordyckimi. I to się udaje. Te formaty, które wytworzyliśmy w ostatnich latach, bardzo dobrze się sprawdzają. Ostatnie posiedzenie, ostatnie spotkanie w Tallinie moim zdaniem było w dużej części przełomowe z tego powodu, że doszliśmy do absolutnego kompromisu i zacieśnienia współpracy, nie tylko na poziomie ministerstw, ale też na poziomie służb specjalnych w taki sposób, żeby informować się nawzajem, jak i z jakimi wyzwaniami się borykamy.
Mówiłem już również o wnioskach o udzielenie ochrony międzynarodowej. Tam są grupy wrażliwe. Od 27 marca do 20 lipca w ramach grup wrażliwych przyjęto 64 wnioski od cudzoziemców. Głównie to były kobiety w ciąży, osoby ranne, którym należało udzielić pomocy w taki sposób, żeby po prostu na naszej granicy, po naszej stronie nie umarły. A więc w takich przypadkach przyjęliśmy 64 wnioski. Jeśli chodzi o 2024 r. czy 2023 r., przypomnę, że takich wniosków na granicy przyjęto w 2024 r. ponad 700, a w 2023 r. bardzo podobna liczba wniosków była przyjmowana. Nie było zawieszenia, był obowiązek przyjmowania. Jest zawieszenie - te wnioski nie są przyjmowane. Osoby, które nawet chcą złożyć takie wnioski, zgodnie z tym poleceniem, jeżeli nie są z grup wrażliwych, są cofane na stronę białoruską.
Bardzo istotne jest to, żeby znaleźć konsensus między elementem bezpieczeństwa a jakimś elementem... nie jakimś, ale bardzo ważnym - humanitarnym. Zasada: zero śmierci przy granicy nadal obowiązuje. Polska musi się odróżniać od Białorusi. Białorusini bardzo często wykorzystują tę sytuację. Pamiętamy, że w tym roku podrzucono nam nawet jedno ciało w stronę naszej granicy, przy zaporze, ale oczywiście to już jest terytorium Polski. My musimy odróżnić się od Białorusi. Ta kwestia: zero śmierci przy granicy w mojej opinii, w opinii ministerstwa powinna być nadal utrzymywana.
Jeśli chodzi o kwestię dotyczącą tego, dlaczego prosimy o przedłużenie, to oczywiście jest to kwestia dotycząca kontynuowania skuteczności działań, które realizujemy. Zwracam uwagę na bardzo dużą kompleksowość tych działań, są bardzo różne instrumenty, od zapory przez kwestie związane ze strefą buforową, współpracę międzynarodową, po przekonywanie partnerów, że to jest działanie jak najbardziej konieczne. Ale bardzo istotne jest również zawieszenie prawa do azylu. Jeżelibyśmy dzisiaj zrezygnowali z zawieszenia prawa do azylu, toby nam się to rozsypało - to jest pewnego rodzaju kompleksowe działanie - i musielibyśmy trochę wrócić do sytuacji, w której byliśmy w przeszłości. Zakładamy, że Białoruś i Rosja natychmiast by to wykorzystały i sytuacja stałaby się bardziej poważna. To jest ważne, ponieważ wyjęcie jednego z elementów w całym tym systemie powoduje to, że to zagrożenie może być istotne. Zawieszenie prawa do azylu jest jednym z najbardziej istotnych elementów, dlatego też wnioskujemy jako rząd do Sejmu o to, o kolejne 60 dni, żeby to prawo kontynuować.
Szanowni Państwo Posłowie! Wysoka Izbo! Musimy kontynuować te działania. Musimy być sprawni, musimy być efektywni. Musimy dokończyć, tak jak już powiedziałem, kwestię fizycznej zapory w taki sposób, żeby ona naprawdę była nieprzekraczalna. Wiemy o tym, że rzeczywiście problem samych przejść jest już bardzo niewielki. Cztery linie obrony granicy sprawdzają się. Nawet jeżeli ktoś przejdzie po wycięciu kawałka zapory palnikiem czy szlifierką, jest ujęty na drugiej, trzeciej czy nawet czwartej linii ochrony granicy. Dlatego też efektywność naszych działań, zapory jest tak wysoka, jak to jest w ostatnim czasie prezentowane. Bez tych działań byłoby to po prostu niemożliwe. (Dzwonek)
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Bardzo dziękuję i w imieniu rządu bardzo proszę o pozytywne ustosunkowanie się do propozycji rządu, wniosku o kolejne przedłużenie, o 60 dni, czasowego terytorialnego zawieszenia prawa do azylu. Bardzo dziękuję. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia