10. kadencja, 40. posiedzenie, 2. dzień (10-09-2025)

15. i 16. punkt porządku dziennego:


  15. Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o bonie ciepłowniczym oraz o zmianie niektórych innych ustaw (druk nr 1684).
  16. Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o środkach nadzwyczajnych mających na celu ograniczenie wysokości cen energii elektrycznej oraz wsparciu niektórych odbiorców w latach 2023-2025 oraz ustawy o szczególnych rozwiązaniach służących ochronie odbiorców energii elektrycznej w 2023 roku oraz w 2024 roku w związku z sytuacją na rynku energii elektrycznej (druk nr 1625).

Poseł Jarosław Sachajko:

    Szanowny Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Cieszę się, że w końcu rząd zauważył problem zwykłych Polaków zmagających się z wysokimi cenami energii. Projekt ustawy o bonie ciepłowniczym i przedłużeniu mrożenia cen prądu to dobre posunięcie. W obliczu trwającego kryzysu energetycznego wywołanego wojną na Ukrainie, a także blokowania inwestycji w rolnicze biogazownie, w 10 tys. rolniczych biogazowni, które już za rok dałyby więcej energii niż elektrownia atomowa, której wybudowanie maksymalnie opóźniacie, niestety pozostaje rozwiązanie dopłat. Jednak by to stanowisko było konstruktywne, muszę zwrócić uwagę na kilka niedociągnięć, które podważają wiarygodność działań rządu.

    Po pierwsze, rząd nie dotrzymuje własnych obietnic wyborczych. W 100 konkretach Koalicji Obywatelskiej, które pan premier Donald Tusk osobiście promował, była obietnica przywrócenia przejrzystości finansów publicznych poprzez likwidację funduszy pozabudżetowych. Tymczasem ten projekt finansowany jest z Funduszu Przeciwdziałania COVID-19, funduszu, który powstał w 2020 r. jako tymczasowe narzędzie walki z pandemią, a dziś, 5 lat później, służy rządowi 13 grudnia do omijania budżetu państwa. Dlaczego nadal korzystacie z tej pozabudżetowej sztuczki, zamiast sfinansować pomoc z transparentnego budżetu? To rodzi pytanie o uczciwość wobec wyborców.

    Po drugie, dlaczego rząd pamięta tylko o niektórych Polakach? Bon ciepłowniczy skierowany jest wyłącznie do korzystających z ciepła sieciowego, co dyskryminuje miliony gospodarstw ogrzewających się węglem czy gazem. Ci ludzie, często na wsiach czy w starszych budynkach, płacą równie wysokie rachunki. W czym oni dla was są gorsi? Wsparcie powinno być uniwersalne, obejmujące wszystkie formy ogrzewania, by nie pogłębiać podziałów społecznych i regionalnych. Wreszcie, jeżeli chodzi o mrożenie cen prądu, dlaczego rząd drobnymi kroczkami, po kilka miesięcy przedłuża ten mechanizm? Dlaczego nie chcecie zaplanować długoterminowej strategii na lata? To trzyma Polaków w pętli rządowej łaski. Co kwartał Polacy muszą zastanawiać się, czy rząd zgodzi się na przedłużenie i co będzie z ich rachunkami.

    (Głos z sali: 8 lat.)

    Zamiast doraźnych plasterków potrzebujemy systemowych reform, inwestycji w 10 tys. małych biogazowni rolniczych, o czym od 20 miesięcy mówi jeden z liderów PSL-u, marszałek senior Marek Sawicki.

    Podsumowując, popieram te działania jako krok naprzód, ale wzywam rząd do większej konsekwencji i dotrzymywania obietnic wyborczych: likwidacji (Dzwonek) funduszy pozabudżetowych, skończenia z dzieleniem Polaków na lepszych i gorszych, czyli rozszerzenia wsparcia na wszystkich obywateli, i długofalowego racjonalnego planowania, czyli inwestycji w stabilne OZE - 10 tys. biogazowni rolniczych. Przestańcie opowiadać o taniej energii z wiatraków, bo ona nie jest tania, gdyż do energii z wiatraków trzeba doliczyć miliardowe koszty przebudowy i budowy nowych sieci energetycznych.

    (Głos z sali: 8 lat w rządzie.)

    Ale o tym już nie opowiadacie, chociaż obecny tutaj pan minister powiedział, że będzie wydane 100 mld zł. Proszę sobie to doliczyć do cen wiatraków, szanowni państwo. Okradacie obywateli, opowiadając im, że wiatraki są tanie. Dziękuję. (Oklaski)

    (Głos z sali: Co pan robił przez 8 lat?)


Przebieg posiedzenia