10. kadencja, 39. posiedzenie, 2. dzień (23-07-2025)
15. punkt porządku dziennego:
Rozpatrzenie wniosku Rady Ministrów o wyrażenie przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej zgody na przedłużenie czasowego ograniczenia prawa do złożenia wniosku o udzielenie ochrony międzynarodowej na granicy państwowej z Republiką Białorusi (druk nr 1452).
Poseł Krzysztof Mulawa:
Szanowny Panie Marszałku! Panie Ministrze! Dokładnie 2 miesiące temu po raz pierwszy przedłużaliśmy czasowe ograniczenie możliwości składania wniosków o ochronę międzynarodową na granicy polsko-białoruskiej. Dzisiaj po raz kolejny będziemy debatowali nad tym rozporządzeniem i będziemy zastanawiali się, czy zasadne jest jego przedłużenie o kolejne 60 dni.
Nie dowierzam, że w obliczu tego kryzysu migracyjnego, w którym już Polska się znajduje, gdzie z tygodnia na tydzień imigranci nie odgrywają kluczowej, negatywnej roli, są w Polsce jeszcze jakiekolwiek istotne siły polityczne - może poza lewicą, której tak naprawdę chyba nikt z nas nie traktuje poważnie - które będą chciały się zastanawiać, czy takie ograniczenie powinno być przedłużane.
Powiedzieć, że przepis należy zachować, to tak właściwie nic nie powiedzieć. Przepis ten należy wprowadzić, ale musimy, szanowni państwo, przestać żyć w obłudzie. Imigranci, a właściwie ci, którzy tworzą ten przemysł przemytniczy, bo to jest przemysł kryminalny, obserwują polską legislację, obserwują zwyczaje i uczą się na bieżąco oszukiwać nasz system. To zabawa w kotka i myszkę, a my jako polscy parlamentarzyści mamy obowiązek nadążać za trendami, za tym, co się dzieje w tym przemyśle.
Szanowni państwo, w chwili obecnej, jak wiemy, nie przyjmujemy wniosków o azyl na granicy polsko-białoruskiej. I tylko tam. Pamiętajmy, że ruch migrancki, ten nielegalny, trwa i dobrze się ma na granicy polsko-białoruskiej, ale rozwija się również na granicy polsko-litewskiej, pojedyncze przypadki mają miejsce również na granicy polsko-czeskiej i polsko-ukraińskiej. Jeżeli jakikolwiek imigrant zostanie zatrzymany, to co się z nim dzieje? Ten imigrant trafia do ośrodka strzeżonego albo do ośrodka otwartego - to potwierdzi zapewne pan minister w mowie końcowej, w podsumowaniu. I teraz ci imigranci, te firmy przemytnicze, cały ten biznes po prostu się uczy. Pan minister mówił tylko i wyłącznie o tych nierozsądnych, że tak powiem, nielegalnych imigrantach, którzy chcieli złożyć wniosek o udzielenie ochrony międzynarodowej na samej granicy. Ale jeżeli ci imigranci dojadą do ośrodka strzeżonego, są tam odwiedzani przez sabotażystów, przez ludzi, którzy nazywają się aktywistami. I ci aktywiści informują ich niestety, jakie są ich prawa w Polsce. Wtedy ci imigranci, sabotażyści, gdy dojeżdżają do ośrodków zamkniętych, robią tam dokładnie to samo. Czyli po kilku ładnych godzinach, kiedy zostaną sprawdzeni w placówce Straży Granicznej, gdzie nie składają wniosku, dojeżdżają do ośrodka zamkniętego, albo nie daj Boże, polska Straż Graniczna - bo mamy również takie przepisy - zobowiązuje ich do indywidualnego przemieszczenia się do ośrodków otwartych, co pan minister pewnie znowu potwierdzi, bo tak jest, ci imigranci praktycznie w 100% nie trafiają do tych ośrodków i rozpływają się nad terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. W związku z tym nie możemy utrzymywać tej fikcji.
Oczywiście dzisiaj wszyscy, łącznie z lewicą, musimy zagłosować odpowiedzialnie za tym przedłużeniem, ale musimy przestać żyć w obłudzie i tak traktować tych nielegalnych imigrantów, ponieważ oni wszyscy dokładnie wiedzą, co robią. Wtedy, kiedy przekopują się pod płotem, wtedy, kiedy chcą przemykać nad płotem - oni doskonale wiedzą, że chcą łamać prawo. My nie mamy prawa, lecz mamy obowiązek nadążać za tymi trendami. Trzeba zablokować możliwość składania wniosków o udzielenie ochrony międzynarodowej po prostu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej jako całej, a nie tylko na granicy, na jakichś 5, 10 km, bo to jest kompletna fikcja.
Panie ministrze, musimy sprzedawać, to są bezcenne rzeczy. Nie musimy mieć jakichś wielkich reklam emitowanych na Manhattanie. Potrzebujemy jasnej i prostej legislacji, która będzie jasna, prosta i zrozumiała dla firm przemytniczych, że Polska to nie jest raj dla przemytników, że Polska to nie jest bantustan, gdzie blokada następuje tylko i wyłącznie na tych 100 m, 1 km, 5 km, tylko że Polska blokuje cały swój obszar dla nielegalnych imigrantów. Ten wniosek dzisiaj trzeba poprzeć. Konfederacja oczywiście będzie ten wniosek popierała, ale należy zastanowić się, panie ministrze, nad czymś naprawdę efektywnym, bo granie na liczbach w postaci zablokowania dla tych 40 nielegalnych imigrantów, to jest... Pan doskonale, panie ministrze, o tym wie, że zablokowaliśmy 40, a ilu taki wniosek złożyło i dostało się do ośrodków zamkniętych albo po prostu, nie daj Boże, rozpłynęło się gdzieś w Polsce, być może gdzieś w Europie... Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia