10. kadencja, 39. posiedzenie, 2. dzień (23-07-2025)
30. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Środków Przekazu o poselskim projekcie uchwały w sprawie upamiętnienia 45. rocznicy Lubelskiego Lipca ’80 (druki nr 1491 i 1505).
Poseł Sławomir Ćwik:
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Dzisiaj możemy cieszyć się wolnościami państwa demokratycznego, każdy z nas może przedstawiać swoje stanowisko, mówić to, co chce, to, co myśli. Ale musimy pamiętać, że nie zawsze tak było i że wcale nie jest to dane raz na zawsze. Bo są środowiska, które nadal by chciały, aby rządziła jedyna słuszna partia. Może zmieniają się poglądy, może zmieniają się stanowiska, ale też by chciały, żeby wszyscy myśleli tak samo i nikt nie mógł głośno mówić, że myśli inaczej.
Tak niestety było w Polsce po 1945 r., kiedy Polska dostała się pod wpływy Związku Radzieckiego i pod wpływy ideologii komunistycznej. Przez następne lata Polacy wielokrotnie próbowali się przeciwko temu buntować. W 1956 r. w Poznaniu, w 1970 r. na Wybrzeżu, w 1976 r. w Radomiu, a w 1980 r. w lipcu protesty rozpoczęły się właśnie na Lubelszczyźnie. Oczywiście przyczyniła się do tego bardzo trudna sytuacja gospodarcza, okres tzw. kontrolowanych niedoborów, które odbijały się na jakości życia wszystkich ludzi.
O ile faktycznie dzisiaj pamiętamy przede wszystkim Sierpień ’80 na Wybrzeżu i osoby, które tam były liderami strajków i które doprowadziły do zawarcia porozumień sierpniowych, o tyle musimy pamiętać, tak jak jest to często podkreślane, że bez lipca nie byłoby sierpnia. To na Lubelszczyźnie robotnicy jako pierwsi podjęli ryzyko przeciwstawienia się władzy, upomnienia się o swoje prawa. Zaczęli protesty w zakładach pracy. Te protesty odbywały się w ok. 150 zakładach pracy. Uczestniczyły w nich naprawdę masy robotników. One zapoczątkowały też to, że władza wiedziała, że musi się cofnąć, musi zawrzeć z robotnikami porozumienia, że nie może walczyć z całym narodem.
Dlatego oczywiście klub Polski 2050 także poprze przygotowaną uchwałę, która przypomni i uhonoruje osoby zaangażowane w Lubelski Lipiec ’80.
Chciałbym też tutaj przypomnieć chociaż kilka nazwisk, bo one nie są tak powszechnie znane jak nazwiska liderów strajków na Wybrzeżu w 1980 r. Z WSK PZL-Świdnik byli to pani Zofia Bartkiewicz, Zygmunt Karwowski i Roman Olcha, a z Fabryki Samochodów Ciężarowych w Lublinie panowie Stanisław Daniel, Julian Dziura, Teodor Basak. Ale prawdziwymi bohaterami byli wszyscy (Dzwonek), którzy wówczas przyłączyli się do strajków i dzięki temu doprowadzili do późniejszych zmian. Dziękuję. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia