10. kadencja, 39. posiedzenie, 5. dzień (04-08-2025)

59. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji do Spraw Deregulacji oraz Komisji do Spraw Dzieci i Młodzieży o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o przeciwdziałaniu zagrożeniom przestępczością na tle seksualnym i ochronie małoletnich, ustawy o Krajowym Rejestrze Karnym oraz ustawy - Prawo oświatowe (druki nr 1381 i 1513).

Poseł Wioletta Maria Kulpa:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Mam przyjemność przedstawić państwu stanowisko Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość w sprawie sprawozdania Komisji do Spraw Deregulacji o projekcie ustawy o zmianie ustawy o przeciwdziałaniu zagrożeniom przestępczością na tle seksualnym i ochronie małoletnich, ustawy w Krajowym Rejestrze Karnym oraz ustawy - Prawo oświatowe.

    ˝Nigdy byś się nie spodziewał˝ - Państwowa Komisja do spraw przeciwdziałania wykorzystywaniu seksualnemu małoletnich poniżej lat 15 tak zatytułowała kampanię społeczną. ˝Nigdy byś się nie spodziewał˝. Jej celem jest poszerzenie wiedzy oraz pogłębienie świadomości na temat zjawiska wykorzystywania seksualnego dzieci w Polsce. W ramach poszerzenia wiedzy w tym zakresie mamy informację statystyczną, że 40% przestępstw seksualnych wobec dzieci stanowią te popełniane przez osoby znane pokrzywdzonemu, w tym z najbliższej rodziny lub otoczenia.

    Zatem pierwsza propozycja zastąpienia wymogu przedstawiania zaświadczenia o niekaralności wymogiem przedstawiania jedynie oświadczenia na piśmie, mimo iż podpisanego pod rygorem odpowiedzialności karnej, budziła chyba najwięcej kontrowersji wśród wszystkich środowisk i członków komisji, szczególnie Komisji do Spraw Dzieci i Młodzieży. Bo deregulacja prowadziła do poważnych luk w systemie weryfikacji. Oświadczenia w przeciwieństwie do oficjalnych dokumentów z Krajowego Rejestru Karnego nie stanowią tak skutecznego narzędzia weryfikacyjnego. Powinno być dla nas oczywiste, że odpowiedzialność za złożenie fałszywego oświadczenia nie zawsze eliminuje ryzyko, że osoba z przeszłością przestępczą, szczególnie w kontekście przestępstw na tle seksualnym, łatwo ukryje swoje działania. Zjawisko, w którym wielu przestępców seksualnych funkcjonuje w najbliższym otoczeniu dzieci, jest alarmujące. Uproszczenie procedury weryfikacyjnej przez możliwość składania jedynie oświadczenia stwarza ryzyko, że osoby z przeszłością kryminalną, w tym pedofile, będą miały większy dostęp do dzieci.

    W sytuacji, w której ochrona najmłodszych obywateli powinna być naszym priorytetem, proponowane zmiany były skandaliczne. Skandaliczne jest również to, że komisja deregulacyjna, która powinna zajmować się praktycznymi tematami w zakresie zmiany przepisów służących zmniejszeniu obciążeń dokumentacyjnych, sprawozdawczych, wchodzi w bardzo merytoryczne sprawy, a wprowadzenie tych zmian groziłoby nieuchronnie kolejnymi tragediami krzywdzenia dzieci. W świetle tych zastrzeżeń wprowadzono poprawkę do zmian ustawowych, której zamysł został tak skonstruowany, że teraz obowiązek przedkładania zaświadczenia o niekaralności ciąży nie na rodzicu czy opiekunie, ale na osobie kierującej jednostką oświatową. To ona będzie miała obowiązek zweryfikowania, czy rodzic figuruje w Krajowym Rejestrze Karnym.

    A zatem gdzie ta deregulacja? Co się zmieniło? Coś uprościła komisja deregulacyjna? Po co zatem te zmiany? Po co deregulacja wchodzi w przepisy mające chronić dzieci przed przestępczością seksualną? Deregulacja ustaliła z Ministerstwem Edukacji Narodowej, że osoby, które zajmują się nauką zawodu nieletnich, nie będą musiały jednak składać zaświadczenia o niekaralności. To jest wyłom. Odstępstwo pod hasłem: nie będziemy mieli w ogóle chętnych pracodawców, aby zgłaszali się do uczestniczenia w programach nauki zawodu. Prawdziwym tematem w tym zakresie, którym powinna zająć się komisja deregulacyjna, jest uproszczenie procedury składania wniosku o zaświadczenie o niekaralności w aplikacji mObywatel, bo na dziś nie można tej procedury przejść do końca, i zniesienia całkowitej opłaty 20 zł nie tylko dla wolontariuszy i nie tylko z powodów ekonomicznych, ale dla każdego Polaka, tam, gdzie złożenie takiego dokumentu wymagane jest ustawowo, czyli nakazane przepisami prawa. To byłby prawdziwy udział w realnym uproszczeniu procedury i rola dla komisji deregulacyjnej. Tymczasem praca, która została wykonana w zakresie tej ustawy nie ma nic wspólnego z deregulacją, a dodatkowo wiązała się z szeregiem wątpliwości i wprowadzeniem dziwnych rozwiązań, które mogły stworzyć więcej nieprawidłowości.

    Musimy pamiętać, że kluczowe jest znalezienie równowagi między potrzebą uproszczenia procedur administracyjnych a zapewnieniem bezpieczeństwa dzieci. W dobie rosnącego zagrożenia przestępczością na tle seksualnym bardziej szczegółowa weryfikacja osób mających kontakt z małoletnimi staje się absolutnie konieczna. Choć zdajemy sobie sprawę, że może wiązać się to z większymi obciążeniami administracyjnymi, nie możemy pozwolić, by uproszczona procedura przekładała się na bezpieczeństwo naszych dzieci. W związku z tym wnoszę o rewizję proponowanych zmian i dążenie do skuteczniejszych sposobów weryfikacji.

    Wysoka Izbo! W obliczu tak poważnych zagrożeń musimy dostosować poziom weryfikacji do poziomu ryzyka. Naszym wspólnym celem powinno być zapewnienie najwyższego poziomu bezpieczeństwa dla najmłodszych obywateli. Proponowane zmiany komisji deregulacyjnej wywołały wiele uwag i zastrzeżeń różnych środowisk, co zostało zobrazowane na 167 stronach uwag różnych środowisk, stowarzyszeń, rzecznika praw dziecka, rzecznika praw obywatelskich. Czy zatem deregulacja ma prowadzić do takich zastrzeżeń i w gruncie rzeczy wywoływać falę przeciwstawienia się tym propozycjom, które mogły zagrozić dzieciom? Nie w pełni akceptujemy zaproponowane zmiany, które w dużej mierze nie wpływają na poprawę bezpieczeństwa dzieci, dlatego na dzisiaj klub parlamentarny wstrzyma się w głosowaniu nad proponowanymi zmianami. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia