10. kadencja, 40. posiedzenie, 2. dzień (10-09-2025)
15. i 16. punkt porządku dziennego:
15. Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o bonie ciepłowniczym oraz o zmianie niektórych innych ustaw (druk nr 1684).
16. Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o środkach nadzwyczajnych mających na celu ograniczenie wysokości cen energii elektrycznej oraz wsparciu niektórych odbiorców w latach 2023-2025 oraz ustawy o szczególnych rozwiązaniach służących ochronie odbiorców energii elektrycznej w 2023 roku oraz w 2024 roku w związku z sytuacją na rynku energii elektrycznej (druk nr 1625).Poseł Witold Tumanowicz:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! To jest generalnie projekt wstydliwy. Prawda jest taka, że od wielu już lat robimy różnego rodzaju bony, mrozimy ceny energii, i prawda jest taka, że na złamaną nogę może i warto wziąć czasem aspirynę, może warto, tylko to, to nie likwiduje przyczyny problemu, bo jak długo jesteśmy w stanie ten problem zaleczać tylko i wyłącznie kolejnymi pomysłami, za które ostatecznie i tak przecież płacą obywatele w podatkach. Prawda jest taka, że przecież ktoś to i tak finansuje. Jeśli nie zaczniemy zastanawiać się nad tym, jak rzeczywiście rozwiązać ten problem... Ja wiem, że w wystąpieniu pana ministra akurat ten aspekt został poruszony, natomiast ja jako przedstawiciel klubu Konfederacji, my mówimy to od początku: to jest tylko i wyłącznie zaleczanie problemu, nie jest to rozwiązanie systemowe i każdy tego typu projekt jest rozwiązaniem wstydliwym, że w ogóle trzeba go robić. Co więcej, te pomysły ciągle są przecież finansowane z pieniędzy obywateli, co więcej, finansowane z wydatków publicznych poza budżetem państwa. I też trzeba na to zwrócić uwagę, bo to nawet oficjalnie w budżecie państwa nie jest wykazywane. Prawda jest taka, że to finansowanie poza budżetem państwa jest po prostu w tym momencie też dodatkowo markowane. Wy po prostu zakłamujecie obywateli co do tego, jakie są realne koszty tego dla samego budżetu państwa i jak bardzo powiększa to także dziurę budżetową.
A Konfederacja złożyła już projekt ustawy co do tego, żeby skończyć z wydatkowaniem pieniędzy publicznych poza budżetem państwa. Prywatna skarbonka premiera musi zostać w końcu zlikwidowana. Sprzeciwiamy się wszystkim ekologicznym szaleństwom eurokratów, bo to jest przyczyna w ogóle całego problemu. Cała ta polityka pseudoklimatyczna podnosi ceny energii, zabija konkurencję i nakłada koszty na obywateli. Prąd może być tańszy, państwo nie musi dopłacać. Wystarczy, żeby nie wprowadzać szkodliwych regulacji narzuconych przez Unię Europejską, takich jak wymuszone OZE, systemy ETS czy rozbudowane dopłaty do tzw. zielonej energii. Wiemy doskonale, że przecież OZE to jest energia niestabilna. I trzeba naprawdę na to zwracać uwagę, co do tego, że to nie rozwiązuje całego problemu. Często zdarzają się przecież problemy nadprodukcji energii w sytuacji, w której musimy coś z tą energią nadwytworzoną zrobić, co powoduje także zagrożenie dla całego systemu, zagrożenie blackoutami. To nie jest droga, to nie jest rozwiązanie. To, że będzie się opowiadać o wiatrakach, o całym OZE, nie rozwiązuje problemu systemowego.
Ceny ciepła są kształtowane przez koszty produkcji, w tym zakup paliw, koszty przesyłania i dystrybucji oraz koszty uprawnień do emisji dwutlenku węgla, które mają tu ogromne znaczenie. Dlatego to przede wszystkim unijna polityka klimatyczna rujnuje nasze kieszenie. A rząd brnie w to jeszcze dalej, jeszcze głębiej. Dla przykładu, ceny energii dla gospodarstw domowych w 2024 r. sięgają kilkuset złotych miesięczne, a struktura rachunku pokazuje, że prawie połowa kosztów to opłaty regulacyjne i podatki, w tym koszt subsydiowania ekologicznych projektów. To nie jest efekt rynkowy. To efekt biurokratycznej ingerencji państwa i Brukseli. Dopóki państwo nie przestanie finansować pseudoekologicznych eksperymentów, każdy kolejny bon ciepłowniczy będzie tylko kolejnym plastrem na poważną ranę. Opamiętajcie się w końcu. Zacznijcie robić coś konkretnego w tym kierunku. Powstrzymajcie to szaleństwo, bo Polacy płacą w podatkach ciężkie pieniądze za waszą fanaberię klimatyczną. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia