10. kadencja, 4. posiedzenie, 2. dzień (26-01-2024)

9. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej Cezary Tomczyk:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Szanowni Państwo! Chciałbym przedstawić... (Gwar na sali)

    Wicemarszałek Włodzimierz Czarzasty:

    Panie ministrze, przepraszam jeszcze raz.

    Panie pośle Cichoń, halo. Panie pośle, wiem, że pan dzisiaj nie mówi, w związku z czym pan trochę ma zazdrości w sobie, ale niech pan da mówić innym.

    Proszę bardzo, panie ministrze.

    Sekretarz Stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej Cezary Tomczyk:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Szanowni Państwo! Chciałbym ogłosić informację z ostatniej chwili. Jako kierownictwo Ministerstwa Obrony Narodowej zdecydowaliśmy, że raport Jerzego Millera wraca na stronę Ministerstwa Obrony Narodowej. To się wydarzyło właśnie teraz. (Oklaski)

    Chciałbym też poinformować w imieniu władz państwowych, że raport Jerzego Millera jest jedynym obowiązującym raportem w sprawie katastrofy pod Smoleńskiem. Myślę, że to jest bardzo istotne z punktu widzenia i bezpieczeństwa państwa, i profilaktyki lotniczej. To się stało właśnie teraz.

    Zanim odpowiem na te pytania, które zostały postawione przez panią poseł, chciałbym podziękować panu Jerzemu Millerowi, panu Maciejowi Laskowi, płk. Grochowskiemu oraz całej komisji Jerzego Millera za to, że mimo że niszczono im kariery, że niszczono im życiorysy, nie złamano ich charakteru. I że oni, jeżeli chodzi o kwestię prawdy, w tej prawdziwe pozostali przez cały ten okres, kiedy Antoni Macierewicz snuł swoje bajania i kłamstwa w ciągu ostatnich 13 lat. To jest, szanowni państwo, fundament, jeżeli chodzi o kwestię funkcjonowania państwa. Państwo musi opierać się na prawdzie.

    (Głos z sali: Kłamstwo!)

    Komisja Antoniego Macierewicza nie powstała po to, żeby pokazać prawdę, jak chciał kiedyś Jarosław Kaczyński, było dokładnie odwrotnie. Komisja Antoniego Macierewicza powstała po to, żeby udowodnić kłamstwo. To jest chyba pierwszy taki przypadek w demokratycznym państwie prawnym, że z góry przyjmuje się tezę, która w dodatku jest kłamstwem, i w procesie państwowym, wydając na to miliony złotych, próbuje się tę tezę udowodnić.

    Odpowiadając na pytanie pani poseł, chcę powiedzieć, że całość funkcjonowania podkomisji Antoniego Macierewicza to 33 mln zł. Oczywiście to nie jest kwota zamknięta. W ciągu tego procesu badania przez Antoniego Macierewicza i jego grupę zniszczono też drugi samolot, drugiego tupolewa, który został pocięty szlifierką w ramach jednak dość groteskowych eksperymentów przez ludzi, którzy nigdy nie zajmowali się badaniem wypadków lotniczych.

    Jaka jest różnica między tymi komisjami? Otóż taka, że komisja Jerzego Millera przeprowadziła całość tego procesu i zamknęła kwestię raportem.

    (Głos z sali: A gdzie ten proces przeprowadzano?)

    Tutaj padło takie słowo o Anodinie. Chciałbym, żeby państwo pamiętali - bo państwo, rozumiem, że czują się patriotami, i są państwo patriotami w swoim przekonaniu - żeby nie stosować tez, które są w propagandzie rosyjskiej...

    (Głos z sali: Wstyd!)

    (Głos z sali: Hańba!)

    ...dlatego że to Polska przygotowała raport pod wodzą Jerzego Millera, to polska prokuratura od samego początku prowadziła w tej sprawie śledztwo i to polscy przedstawiciele Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych byli tam, na miejscu, od samego początku, podobnie jak polscy prokuratorzy. To się różni rzeczywiście, jeżeli chodzi o komisję pana Macierewicza, bo oni nigdy nie byli na miejscu, nie było tam żadnych ekspertów i od samego początku była to grupa rekonstrukcyjna, która nie miała niczego wyjaśnić.

    Jeżeli chodzi o kwestię kosztów, to, szanowni państwo, same pensje w podkomisji smoleńskiej pana Macierewicza to kwota 12,5 mln zł, czyli to dwukrotnie więcej niż całość funkcjonowania komisji Jerzego Millera. W sumie to 33 mln zł plus zniszczenie samolotu, który był świeżo po remoncie. Tam nie przeprowadzono eksperymentu, nie chciano sprawdzić, jak ten samolot funkcjonuje. On po prostu został zniszczony. Mienie państwowe za 50 mln zł zostało zniszczone.

    Jeżeli chodzi o pensje i zarobki w komisji Macierewicza, to rekordzista zarobił 900 tys. zł w ciągu 5 lat. W ogóle to jest bardzo ciekawe, że ta komisja działała nawet po zamknięciu. Czyli komisja Antoniego Macierewicza przygotowała jakiś raport - nie wiem do końca, czy to jest raport końcowy, bo komisja później również zamawiała inne ekspertyzy i badania, za które w dodatku do dzisiaj musimy płacić - ale jednocześnie generowała koszt. Czyli był raport, zamknięcie sprawy i generowanie kosztów. To jest w ogóle jakaś aberracja, jeżeli chodzi o proces postępowania w takiej sprawie.

    (Głos z sali: Skandal!)

    Nasza ocena w tej sprawie jest jednoznaczna. Myślę jak wielu Polaków, że Antoni Macierewicz po prostu zalał Polskę kłamstwami. I ten czas się skończył. Polska musi odzyskać wspólny mianownik dla wszystkich działań instytucji państwowych i ten mianownik nazywa się: prawda. Opieranie działalności państwa na kłamstwie to jest coś, co nigdy nie powinno mieć miejsca i myślę, że już nigdy mieć miejsca nie będzie, szczególnie jak państwo zobaczą wyniki badania i wyniki audytu, który trwa w komisji Antoniego Macierewicza. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia