10. kadencja, 39. posiedzenie, 5. dzień (04-08-2025)

Oświadczenia.

Poseł Bronisław Foltyn (tekst niewygłoszony):

    Kolejny tydzień przynosi całą garść nowych, postrekonstrukcyjnych wieści z obozu koalicji Donalda Tuska. Minęło zaledwie kilka dni, a nowy minister sprawiedliwości i zarazem prokurator generalny Waldemar Żurek zdążył już zawiesić 49 prezesów sądów powszechnych, złożyć wniosek o odwołanie 40 komisarzy wyborczych, a nawet zakwestionować status Komisji Weneckiej, zarzucając jej niepraworządność. Jeśli tak dalej pójdzie, okaże się, że zamiast 1 tys. wakatów będziemy mieć ich w wymiarze sprawiedliwości ponad 4,5 tys. Warto w tym miejscu przypomnieć, że obecnie mamy w Polsce ok. 9 tys. orzekających sędziów, z czego 3,5 tys. to tzw. neosędziowie. Katastrofa w wymiarze sprawiedliwości wisi więc nad nami niczym miecz Damoklesa. Choć już dziś, porównując funkcjonowanie sądów w Polsce z ich funkcjonowaniem w krajach cywilizowanych, widać, że jesteśmy na szarym końcu statystyk - na wyroki czeka się u nas latami. Co więc czeka nas po czystkach ministra Żurka? Strach się bać.

    Ale to nie wszystko. Pani Aleksandra Leo, niedoszła minister kultury, oświadczyła dziś, że stała się ofiarą ˝zachowań podłych˝. Może nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego - w końcu w polityce to codzienność - gdyby nie fakt, że chodzi o jej kolegów i koleżanki z macierzystego klubu poselskiego, tj. Polski 2050. Okazuje się, że pani Leo wcale nie zrezygnowała z ministerialnej nominacji, że ktoś po prostu, ˝kulturalnie˝ - w końcu mowa o ministerstwie kultury - podłożył jej świnię.

    Szczegółów tej historii zapewne nie poznamy, ale wiadomo już, że z ubiegłotygodniowego exposé rekonstrukcyjnego premiera Tuska, w którym ogłosił on koniec z konfliktami w koalicji, nie zostało właściwie nic. Konflikty jak były, tak są, a wręcz narastają, choć minęło zaledwie kilkadziesiąt godzin.


Przebieg posiedzenia