10. kadencja, 39. posiedzenie, 2. dzień (23-07-2025)
30. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Środków Przekazu o poselskim projekcie uchwały w sprawie upamiętnienia 45. rocznicy Lubelskiego Lipca ’80 (druki nr 1491 i 1505).
Poseł Daria Gosek-Popiołek (tekst niewygłoszony):
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W imieniu Koalicyjnego Klubu Parlamentarnego Lewicy mam zaszczyt przedstawić stanowisko w sprawie sprawozdania Komisji Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Środków Przekazu o poselskim projekcie uchwały w sprawie upamiętnienia 45. rocznicy Lubelskiego Lipca '80 (druki nr 1491 i 1505).
Dyskutujemy dzisiaj o projekcie uchwały upamiętniającej 45. rocznicę wystąpień robotniczych na Lubelszczyźnie, będących protestem przeciwko rosnącym kosztom życia i stojącym w miejscu płacom. Strajki objęły znaczną część województwa i zakończyły się podpisaniem porozumień z przedstawicielami władz.
Te wydarzenia są słabo obecne w naszej wspólnej pamięci historycznej, a szkoda, więc cieszę się, że Sejm nad tą uchwałą pracuje, i mam nadzieję, że przyjmiemy ją na tym posiedzeniu. Chciałabym zwrócić uwagę na szczególnie ważny moim zdaniem fragment. Pozwolę sobie zacytować:
˝Drogą wytyczoną w Lublinie podążyli wkrótce robotnicy Stoczni Gdańskiej i wielu innych zakładów w całej Polsce. Domagali się wolności, sprawiedliwości oraz prawa do współdecydowania o losach swojego miejsca pracy i kraju. Chcieli być współgospodarzami fabryk i pełnoprawnymi obywatelami Rzeczypospolitej˝.
Upamiętniamy i doceniamy dzisiaj to, że robotnicy chcieli współdecydować o swoich miejscach pracy. Cieszę się, że w treści uchwały podkreślono ten ważny element dziedzictwa pierwszej ˝Solidarności˝. Z perspektywy 45 lat trzeba jednak uderzyć się w pierś i powiedzieć, że wolna Polska nie zapewniła pracownikom prawa do współdecydowania o swoich miejscach pracy. Najświeższy przykład mieliśmy niedawno w Jeremiasie w Gnieźnie, gdzie władze firmy nielegalnie zwolniły dwóch związkowców z Inicjatywy Pracowniczej, miesiącami odmawiały prowadzenia uczciwych negocjacji, wreszcie ignorowały całkowicie legalny strajk i podejmowały próbę zastąpienia protestujących pracowników więźniami lub pracownikami agencyjnymi. To tylko bardzo świeży przykład, ale niestety nie jedyny. Dlatego apeluję do wszystkich na tej sali, żebyśmy prawo pracowników do współdecydowania o swoim miejscu pracy traktowali serio, nie tylko upamiętniając wydarzenia z przeszłości, ale również wprowadzając rozwiązania na przyszłość.
Przebieg posiedzenia