10. kadencja, 39. posiedzenie, 2. dzień (23-07-2025)
17. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji do Spraw Deregulacji o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (druki nr 1380 i 1415).
Poseł Patryk Wicher:
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Przypada mi dzisiaj w udziale przedstawić stanowisko mojego klubu w sprawie druków nr 1380 i 1415, w sprawie rzeczonej ustawy, którą przed chwilą przedstawiła pani poseł. Ta ustawa, generalnie rzecz ujmując, ma w swoim podstawowym założeniu na celu doprowadzenie do sytuacji, w której kiedy jesteśmy ubezpieczeni... Dotyczy OC posiadaczy pojazdów mechanicznych, OC rolników z tytułu posiadanego gospodarstwa rolnego czy też ubezpieczenia budynków rolnych od ognia i zdarzeń losowych. Dotychczas w umowach był taki zapis, zgodnie z którym zgodę na kontakt elektroniczny, komunikację elektroniczną trzeba było podpisać już na samym początku, podczas zawierania umowy. Ta zmiana dotyczy tego, żeby tę zgodę domniemywać, czy też tego, żeby można było wyrazić ją na każdym etapie trwania tej umowy.
W związku z tym oczywiście wiąże się to z wieloma pozytywnymi oraz wieloma negatywnymi kwestiami, ale także z pewnymi wątpliwościami, jeśli chodzi o ten konkretny projekt. Oczywiście plusem dla klientów jest to, że będzie większa elastyczność. Klienci będą mogli wypełnić deklarację w czasie trwania tej umowy. Ułatwienia komunikacyjne - na pewno przyspiesza to wymianę informacji między tym, kto korzysta z ubezpieczenia, a tym, kto go udziela. Zmniejsza się ryzyko przegapienia choćby terminu przedłużenia, prolongaty danego ubezpieczenia, ponieważ taka informacja może przychodzić szybciej, może być też wielokrotnie wysyłana do danego klienta w różnych terminach. Jeśli chodzi o ubezpieczyciela, to zmiana usprawnia jego procedury, daje mu nowe możliwości kontaktu z klientem. Oczywiście może uzyskać taką zgodę też podczas innych interakcji z klientem, zawierania innych umów, innych czynności, które z tym klientem przeprowadza, np. gdyby klient miał jakąś stłuczkę, to przy okazji ubezpieczyciel może próbować pozyskać dodatkową zgodę na komunikację elektroniczną.
Niestety, tak jak powiedziałem, niesie to ze sobą pewne ryzyka, ponieważ ta ustawa jest dość nieprecyzyjna w niektórych zakresach. Zgoda może być zbyt ogólna. Generalnie rzecz ujmując, chodzi o przepisy RODO, ale za chwilę do tego dojdę. Brak jest obowiązku wyrażenia zgody na trwałym nośniku, czyli w formach typu PDF, SMS, mail, dzięki którym łatwiej byłoby później udowodnić, że zgody udzielono świadomie. Zresztą padały tutaj sugestie rzeczników finansowych, żeby wprowadzić zapis dotyczący konieczności wyrażania takiej zgody, oczywiście na każdym etapie trwania umowy, na trwałym nośniku. Sprecyzuję jeszcze te niebezpieczeństwa. Ta zgoda może być interpretowana bardzo ogólnie lub może być dorozumianą zgodą, dlatego czasami klient mógłby być nieświadomy, że udzielił zgody dotyczącej wszystkich umów, np. gdyby była ona uzyskiwana w czasie innych czynności, podpisywania innych umów, w innych sytuacjach. To na pewno jest duże zagrożenie.
Bardzo duże wątpliwości dotyczą też braku obowiązku użycia trwałego nośnika, o czym wspomniałem, bo może zdarzyć się sytuacja konfliktowa, kiedy klient będzie uważał, że nie wyraził zgody albo nie otrzymał maila. Wyobraźmy sobie, że istnieje możliwość pozyskania tej zgody przez telefon. Źle wpisano adres mailowy, numer telefonu, ta umowa nie dotarła, wpadła do spamu - wtedy klient, broniąc się przed różnymi instytucjami, powie: no dobrze, ale ja nie wyraziłem takiej zgody, proszę mi to udowodnić. I faktycznie jeśli nie będziemy mieli zgody wyrażonej na trwałym nośniku, to obydwu stronom będzie bardzo trudno dojść do konsensusu, porozumienia. Może się to też wiązać z rozstrzygnięciami sądowymi. To jest duże ryzyko związane z brakiem trwałych nośników.
Wysoka Izbo! Ponadto związane jest to z dużym narażeniem na manipulacje, nadużycia. Tak jak powiedziałem, ubezpieczyciel w czasie innych czynności może wręcz trochę ukrywać pozyskiwanie tej informacji, ponieważ nie doprecyzowano, że musi to być realizowane w związku z konkretną umową. Wydaje się, że powinno to być bardzo sprecyzowane, że powinno się jasno pokazać klientowi, na jaką umowę wyraża zgodę, konkretnie określić, na jakim nośniku informacja powinna być zapisana. Ubezpieczyciel według nas powinien wręcz wysłać potwierdzenie wyrażenia takiej zgody, jeśli klient ją wyrazi, np. w formie maila: informujemy, że dzisiaj wyraziłeś zgodę w takiej umowie. Brak weryfikacji danych i kontaktów może doprowadzić właśnie do tych błędów, szczególnie w czasie rozmów telefonicznych, ale nie tylko.
Przechodzę do kwestii zbyt ogólnej charakterystyki i sprzeczności z przepisami RODO. Przypominam, że przepisy RODO mówią o świadomym, dobrowolnym, konkretnym i jednoznacznym wyrażeniu zgody. Oczywiście to może stanowić uciążliwość dla osób starszych, ponieważ osoby starsze mogą wyrazić zgodę nieświadomie. Później będą czekały na pisemną umowę, nie otrzymają informacji w tej sprawie i w związku z tym będą mogły przegapić termin zawarcia umowy, co może ich wykluczać cyfrowo.
Moi drodzy państwo, ta ustawa (Dzwonek) niesie wiele pozytywnych rozwiązań, ale niestety są w niej pewne nieścisłości, z czym wiążą się wątpliwości. Apelowałbym do komisji o uregulowanie tych spraw i odniesienie się choćby do sugestii rzecznika finansowego oraz kwestii trwałych nośników. Dziękuję serdecznie.
Przebieg posiedzenia