10. kadencja, 40. posiedzenie, 2. dzień (10-09-2025)

15. i 16. punkt porządku dziennego:


  15. Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o bonie ciepłowniczym oraz o zmianie niektórych innych ustaw (druk nr 1684).
  16. Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o środkach nadzwyczajnych mających na celu ograniczenie wysokości cen energii elektrycznej oraz wsparciu niektórych odbiorców w latach 2023-2025 oraz ustawy o szczególnych rozwiązaniach służących ochronie odbiorców energii elektrycznej w 2023 roku oraz w 2024 roku w związku z sytuacją na rynku energii elektrycznej (druk nr 1625).

Poseł Marek Suski:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt przedstawić stanowisko klubu odnośnie do obydwu projektów. Przed chwilą w imieniu wnioskodawców, ponieważ miałem trochę więcej czasu niż 5 minut, omówiłem te projekty, pokazując różnice na niekorzyść obywateli w projekcie o bonie ciepłowniczym oraz o zmianie niektórych innych ustaw i mówiąc o walorach projektu PiS, który obejmuje i samorządy, i przedsiębiorców, i wszystkich obywateli, a nie tylko bardzo ograniczoną grupę najuboższych, którym proponuje się wsparcie w postaci kilkuset złotych, a łączna kwota jest bardzo, bardzo skromna.

    Chciałbym powiedzieć, że te dwa projekty się różnią. Nawet gdy popatrzymy na uzasadnienie, to zauważymy, że ten jest bardzo dopracowany, a ten jest... Nie chciałbym powiedzieć, że jest napisany na kolanie Donalda Tuska, ale skoro wczoraj na posiedzeniu rządu został przyjęty i dzisiaj mamy się nim zająć, ponadto nie ma się nim zająć komisja, czyli tak naprawdę posłowie nawet nie będą do końca wiedzieli, nad czym zagłosują, bo mamy możliwość zapoznania się z projektem w ciągu kilku minut, już nie mówiąc o jakiejś głębszej analizie, bo nie można zlecić żadnej ekspertyzy nad tym projektem... To jest po prostu, szanowni państwo, próba wyprzedzenia projektów opozycji. Chodzi o to, że jak rząd się spóźnia, to trzeba nadgonić i zrobić taką właśnie wrzutkę, w której znajdują się rozwiązania nazywane górnolotnie bonem ciepłowniczym.

    Jak to pięknie brzmi, że będziemy wspierać tych obywateli. Ale tak naprawdę diabeł, jak to mówią, tkwi w szczegółach. Jak spojrzymy w te szczegóły, to okaże się, że mało kto z tego skorzysta. Długa droga administracyjna, weryfikacja dochodów, te dochody na niskim poziomie. Krótko mówiąc: droga przez mękę, żeby ten bon otrzymać, a jednocześnie łączna kwota jest niewielka. Rozumiem, że rządowi brakuje pieniędzy, ale czy można oszczędzać pieniądze, w sytuacji gdy Polacy mogą mieć w domach zimno i siedzieć po ciemku? Tego się robić nie powinno. Nie powinno się oszczędzać na paru rzeczach.

    Ale jak rządzi obecna koalicja, to na nic pieniędzy nie ma. Już nawet różdżka czarodziejska zginęła. Zabrakło pieniędzy na służbę zdrowia, bo słyszymy, że już cały limit został wykorzystany, a świadczenia przenosi się na przyszły rok i następne. Tak samo z prądem i z ciepłem: być może będziecie przenosić ciepło na następną zimę, bo na tę zimę pieniędzy zabraknie. Tak niestety rządzi ta koalicja. Jak mówiłem o tym diable w szczegółach, to miałem na myśli to, że jak spojrzymy na szczegółowe rozwiązania finansowe, to one są nadal skromne. Mówiłem już o tym, że to jest kilkaset milionów, a nie kilka miliardów, które tak naprawdę powinny zaspokoić potrzeby. Co do tego diabła tkwiącego w szczegółach, to mi się wydaje, że ten diabeł tkwi w Platformie, a nie tylko w tej ustawie.

    Szanowni Państwo! Reasumując, chcę powiedzieć, że klub Prawa i Sprawiedliwości jest za przyjęciem projektu z druku nr 1625, który daje pełne wsparcie obywatelom. A jeżeli chodzi o ten projekt, nad którym w zasadzie od kilku godzin możemy się pochylić, bo dopiero go dostaliśmy, a jeszcze wczoraj nie miał numeru druku, to z ubolewaniem musimy stwierdzić, że praca bez odsyłania do komisji, w gruncie rzeczy bez możliwości zapoznania się z projektem i jednoczesne mrożenie projektu prezydenckiego dotyczącego właśnie ulgi dla obywateli pokazuje tak naprawdę intencje rządu, to, że rząd nie dba o interes naszych obywateli. Dba tylko o PR, o swoje interesy oraz o to, żeby Polakom udzielić jak najmniejszego wsparcia i jak najbardziej to wsparcie utrudnić.

    (Poseł Bożena Lisowska: Dobrze, już koniec. Niech pan nie kłamie.)

    Nie będę proponował odrzucenia tego projektu, bo jednak coś tam dajecie. Zawsze lepszy rydz niż nic, chociaż w tym wypadku nie wiadomo, czy to nie jest muchomor. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia