10. kadencja, 39. posiedzenie, 2. dzień (23-07-2025)
23. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji do Spraw Deregulacji oraz Komisji Edukacji i Nauki o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy - Karta Nauczyciela (druki nr 1438 i 1509).
Poseł Dorota Olko:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Kolejny projekt dotyczący edukacji, którym się dzisiaj zajmujemy, ma na celu odstąpienie od sztywnych regulacji dotyczących godzin dostępności nauczycieli w przedszkolach i szkołach poprzez likwidację tzw. godzin czarnkowych, czyli tej obowiązkowej godziny tygodniowo przeznaczanej przez nauczycieli na konsultacje z uczniami i rodzicami.
Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że wprowadzenie tego obowiązku, takiego dyżuru to dobry pomysł, ale praktyka po prostu pokazała tutaj, że funkcjonowanie tego obowiązku przez ostatnie lata się nie sprawdziło. Jest zupełnie inaczej. Związek Nauczycielstwa Polskiego przeprowadził badania. Ponad 12 tys. nauczycieli odpowiedziało w ankiecie na pytania na temat godzin czarnkowych. I te badania jednoznacznie pokazują, że ten pomysł po prostu się nie sprawdził. Ponad 3/4 nauczycieli stwierdziło, że uczniowie ani rodzice nie korzystają z tych godzin. 97% wskazywało, że funkcjonowanie tych godzin nie poprawiło kontaktu między szkołą a rodzicami. Ponad połowa wskazywała tu na dość prozaiczny, ale też ważny problem - problem logistyczny, bo po prostu na te godziny często brakuje w szkole miejsca, brak jest dostępnych sal. Likwidacja godzin czarnkowych nie powinna wpłynąć negatywnie na kontakt między nauczycielami a rodzicami i nauczycielami a uczniami, bo jak mówiono tutaj wiele razy, obowiązek prowadzenia takich konsultacji wynika już z Karty Nauczyciela. Likwidacji ulegnie jedynie przymus realizowania go w dokładnie takiej formie.
Miejmy też świadomość, że rezygnacja z tej formy oznacza właśnie większą elastyczność, lepsze dostosowanie do warunków, w jakich funkcjonują rodzice, do ich godzin pracy. Po prostu łatwiej jest coś dostosować, kiedy jest większa elastyczność.
Można to dostosować do różnych form komunikacji, jakie w dzisiejszych czasach istnieją. Ten obowiązek jest po prostu archaiczny i nieuwzględniający tego, jak dziś wygląda polska szkoła.
Kiedy minister Czarnek wprowadzał te godziny czarnkowe, to odbyło się to parę lat po tym, jak Prawo i Sprawiedliwość samo zrezygnowało z tzw. godzin karcianych. Było to przykładem jakiegoś zupełnie niestrategicznego myślenia i niedostosowania do potrzeb szkół.
Znowu warto podkreślić, że to też jest projekt, który powstał we współpracy ze środowiskiem, ma poparcie nauczycielskich związków zawodowych, jest realizacją podnoszonych od dawna przez nauczycieli postulatów. Myślę, że powinniśmy go po prostu sprawnie przeprocedować i przyjąć ku radości polskich nauczycieli.
Klub Lewicy oczywiście projekt poprze. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia