10. kadencja, 39. posiedzenie, 2. dzień (23-07-2025)

22. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Edukacji i Nauki o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy - Karta Nauczyciela oraz niektórych innych ustaw (druki nr 1472 i 1476).

Minister Edukacji Barbara Nowacka:

    Szanowna Pani Marszałek! Panie Posłanki! Panowie Posłowie! Po pierwsze, chciałam podziękować komisji edukacji za bardzo sprawną, merytoryczną pracę. Tu szczególnie na ręce pani minister Krystyny Szumilas składam podziękowania za dobrą pracę, współpracę i przynajmniej częściowo merytoryczną rozmowę na temat zmian w Karcie Nauczyciela.

    To jest pierwsza nowelizacja Karty Nauczyciela, na którą umówiliśmy się w ramach zespołu do spraw pragmatyki zawodowej nauczycieli. Umówiliśmy się tam ze związkowcami i z samorządowcami. Umówiliśmy się, tak jak mówiła pani posłanka Dorota Olko, na długi dialog, który przyniesie zmiany, które są pożądane, pożądane przez środowisko nauczycielskie, poprawiające zawód nauczyciela, jego bezpieczeństwo, jego funkcjonowanie, też jego przejrzystość. A z drugiej strony potrzebny jest konsensus z samorządami.

    Tu jeden z panów posłów pytał, chyba pan poseł Kurowski, czy to było konsultowane z samorządami. Oni są w tym zespole. Na tym polega zmiana, którą zaprowadziliśmy, że nie robi się wrzutek poprawkami poselskimi. Nie wprowadza się bardzo często dużych, masywnych zmian do projektów ustaw przez poprawki poselskie, a przeprowadza rzetelny proces legislacyjny połączony z konsultacjami. Tak, te prace trwały długo, ponieważ mówimy o skomplikowanej materii, która dotyczy pragmatyki zawodu nauczyciela.

    Poprawiamy kilka rzeczy. Po pierwsze, kwestie dotyczące nagrody jubileuszowej. Do tej pory było tak, że chociażby pracownicy samorządowi po 45 latach pracy dostawali nagrodę jubileuszową, a nauczyciele niestety tej nagrody nie mieli. To zmieniamy, żeby dać nauczycielom te same prawa co wielu innym pracownikom, bo to im się po prostu należy. Podnosimy też wysokość nagrody jubileuszowej, ponieważ chcemy docenić tych nauczycieli, którzy pracują długo.

    Wprowadzamy urlop dla poratowania zdrowia, urlop sanatoryjny w ostatnim roku, bo też wiemy, że to sanatorium, to wytchnienie nauczycielom idącym na emeryturę jest potrzebne. Mamy też rozwiązania, które korzystnie wpłyną na przyjście do zawodu nauczyciela, bo skrócenie do roku okresu próbnego dla nauczyciela początkującego jest bardzo dobrą dla niego zmianą. Powoduje to, że miejsce pracy w szkole staje się bardziej atrakcyjne, bo jest bardziej stabilne, bo on już wie, że w tej społeczności szkolnej, w której się znalazł i dobrze się odnajduje, będzie mu się lepiej pracowało.

    Porządkujemy kwestie dotyczące godzin ponadwymiarowych, godzin przyznawanych wyłącznie w tej chwili za zgodą nauczyciela. Zajmujemy się kwestiami dotyczącymi chociażby tego, w jaki sposób nauczyciel ma te godziny przydzielane. Ukłon w stronę nauczycieli zawodowców. Tutaj potrzebne jest zrównanie teoretyków z praktykami w wymiarze godzin. Tych zmian, bardzo głęboko merytorycznych, jest po prostu dużo. Stąd prace nad tą ustawą trwały długo. Ale tak jak się umówiliśmy ze związkowcami i samorządowcami, to jest pierwsza zmiana. Kolejne już są w toku, chociażby te dotyczące postępowań dyscyplinarnych, o co państwo pytaliście. Tak, już trwają nad tym prace i w najbliższych miesiącach zobaczycie efekty tych prac.

    Tak samo jak trwają prace w ogóle dotyczące chociażby godzin nadliczbowych, wynikające z uchwały Sądu Najwyższego. Tylko można robić prawo na kolanie, a potem samemu nie rozumieć, jakie się zrobiło przepisy, panie Piontkowski, albo można przepisy skonsultować, skonfrontować ze związkami zawodowymi, skonfrontować z samorządami i zaproponować sensowne, uzgodnione rozwiązania.

    Pozwolę sobie jednak odnieść się do pana Piontkowskiego.

    (Poseł Fryderyk Sylwester Kapinos: Pana posła.)

    (Poseł Waldemar Sługocki: Tak powiedziała, proszę pana. Uszy proszę przemyć.)

    Pan minister Piontkowski był ministrem edukacji, nawet był ministrem do 2023 r. Natomiast był ministrem odpowiadającym za oświatę. (Gwar na sali)

    Strasznie państwo krzyczycie. Bo przyszli tutaj ludzie niezainteresowani oświatą, tylko zainteresowani awanturą.

