10. kadencja, 39. posiedzenie, 2. dzień (23-07-2025)

19. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji do Spraw Deregulacji oraz Komisji do Spraw Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych o rządowym projekcie ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu dokonania deregulacji w zakresie energetyki (druki nr 1310 i 1453).

Poseł Janusz Kowalski:

    Dziękuję.

    Pani Minister! Szanowni Państwo! Jest z nami wiceminister klimatu pan Miłosz Motyka, przyszły minister energii, jak rozumiem. Takie ministerstwo będzie utworzone. Ministerstwo przemysłu będzie zlikwidowane. Tak właśnie dba o przemysł Donald Tusk, że ministerstwo, które powołał, już likwiduje. Ale dzisiaj rozmawiamy o ustawie, która zdaniem Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość jest bardzo zła. Jest to ustawa lex deweloper 2.0, szczególnie dla deweloperów branży OZE, na pewno nie dla ludzi, bo nie ma żadnych wniosków wyciągniętych z blackoutu w Hiszpanii.

    Po kolei. Zmiana Prawa budowlanego w zakresie zniesienia obowiązku uzyskania pozwolenia na budowę dla instalacji PV o mocy do 500 kW z obecnych 150 kW to jest ewidentny krok w kierunku poszerzenia zakresu ekspozycji na fotowoltaikę. Naszym zdaniem zniesienie obowiązku uzyskiwania pozwolenia dla instalacji PV do 500 kW spowoduje, że operatorzy sieci stracą kontrolę nad tymi instalacjami. Będzie to sytuacja podobna do sytuacji prosumentów, którzy często deklarują instalacje, np. panele PV, o mocy 6 kW, a w praktyce instalują instalacje o mocy 16 kW i więcej. Takie działania będą realizowane częściej. Operatorzy są absolutnie bezsilni. Jest przykład koncernu Tauron, który podjął nieudaną próbę kontroli zgodności deklaracji z praktyką. Podobnie będzie oczywiście z dużymi instalacjami o mocy 5 MW, bo w tym przypadku jest drugi pomysł, czyli podniesienie progu koncesjonowania dla instalacji OZE do 5 MW. Chodzi o zmianę art. 32 Prawa energetycznego. To jest absolutnie do odrzucenia. Proponowanie tego, aby polskie państwo straciło jakikolwiek nadzór nad rynkiem średniej skali odnawialnych źródeł energii jest absolutnie niedopuszczalne. Zniknie realny nadzór prezesa Urzędu Regulacji Energetyki, więc jest to ustawa korzystna dla deweloperów OZE, którzy zyskają pełną swobodę działania bez realnego nadzoru, bez obowiązku wykazania zdolności technicznych. Czysta deweloperka OZE. Będą gigantyczne konflikty na obszarach wiejskich. Przypominam, że szanowny pan minister jest z partii Polskie Stronnictwo Ludowe, więc tym bardziej trzeba dbać o obszary wiejskie.

    Kolejna rzecz to zmiana Prawa energetycznego w zakresie obowiązku dołączenia do każdej faktury podsumowania w języku niespecjalistycznym. To jest oczywiście dodatkowy dokument - i to jest regulacja, a nie deregulacja - który nie będzie się znacząco różnił od tego pierwszego. Jest to zbędna biurokracja dla firm i dezorientacja dla odbiorców, tym bardziej że wystarczyłoby, aby obecny rząd dobrze nadzorował firmy energetyczne w zakresie przepisów, które wprowadził rząd Zjednoczonej Prawicy ustawą z lipca 2023 r. zmieniającą Prawo energetyczne. Na pewno nie jest to żadne uproszczenie.

    Art. 45 to obciążenie obywateli kosztami promocji e-faktur. Nie wiem, już naprawdę kogoś opuścił Pan Bóg, że to zaproponowaliście. Szanowni państwo, dzisiaj oczywiście jest tak, że za wybór e-faktury klient otrzymuje rabat. A wy proponujecie dokładnie odwrotną logikę. Kto się nie zgodzi na e-fakturę, zostanie obciążony wyższą opłatą. To niedopuszczalne odwrócenie logiki konsumenckiej. Koszty zachęt dla firm na przejście na e-faktury będą wliczane w taryfy. Każdy z nas zapłaci za to, że firmy energetyczne będą miały tańszą obsługę. Kompletnie bez sensu. To jest antykonsumenckie. Jeżeli chodzi o wymuszoną cyfryzację komunikacji z odbiorcami, jesteśmy bardzo sceptyczni wobec tego zapisu. To jest poważne ryzyko wykluczenia społecznego dla milionów Polaków, szczególnie dla osób starszych, cyfrowo niedoświadczonych i wykluczonych. Starsze osoby przestaną otrzymywać monity, fizyczne faktury. Będą mogły pogubić się w tej, można powiedzieć, bardzo często antyspołecznej komunikacji marketingowej wielu firm energetycznych. Będzie taka sytuacja, że być może komornicy zechcą dorabiać na emerytach, którzy nie mają Internetu i nie zostaną powiadomieni o zmianie formy komunikacji. Bezwzględnie jesteśmy przeciwko tego typu propozycjom, aby nasi seniorzy zostali bez faktury, ale z komornikiem.

    Szanowni Państwo! Jesteśmy zdecydowanie przeciwko tej propozycji ustawy lex deweloper 2.0 dla deweloperów OZE. Ta ustawa wzmacnia pozycję dużych podmiotów OZE kosztem polskich konsumentów. Wszelkiego rodzaju koszty, jeżeli chodzi o sieć, o destybilizację, będą ponosić oczywiście konsumenci. Ta ustawa spowoduje wyższe rachunki za energię elektryczną, a nie niższe, jak mówi narracja rządowa. W ogóle macie jakiś skręt odnośnie do tych deweloperów OZE. Albo wiatraki, albo instalacje, albo magazyny, a wystarczy po prostu postawić na tanią energię z polskiego węgla, zdrowy rozsądek i biomasę. Dziękuję uprzejmie. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia