10. kadencja, 4. posiedzenie, 2. dzień (26-01-2024)
9. punkt porządku dziennego:
Pytania w sprawach bieżących.
Sekretarz Stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej Paweł Bejda:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Bardzo cieszę się, że panowie posłowie martwią się o polskie zakłady zbrojeniowe. Tylko dlaczego przez 8 lat nie martwiliście się o polskie zakłady zbrojeniowe (Oklaski), wywierając naciski i wpychając miliardy dolarów przede wszystkim w obcy przemysł? Dlaczego nie pochyliliście się wtedy nad tym, żeby zamawiać to, co należy się wojsku, przede wszystkim w polskich zakładach przemysłowych, zbrojeniowych? Dlaczego, jak była wnoszona poprawka do ustawy o obronie Ojczyzny, żeby przynajmniej 50% środków finansowych na zbrojenia wydawać w polskich zakładach zbrojeniowych, to nikt inny, tylko posłowie Prawa i Sprawiedliwości, w tym pan, panie pośle, zagłosowali przeciwko tym poprawkom? (Oklaski)
(Poseł Waldemar Andzel: Wpiszcie to do...)
Nie ma pan dzisiaj moralnego prawa dopytywać o to, co się dzieje i czy będą zamówienia w polskich zakładach zbrojeniowych. Tak, będą. Przede wszystkim nasz rząd będzie lokował te zamówienia w polskich zakładach zbrojeniowych, ale najpierw musimy zrobić tam porządek, dlatego że takiego bałaganu, jakiego narobiliście w polskich zakładach zbrojeniowych przez 8 lat, zmieniając profile produkcji w Hucie Stalowa Wola, w zakładach Bumar-Łabędy, w Wojskowych Zakładach Motoryzacyjnych, świat nie widział.
Musimy to wszystko ponaprawiać, uporządkować. Zapewniam państwa, że jako obecny rząd, rząd koalicji 15 października, przede wszystkim będziemy lokować środki finansowe w polskich zakładach zbrojeniowych. Wszystkie umowy będą przeanalizowane, będą zaudytowane i opinia publiczna dowie się, dlaczego zamawialiście w trybie pilnej potrzeby operacyjnej niektóre wartości bojowe, które będą dostarczone dopiero w 2035 r. Jaka to jest pilna potrzeba operacyjna?
(Poseł Waldemar Andzel: Za was nie było w ogóle armii.)
To wszystko sprawdzimy i wszystkie nieprawidłowości pokażemy opinii publicznej. Dziękuję bardzo, panie marszałku. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia