10. kadencja, 40. posiedzenie, 2. dzień (10-09-2025)
15. i 16. punkt porządku dziennego:
15. Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o bonie ciepłowniczym oraz o zmianie niektórych innych ustaw (druk nr 1684).
16. Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o środkach nadzwyczajnych mających na celu ograniczenie wysokości cen energii elektrycznej oraz wsparciu niektórych odbiorców w latach 2023-2025 oraz ustawy o szczególnych rozwiązaniach służących ochronie odbiorców energii elektrycznej w 2023 roku oraz w 2024 roku w związku z sytuacją na rynku energii elektrycznej (druk nr 1625).Minister Energii Miłosz Motyka:
Bardzo dziękuję.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Tytuły przedstawionych projektów ustaw są bardzo szerokie, ale wprowadzamy dwa główne rozwiązania: mrożenie cen energii elektrycznej na ostatni kwartał tego roku oraz bon ciepłowniczy, wspierające osoby do tego uprawnione korzystające z ciepła systemowego w roku 2026 r. Zakres mrożenia ceny energii elektrycznej obejmuje przedłużenie wsparcia, które jako rząd wprowadziliśmy na trzy kwartały tego roku. To jest przedłużenie, które zostało zawarte już w poprzednim projekcie ustawy rządowej, ale ona nie została podpisana przez prezydenta, dlatego zgodnie z naszymi deklaracjami zdecydowaliśmy o konsekwentnej i konkretnej polityce chroniącej obywateli przed ewentualnymi podwyżkami. Tutaj warto zwrócić uwagę na to, że rząd i później parlament podjęły decyzję o tym, aby w ustawie, która dzisiaj rekalkuluje taryfy na ostatni kwartał - dzisiaj, w tych pierwszych 3 kwartałach jest to 622,80 zł - jeszcze je zrekalkulować z uwzględnieniem de facto w tych taryfach cen rynkowych. Wszystko wskazuje na to, że ta rekalkulacja doprowadzi do tego, że cena z taryfy na ostatni kwartał będzie niższa o kilka procent od tej, z którą mamy do czynienia w pierwszych 3 kwartałach. Mimo to nie jest to cena, która mogłaby doprowadzić do tego, że nie doszłoby do wzrostu inflacji i po prostu narażenia na szwank budżetów polskich rodzin. Dlatego zdecydowaliśmy o przedłużeniu tego wsparcia. To jest spełnienie naszych deklaracji. Kwota tego wsparcia, którą zapisaliśmy też w projekcie tej ustawy, to blisko 900 mln zł. Ona oczywiście będzie zależała od tego, jaką cenę z rekalkulowanej taryfy przedstawi przedsiębiorstwo energetyczne i jaką później zatwierdzi prezes Urzędu Regulacji Energetyki. A więc jednym z głównych komponentów jest to, by cena maksymalna energii elektrycznej w wysokości 500 zł za MWh pozostała na ostatni kwartał niezmieniona. Oczywiście docelowo, i takie jest też nasze działanie, zrobimy wszystko, aby już od nowego roku i później ceny energii elektrycznej na tym poziomie nie mrozić, aby była ona w taryfach zatwierdzonych przez prezesa Urzędu Regulacji Energetyki zatwierdzona na niższym poziomie niż ta, która dzisiaj jest ceną mrożoną. Dążymy do tego, aby sygnały rynkowe, że dzisiaj cena energii na rynkach jest niższa niż w trakcie kryzysu energetycznego czy tuż po nim, czy w ciągu ostatnich miesięcy, odzwierciedlone były w taryfach. Chodzi o to, aby po prostu wprost nie przesuwać na mrożenie cen energii elektrycznej środków na inne ważne wydatki. Ceny powinny być systemowo niższe. Do tego dążymy. To jest jeden z priorytetów naszego rządu, który już od najbliższych miesięcy, jak myślę, będzie wdrażany, wprowadzany w życie.
Jeżeli chodzi o ciepło systemowe i drugi komponent w ramach tej ustawy, który jest systemem zdecentralizowanym, to system wsparcia, mrożenia cen ciepła został zakończony. Dlatego zdecydowaliśmy się na konkretne wsparcie dla odbiorców, którzy mogliby być narażeni na ewentualne podwyżki. Tutaj przyjęliśmy kilka mechanizmów. Pierwszy z nich to jest podzielenie tego wsparcia w zależności od tego, ile wynosi ewentualna cena za ciepło: od 170 zł do 200 zł za GJ, od 200 zł do 230 zł za GJ i powyżej 230 zł za GJ. W tych radykalnych sytuacjach oczywiście podjęliśmy już działania interwencyjne bezpośrednio na poziomie zarządczym. O tych radykalnych sytuacjach państwo wiecie, pytaliście o nie wówczas w interpelacjach Ministerstwo Klimatu i Środowiska, a później - Ministerstwo Przemysłu, później także Ministerstwo Energii. Dochodziło do tego, że te ceny wynikały z niekorzystnych umów dla części ciepłowni, podpisanych w trakcie tzw. kryzysu energetycznego, konkretnego kryzysu energetycznego, na tzw. górce. Nierenegocjowane umowy doprowadziły do tego, że przy wygaśnięciu mechanizmu wsparcia w zakresie mrożenia cen na okres jesienno-zimowy, na okres grzewczy ta właśnie wysoka taryfa byłaby obowiązująca. Ale żeby tego uniknąć, ciepłownie już złożyły wnioski taryfowe na niższą kwotę i doprowadziły do negocjacji w zakresie umów pomiędzy dostawcami a odbiorcami ciepła. Podam taki konkretny przykład z Rudy Śląskiej. Tam wniosek o nową taryfę na niższym poziomie, znacznie niższym poziomie, bo o kilkanaście procent w stosunku do tego, co było zatwierdzone dotychczas, już został do prezesa Urzędu Regulacji Energetyki złożony. A więc tam radykalnych podwyżek cen ciepła nie będzie.