    Zwrócę się więc do tych zainteresowanych oświatą. Pan Piontkowski, będąc ministrem - doskonale to wie - odpowiadał za część dotyczącą oświaty. To pan przecież - bo to pan odpowiadał za edukację, a nie pan Czarnek - zmieniał kwestie urlopów dla poratowania zdrowia i zabierał to nauczycielom. Nie musiał pan tego robić, ale to pan to zrobił.

    Mówimy o nakładach na oświatę. Kończył pan pełnić funkcję ministra konstytucyjnego w 2020 r. Wtedy nakłady to było 50,2 mld zł. W 2022 r., kiedy był pan wiceministrem u pana ministra Czarnka - 55. Kiedy przyszliśmy do władzy, to się zmieniło. W 2023 r. był jeszcze drugi budżet, w tym roku nakłady na oświatę - 102 mld zł. I uwaga, w 2026 r. to będzie blisko 115 mld zł. 50 mld za pana czasów, 115 mld zł w tej chwili. To jest gigantyczna zmiana. I to jest zmiana, którą też odczuwają samorządy. Ale popatrzmy dalej.

    (Poseł Dariusz Piontkowski: Znowu pani przekłamuje.)

    Spójrzmy na nakłady. Ile z budżetu idzie na oświatę? Zaczęliście w 2015 r. z 2,5%, skończyliście na 2,1%. W tej chwili w 2025 r. jest 2,9% nakładów na oświatę. To jest gigantyczny wzrost. W czym on się przejawia? On się przede wszystkim przejawia w wynagrodzeniach nauczycieli. Kiedy PiS kończył swoje rządy, zaprojektowaliście budżet, w którym zapowiadaliście 12-procentową podwyżkę dla nauczycieli. Potem w szale wyborczym pan Czarnek powiedział, że będzie 20%, bo 30% by zrujnowało budżet. Budżet ma się dobrze. Nauczyciele dostali 30% i nawet 33% podwyżki. Ale to nie jest koniec, bo wiemy, że to nie wystarcza. Bo podniesienie prestiżu zawodu nauczyciela to nie tylko ta jedna ustawa, to wiele innych zmian. To też inwestycje, to też projekt obywatelski, który jest w Sejmie, który jest popierany przez rząd i który zobaczy swój szczęśliwy finał, a nie tak jak zobaczył swój finał w czasach rządów PiS w zamrażarce. Ten projekt wejdzie w życie.

    Odpowiadam panu posłowi Tumanowiczowi, on niestety wyszedł, a chciałam opowiedzieć o kwestii, która, widzę, wzbudza trochę emocji, czyli o przedłużeniu kadencji dyrektora na jedną kadencję, na drugą kadencję, bo o tym dokładnie mówimy. Jest to rozwiązanie bardzo potrzebne również dyrektorom, żeby wiedzieli, że kiedy zaczynają pracę i planują swoje działania na kilka lat, chociażby działania inwestycyjne, działania kadrowe, żeby mieli tę perspektywę, że mają szansę na drugą kadencję, nie wszystkie pozostałe, ale to powierzenie na drugą kadencję też zapewnia stabilność pracy dyrektora i nie jest rozwiązaniem o tyle niebezpiecznym, że są zapewnione po pierwsze, konsultacje, po drugie, opinia kuratora, a kurator jest niezależny.

    (Poseł Dariusz Piontkowski: Ha, ha, ha!)

    Pan Piontkowski się śmieje, bo w jego czasach kuratorzy byli zależni. Ale wie pan, czym się różnimy?

    (Poseł Dariusz Piontkowski: Znam praktykę, pani Nowacka. Znam praktykę.)

    Trzynastu waszych kuratorów później startowało w wyborach samorządowych, parlamentarnych albo byli działaczami partyjnymi. Tym się różnimy, że nie zatrudniamy kolegów partyjnych, tylko zatrudniliśmy kompetentnych kuratorów. I wie pan co?

    (Poseł Dariusz Piontkowski: No nie. Oni są całkowicie niezależni. Oczywiście, znam praktykę.)

    Pan Piontkowski się śmieje, a tak się pan wstydził za panią Nowak. Wszyscy wiemy, jak się pan wstydził za panią kurator Nowak, która merytoryki nie miała żadnej, a agresję bardzo dużą.

    Nauczyciele odetchnęli. Dlatego że właśnie wprowadziliśmy standardy, wprowadziliśmy konsultacje, wprowadziliśmy dialog.

    Pytaliście państwo o koszty. Oczywiście, że jesteśmy przygotowani, bo jesteśmy odpowiedzialni. Bo jesteśmy rządem, który nie rzuca słów na wiatr, tylko realizuje swoje zobowiązania. Koszty tej ustawy w roku 2026 to 386 mln zł, z czego 125 mln zł to rozszerzenie uprawnień nauczycieli w zakresie nagrody jubileuszowej. Skutek jest uwzględniony w łącznej kwocie potrzeb oświatowych zarówno dla JST, jak i dla organów administracji rządowej, które prowadzą swoje szkoły w rezerwie celowej budżetu państwa.

