10. kadencja, 39. posiedzenie, 2. dzień (23-07-2025)

25. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi o rządowym projekcie ustawy o szczególnych rozwiązaniach w zakresie przechowywania nawozów naturalnych (druki nr 1433 i 1518).

Poseł Witold Tumanowicz:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Rozpatrujemy dziś projekt ustawy zawarty w druku nr 1433, dotyczący przesunięcia terminów dostosowania gospodarstw rolnych do wymagań w zakresie przechowywania nawozów naturalnych. Projekt przewiduje przedłużenie obowiązkowych terminów o 3 lata dla gospodarstw posiadających do 20 dużych jednostek przeliczeniowych oraz o 1 rok dla gospodarstw mieszczących się w przedziale od 20 do 210 dużych jednostek przeliczeniowych. Jednocześnie umożliwia umorzenie wszczętych postępowań wobec tych, którzy nie dopełnili obowiązku, o ile złożą odpowiednie zgłoszenie do ministerstwa rolnictwa.

    Chcemy podkreślić, że kierunek zmian zawarty w tym projekcie jest zrozumiały. Przedłużenie terminów to krok w stronę większego realizmu i uwzględnienia trudności, z jakimi borykają się dziś polscy rolnicy. Uważamy jednak, że samo wydłużenie terminów to zdecydowanie za mało. Potrzebujemy nie doraźnych korekt, lecz głębszego namysłu nad całościową strategią polityki rolnej państwa. Nie możemy bowiem analizować tej ustawy w oderwaniu od realnej sytuacji polskiej wsi. Polscy rolnicy mierzą się dziś z coraz większymi kosztami, zbyt niską opłacalnością produkcji, rosnącą biurokracją i brakiem stabilnych zasad. Na to wszystko nakłada się presja wynikająca z polityki klimatycznej Unii Europejskiej, której skutki coraz dotkliwej odczuwa polskie rolnictwo. Mówimy tu m.in. o zielonym ładzie, o rozrastających się ekoschematach i o takich pomysłach jak obowiązkowe ugorowanie gruntów, które miało funkcjonować w ramach normy GAEC 8.

    Trzeba jednak zaznaczyć, że to właśnie konsekwentne protesty rolników, ich determinacja i oddanie sprawie doprowadziły do tego, że np. norma GAEC 8 ostatecznie nie została wprowadzona jako obowiązkowa. Dziś funkcjonuje jedynie jako element dobrowolnego ekoschematu. To dowód na to, że polska wieś nie zgadza się na działania oderwane od rzeczywistości. Jednocześnie cała ta sytuacja unaoczniła bezrefleksyjność i niebezpieczną automatyzację decyzji podejmowanych w Brukseli, które niejednokrotnie prowadzą do marginalizacji rolnictwa w krajach takich jak Polska.

    Z tego miejsca domagamy się realnych działań na rzecz polskiego rolnictwa. Potrzebujemy strategicznego planu, przemyślanej polityki i uproszczenia systemu, który dziś zbyt często przypomina pułapkę regulacyjną. W tym kontekście sam projekt z druku nr 1433 nie rozwiązuje kluczowych problemów. Przedłużenie terminu, choć potrzebne, nie zmienia faktu, że wielu rolników nadal nie ma możliwości dostosowania się do przepisów, jeśli nie zapewni się im stabilnych warunków do inwestowania, jasnych zasad i przewidywalności prawa.

    Warto też postawić pytanie o sprawiedliwość wobec tych, którzy już się dostosowali. Mówimy tu o gospodarstwach, które często przy ogromnym wysiłku finansowym, nierzadko sięgając po kredyty, spełniły obowiązujące wymagania.

    Z całą stanowczością chcemy powiedzieć: polskie rolnictwo potrzebuje dziś mądrego wsparcia, a nie przerzucania odpowiedzialności. Potrzebuje prostych zasad, przewidywalności i poszanowania dla wysiłku rolników. Musimy odejść od modelu, w którym regulacje wyprzedzają możliwości ich wdrożenia, a przepisy są oderwane od rzeczywistości ekonomicznej gospodarstw. Dziękuję.


Przebieg posiedzenia