10. kadencja, 39. posiedzenie, 2. dzień (23-07-2025)

18. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji do Spraw Deregulacji oraz Komisji Finansów Publicznych o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (druki nr 1377 i 1423).

Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Finansów Jurand Drop:

    Pani Marszałek! Panie Posłanki! Panowie Posłowie! Odpowiem teraz na pytania i może zacznę od tyłu, od pana posła Sachajki. Jeśli chodzi o podjęcie działań w zakresie rachunków uśpionych, to właśnie podczas władzy koalicji PO-PSL zostały przyjęte pierwsze przepisy o rachunkach uśpionych, więc z pewnością dawniej zawsze myślano o sprawach spadkowych, o sprawach pieniędzy, które pozostają na rachunkach uśpionych. Natomiast jeżeli chodzi o środki, które są tam zgromadzone, to zgodnie z normalnym postępowaniem spadkowym przechodzą one na własność Skarbu Państwa w momencie, gdy jest taki wyrok sądu. Bank nie ma tutaj nic do decyzji - jeśli nie ma spadkobierców, to w normalny sposób przechodzą one na własność Skarbu Państwa.

    Przejdę do odpowiedzi na pytania pani poseł Pępek. Tak, środki na kontach bankowych leżą, chodzi dokładnie o to, co pani powiedziała. Staramy się rozwiązać problem tego, że spadkobiercy mogą mieć trudności ze sprawami spadkowymi. Natomiast w przypadku firmy umiera właściciel firmy, a nie firma. Wobec tego sam proces przekazywania pieniędzy, które są własnością firmy, do masy spadkowej jest związany z samym procesem zamykania firmy i tym, co się dzieje z firmą, jeśli umiera właściciel albo jeden z właścicieli. Wobec tego w tym przypadku ta ustawa w ogóle tego nie dotyczy. To jest regulowane w zupełnie innym obszarze prawa.

    Jeśli chodzi o pytanie pani poseł Gembickiej, to powiem, że rodziny same mogą zanieść akt zgonu. Jest to wtedy informacja dla banku i one wchodzą do masy spadkowej. Nie ma już tego okresu 5 lat. Rodzina sama przeprowadza proces rozliczania i podsumowywania spraw finansowych związanych ze zgonem osoby bliskiej w terminie, jak pan poseł Tumanowicz powiedział, odpowiednio dostosowanym do sytuacji rodzinnej i po okresie, jaki jest przez samą rodzinę wybrany. Jeśli chodzi o częstotliwość dostępu do bazy PESEL i ogólnie danych osobowych, to przede wszystkim bank, otwierając i prowadząc rachunek danej osoby, ma jej numer PESEL, ma jej dane osobowe, ma jej zgodę, zgodnie z RODO, na wykorzystywanie tych danych osobowych, wobec czego ten dostęp do bazy PESEL w ogóle nie robi tutaj żadnej różnicy. Bank to ma. Jeśli dla kogoś to jest różnica, to dla samej bazy PESEL. Ale znowu to jest wszystko elektroniczne, wobec czego w ogóle częstotliwość dostępu do bazy PESEL nie ma tutaj żadnego znaczenia. Natomiast oczywiście jeśli chodzi o bezpieczeństwo funkcjonowania numeru PESEL w przestrzeni publicznej i wykorzystywania numerów PESEL, które się pojawiają, do różnych rzeczy, to obywatele mają prawo do zastrzeżenia numeru PESEL.

    (Poseł Anna Gembicka: Ale czy banki będą miały obowiązki?)

    Banki mają mnóstwo obowiązków w kwestii utrzymania tajemnicy bankowej i niedopuszczania do wycieku danych, zgodnie z zasadami właśnie RODO, ale też w ogóle w kwestii ochrony danych osobowych, bo to nie tylko RODO.

    Odpowiadając na pytanie pana posła Józefaciuka, to ? propos RODO, to jak już powiedziałem, banki je mają. To było też w pytaniu pani posłanki Kulpy. Zamknięcie aktywnego i nieaktywnego rachunku następuje wtedy, gdy są wybrane wszystkie środki z tego rachunku. Banki muszą utrzymywać rachunek, bo te środki nie znikają, banki nie zabierają tych pieniędzy gdzieś do własnej kasy. Natomiast muszą utrzymywać ten rachunek do momentu, kiedy są na nim środki. Czyli albo muszą one zostać wybrane przez daną osobę, albo po jej śmierci, jeżeli wchodzą do masy spadkowej, są przekazywane w ramach spadku. To było ? propos pytania pana posła Józefaciuka i pani posłanki Kulpy.

    Jeśli chodzi o pytania pana posła Tumanowicza, to 5 lat już jest w tym momencie w prawie. W procesie deregulacyjnym nie zmieniamy takich rzeczy, które wprowadzają... Wtedy dopiero byłaby sprawa, że to nie jest deregulacja, gdybyśmy np. zamiast 5 lat wprowadzili jakiś inny termin, który byłby niezgodny i wprowadziłby zamieszanie. My w procesie deregulacji staramy się różne, czasami większe, czasami mniejsze, rzeczy usuwać, usuwać bariery dla czegoś. W tym przypadku mamy trzy punkty. Usuwamy bariery np. w funkcjonowaniu banków i procesie spadkowym oraz problemy wynikające z tego, że dotychczas było takie rozwiązanie, że banki miały bardzo ograniczone możliwości dostępu do informacji o tym, czy dany użytkownik, właściciel konta żyje, czy nie żyje. Są także różnice w zakresie interpretacji tego przez różne władze samorządowe, ale spadkobiercy zawsze mogą dostarczyć odpowiedni dokument.

    Jeśli chodzi o pytanie pani posłanki Kulpy, to pierwsza informacja była już omawiana. Co do kwestii niesłusznego czy też błędnego uznania za zmarłego, to do tego służy właśnie baza PESEL. To tam jest wiarygodna informacja o tym, czy dana osoba żyje, czy nie żyje. I znowu my w tej ustawie nie dyskutujemy ani nie zastanawiamy się nad tym, czy w bazie PESEL pojawiają się fałszywe informacje. To jest zupełnie inna sprawa. Jest domniemanie i nasz system PESEL tak dobrze funkcjonuje, że raczej to nie jest sytuacja, którą możemy przewidzieć w tej ustawie czy prawnie. Co do tego, że kogoś niesłusznie uznano za zmarłego, to w bazie PESEL są wiarygodne informacje, czy ktoś żyje, czy ktoś nie żyje.

    Jeśli chodzi o opłaty dla klientów, to tutaj w ogóle nie ma żadnych opłat dla klientów. Nic z tego nie ma. Zupełnie inny obszar tutaj regulujemy. Tym bardziej nie ma tych opłat.

    Ostatnie zdanie, ? propos wstępnej wypowiedzi pana posła Kowalskiego o braku rozwiązań systemowych i zmian całego systemu, zakresu stosunków. Myślę, że to byłaby duża regulacja. Tego tutaj nie robimy. Usuwamy rzeczy, które w tym momencie są uregulowane i które zaburzają życie społeczne, stanowią problem dla obywateli. Dobrze, myślę, że to tyle. Dziękuję bardzo.


Przebieg posiedzenia