    7,2 mln zł - rozszerzenie grupy nauczycieli uprawnionych do świadczenia kompensacyjnego. Skutek jest uwzględniony w budżecie państwa.

    61,5 mln zł - ujednolicenie tygodniowego wymiaru godzin zajęć nauczycieli praktycznej nauki zawodu z tygodniowym obowiązkowym wymiarem godzin zajęć nauczycieli teoretycznych przedmiotów zawodowych w szkołach prowadzących kształcenie zawodowe. Skutek finansowy w wysokości 50,8 mln zł dla JST jest uwzględniony w łącznej kwocie potrzeb oświatowych i 5,3 mln zł dla szkół i placówek prowadzonych przez organy administracji rządowej - uwzględniony w rezerwie celowej budżetu państwa.

    191 mln zł - podwyższenie wysokości odpraw w związku z przejściem na emeryturę, rentę z tytułu niezdolności do pracy lub nauczycielskie świadczenie kompensacyjne. Skutek finansowy w wysokości 187,7 mln zł dla JST uwzględniony w kwocie zwiększającej rezerwę, o której mowa w art. 34 ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego, i 3,8 mln zł dla szkół i placówek prowadzonych przez organy administracji rządowej, uwzględniony w rezerwie celowej budżetu państwa.

    Pieniądze na oświatę są, bo nakłady rosną. Minister Finansów zadbał o to, by potrzeby oświatowe po raz pierwszy uwzględniały też przedszkola, czego wcześniej nie było. Dlatego oczywiście samorządy głodzone przez lata mają jeszcze problemy finansowe, ale mają ich coraz mniej. Ta kwota po prostu rośnie. Dbamy o to, żeby potrzeby oświatowe jak najbardziej wspierały każde dziecko w każdej szkole, w każdej placówce. To jest podstawa naszego działania, żeby wesprzeć samorządy, dbając o nauczycieli. Dlatego w ten sposób pracujemy, że pracujemy również z samorządami. Oczywiście są dyskusje między samorządami, między związkami zawodowymi, ale efekt jest taki, że nauczyciele zarabiają lepiej i chętniej pracują z dziećmi i młodzieżą. Bo to jest dla nas dzisiaj najważniejsze. Najważniejsze jest zapewnienie dobrej jakości oświaty.

    Odpowiadam na pytanie pani posłanki Renaty Rak o małe szkoły. To pytanie później powtórzyła pani posłanka Pępek. Tak, wiejskie szkoły są wyzwaniem dla samorządów, ale są też ich skarbem. Bo to mała szkoła organizuje często całe życie społeczne. Dlatego już 15 lipca trafił do konsultacji społecznych projekt o małych szkołach, projekt, który ma je wspierać (Oklaski), który ma pokazać, w jaki sposób pozwolić im przetrwać, pomimo demograficznego tsunami, z którym się po prostu mierzymy.

    (Poseł Adrian Witczak: Brawo!)

    Można być rządem takim jak nasi poprzednicy, którzy nie będą tego problemu widzieli i będą robili dziwne zmiany polegające np. na likwidacji gimnazjów, żeby było więcej uczniów w szkołach podstawowych, ale można też odważnie powiedzieć: tak, widzimy niż demograficzny, ale wiemy, że dla każdej małej miejscowości ważna jest mała szkoła. I my wychodzimy z tego typu działaniami w ustawie.

    Zapraszam państwa do konsultacji. Również tych, którzy pytają, czy słuchamy. Tak, też weźcie udział w konsultacjach. One trwają w tej chwili. A wcześniej te rozwiązania nieraz były konsultowane również na posiedzeniu komisji wspólnej rządu i samorządu.

    Szanowni Państwo! Zawód nauczyciela był przez lata degradowany i jego prestiż wymaga podniesienia. Jedna z kwestii dotyczy świadczeń, które są niezbędne w każdym zawodzie. Nauczyciel z pasji nie wyżyje - wyżyje dzięki dobrym wynagrodzeniom i dobrym warunkom pracy. Dzisiejszy projekt to pierwszy krok w stronę poprawy warunków pracy nauczyciela. Będzie ich więcej. Mam nadzieję, że będziecie państwo skłonni do merytorycznej dyskusji. Wszystkim tym, którzy chcieli wziąć udział w merytorycznej dyskusji, szczególnie posłom i posłankom z komisji edukacji i pani minister Szumilas, bardzo dziękuję. Mam też nadzieję, że środowisko nauczycielskie wie, że to jest pierwszy krok, pierwszy krok ku temu, co obiecaliśmy - ku podniesieniu prestiżu zawodu nauczyciela. Będziemy wdzięczni za poparcie tej ustawy. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

    (Głos z sali: Brawo!)


Przebieg posiedzenia