Mimo to zdecydowaliśmy o tym, aby tam, gdzie te sytuacje mogą nie być jeszcze unormowane, wprowadzić bon ciepłowniczy. Bon jest rozwiązaniem sprawiedliwym i dotrze do tych, którzy faktycznie byliby narażeni na ubóstwo energetyczne w tym zakresie. Są trzy progi, o których mówiłem. Bon ciepłowniczy byłby wypłacany w dwóch transzach: na początku przyszłego roku za ten okres połowy 2025 r. oraz w drugiej połowie 2026 r. Progi wsparcia w jednej transzy to 500 zł, 1000 zł, 1750 zł. W tym drugim zakresie to 1000 zł, 2000 zł, 3500 zł, w zależności od progów, o których mówiłem. Oczywiście wprowadzamy zasadę związaną z progiem dochodowym bezpośrednio odnoszącą się też do obowiązujących już progów w ramach dodatku mieszkaniowego w wysokości 3272 zł w przypadku gospodarstw domowych jednoosobowych i 2454 zł w przypadku gospodarstw domowych wieloosobowych. Zgodnie z zasadą sprawiedliwości społecznej wprowadzamy też zasadę złotówka za złotówkę, czyli tam, gdzie ktoś o złotówkę przekroczy próg dochodowy, tego wsparcia nie utraci. Bezpośrednio nie będzie tego odcięcia o złotówkę, po prostu otrzyma on niższe w obu tych transzach świadczenie. Świadczenia będą obsługiwały gminy. To rozwiązanie w zakresie systemowego działania jest analogiczne do tego, które wdrożyliśmy w ramach bonu energetycznego. To też będzie działanie, które będzie realizowane przez jednostki samorządu terytorialnego będące najbliżej mieszkańca, czyli przez gminy. Na obsługę, podobnie jak w przypadku bonu energetycznego, przeznaczyliśmy dla gmin 3% całości środków. Dotychczas przyjętą zasadą było 2%, ale odpowiadając na wnioski samorządowców, uważamy, że w zakresie działań zleconych przez rząd to wsparcie w zakresie obsługi i ze względu na koszty powinno być większe. Docelowo oczywiście będziemy podejmowali rozwiązania znowu służące temu, by tych dopłat, bonów, mrożeń nie było, by systemowo ograniczać ceny ciepła. Co w tym zakresie robimy? Nie tylko mamy programy w ramach narodowego funduszu ochrony środowiska, które są przygotowywane i wdrażane, ale także są zmiany na poziomie prawodawstwa europejskiego, tak aby koszty inwestycyjne, które dzisiaj w pewnej części są przerzucane w taryfy i później niestety znajduje to odzwierciedlenie na rachunkach, nie były do tego wliczane, żeby koszty inwestycyjne ze środków zewnętrznych, przede wszystkim ze środków europejskich, nie były wliczane w taryfę i żeby mogły być odpowiednio lokowane w samych ciepłowniach. Na ten temat już prowadzimy rozmowy w Brukseli.
Kolejnym aspektem jest to, jak możemy współpracować z Krajowym Systemem Elektroenergetycznym i przygotowywać rozwiązania wspólnie z Polskimi Sieciami Elektroenergetycznymi, żeby poprzez wykorzystanie nadwyżek z odnawialnych źródeł energii, szczególnie nadwyżek z OZE w takich dniach jak dzisiaj, jeżeli takie pojawią się w systemie, wykorzystać je na potrzeby ciepła systemowego. Takie sytuacje mogą mieć i mają miejsce także w zimie. Dzisiaj potrzebne są do tego konkretne regulacje, które także zostaną przygotowane.
W tym projekcie przygotowaliśmy też przesunięcie w czasie, jeśli chodzi o inny termin wejścia w życie rekalkulacji opłaty mocowej. To jest część, która z projektu deregulacyjnego została wdrożona w ten projekt. To jest czysto techniczna zmiana, która polega na tym, że dzięki odpowiedniemu terminowi rekalkulacji będzie można łatwiej i lepiej odzwierciedlić wysokość tej opłaty.
Liczymy na szerokie poparcie tych rozwiązań w Sejmie, szerokie poparcie tych rozwiązań w Senacie oraz podpis prezydenta pod tą ustawą. Liczymy na to i robimy wszystko, by była to jedna - przynajmniej w tym zakresie możemy złożyć taką deklarację - ostatnia ustawa mrożąca ceny energii elektrycznej, tak aby w przyszłości odejść od tego systemu, odejść od tego rozwiązania, po to aby systemowo obniżyć ceny energii, żeby nie było potrzeby mrożenia ich i żeby sama cena zatwierdzana przez prezesa Urzędu Regulacji Energetyki w taryfach była niższa niż ta, która dzisiaj wynika z poziomu mrożenia. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia