10. kadencja, 40. posiedzenie, 2. dzień (10-09-2025)

17. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu weryfikacji prawa do świadczeń na rzecz rodziny dla cudzoziemców oraz o warunkach pomocy obywatelom Ukrainy w związku z konfliktem zbrojnym na terytorium tego państwa (druk nr 1685).

Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji Maciej Duszczyk:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W imieniu Rady Ministrów chciałbym przedstawić uzasadnienie projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu weryfikacji prawa do świadczeń na rzecz rodziny dla cudzoziemców oraz o warunkach pomocy obywatelom Ukrainy w związku z konfliktem zbrojnym na terytorium tego państwa.

    Chciałbym przypomnieć, że konieczność bardzo pilnego zajęcia się tą ustawą wynika z weta pana prezydenta do ustawy o zmianie ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy w związku z konfliktem zbrojnym na terytorium tego państwa oraz niektórych innych ustaw. W związku z tym zaistniała bardzo pilna potrzeba przygotowania nowego projektu ustawy, ponieważ dotychczasowe przepisy wygasają 30 września 2025 r. Brak zajęcia się tą ustawą i przygotowania nowego projektu spowodowałby gigantyczny chaos w przypadku Polski. Oznaczałoby to, że dla znaczącej grupy osób, nie tylko uchodźców wojennych, ale w ogóle osób, które przebywają w Polsce legalnie, zostałyby znacząco utrudnione sprawy dotyczące dostępności rynku pracy, edukacji, szkolnictwa wyższego i wielu innych zagadnień. Chodzi oczywiście o kwestie dotyczące rynku pracy.

    Muszę powiedzieć, Wysoka Izbo, tak mi się wydaje, że samo weto pana prezydenta ma jeden dobry element. Mianowicie to weto i dyskusja po nim uświadomiły nam, jak bardzo potrzebni są cudzoziemcy w Polsce, jeśli chodzi o rynek pracy. Przedsiębiorcy, którzy natychmiast zaapelowali, uświadomili sobie, co by to oznaczało, gdyby z naszego rynku pracy zniknęło ponad milion cudzoziemców, którzy wykonują bardzo wiele różnego rodzaju prac. Tak naprawdę, gdyby ci cudzoziemcy jednego dnia nie przyszli do pracy, Polska po prostu by stanęła. Dzisiaj doskonale zdajemy sobie z tego sprawę. To dotyczy takich prozaicznych zawodów, w których cudzoziemcy dzisiaj pracują, a bez których tak naprawdę my jako obywatele Polski nie jesteśmy w stanie funkcjonować na rynku pracy. Wydaje mi się, że to również powinno bardzo mocno wybrzmieć. Weto oczywiście, w taki sposób, w jaki zostało zgłoszone, ma wiele bardzo negatywnych konsekwencji, myślę, że chociażby tę konsekwencję... Chciałbym, żeby tutaj, w tym miejscu, w Wysokiej Izbie, bardzo mocno to wybrzmiało. To weto ma jeden pozytywny cel - uświadomiło nam, jak bardzo ważni są cudzoziemcy na polskim rynku pracy. Mam nadzieję, że w tej debacie to też będzie bardzo widać, co by to oznaczało, gdyby wszystkie te osoby stały się nagle w Polsce nielegalne, jak wyglądałaby polska gospodarka, jak wyglądałoby po prostu nasze życie jako mieszkańców Polski.

    Natomiast jest jeszcze druga kwestia. Oczywiście weto pana prezydenta było spowodowane kilkoma elementami, m.in. kwestią dotyczącą uszczelnienia dostępu do świadczeń na rzecz rodziny oraz kwestiami dotyczącymi ochrony zdrowia. Ja przypomnę, że w czasie prezentacji tej ustawy, która została zawetowana, odpowiadając na pytania posłów Prawa i Sprawiedliwości, ale nie tylko, mówiłem wyraźnie, na jakim etapie znajdują się prace nad uszczelnieniem tego systemu, nad całościowym rozwiązaniem. Weto pana prezydenta odnosi się w tej części tylko i wyłącznie do kwestii obywateli, uchodźców wojennych z Ukrainy, natomiast rozwiązanie, które my przygotowaliśmy, dotyczy kwestii wszystkich cudzoziemców. Nie ma żadnego powodu, żeby tylko i wyłącznie tę kategorię wyjmować z tego systemu i powiedzieć: to wy jesteście grupą, którą powinniśmy zaadresować, a nie wszyscy cudzoziemcy. Logiczne systemy, całościowe systemy, kompleksowe systemy muszą adresować wszystkie potencjalne wyzwania, a nie tylko i wyłącznie to, które ma być związane z kwestią uchodźców wojennych z Ukrainy.

    W związku z tym na etapie prac po wecie - na szczęście pracowaliśmy od grudnia poprzedniego roku - mieliśmy przygotowany kompleksowy projekt. Tutaj podziękowania dla Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, z którym pracowaliśmy od dłuższego czasu, to też była kwestia Ministerstwa Zdrowia, NFZ-etu, ZUS-u i jeszcze wielu innych resortów. Chodziło o stworzenie tego systemu w taki sposób, żeby on nie tylko adresował pewne wyzwania, które nam wyszły z diagnozy, mówiące o tym, że pewna część świadczeń, niewielka, ale jednak, rzeczywiście może być tutaj wykorzystywana, wypłacana niezgodnie z celem, dla którego te świadczenia zostały w polskim systemie powołane, ale też żeby był weryfikowalny i tani. Bo nie chodzi o to, żeby stworzyć system, w którym nie da się niczego zweryfikować. Pamiętajmy o tym, że po to informatyzowaliśmy ZUS, informatyzowaliśmy wszystkie rzeczy, żeby to był automatyczny, bardzo tani proces. Sam system 800+ funkcjonuje bardzo dobrze. I jeżeli teraz pod wpływem cudzoziemców, pod wpływem tego uszczelnienia mielibyśmy w jakiś sposób utrudniać Polakom wypłatę tych świadczeń, to byłoby to działanie absolutnie niezasadne. W związku z tym my poszliśmy w takim kierunku, żeby uszczelnić kompleksowo system, bazując na kilku podstawowych kwestiach - połączyć bazy danych, a także spowodować, żeby świadczenia, które należą się tym osobom, w żaden sposób nie były opóźniane, zarówno w przypadku obywateli polskich, jak i cudzoziemców, którzy legalnie pracują, legalnie funkcjonują. To nie może być system, który w ich przypadku utrudni dostęp do tych świadczeń.

    A więc króciutko, na czym polega ta ustawa. Po pierwsze, przedłuża się legalny pobyt uchodźców wojennych, ale również wielu innych kategorii cudzoziemców, do 4 marca 2026 r., w tym dostęp szczególnie do rynku pracy i edukacji. Pamiętajmy o tym, że ta ustawa implementuje też dyrektywę unijną o ochronie tymczasowej, dyrektywę jeszcze z 2001 r., która została wydłużona w ramach procedury unijnej, z tego powodu - zaznaczam - żeby unikać sytuacji, w której uchodźcy wojenni z Ukrainy mogliby ubiegać się o ochronę międzynarodową, której procedura jest dużo dłuższa i dużo droższa dla nas. A więc zawetowanie tej ustawy spowodowałoby to, że 1 października stanęlibyśmy przed gigantycznym dylematem dotyczącym nie tylko legalności pobytu, ale również uzasadnionych wniosków o ochronę międzynarodową w tym przypadku. Przypomnę, że wojna w Ukrainie się toczy i żadne weto nie zmieniło tego, że ta wojna w Ukrainie nadal jest. A więc w tym momencie te osoby miałyby prawo do ochrony międzynarodowej. Nie zmieniłoby to specjalnie sytuacji, jeśli chodzi o ich prawo do świadczeń, ale ten system po prostu byłby dużo, dużo droższy. Wydaje mi się, że w przypadku tego weta nikt nie pomyślał o tym, że są pewne przepisy również w innych ustawach, które spowodują to, że ten system będzie dużo, dużo droższy i dużo bardziej skomplikowany, niż jest teraz. Dyrektywa była przyjęta po to, żeby we wszystkich państwach członkowskich unikać składania wniosków o ochronę międzynarodową. To rozwiązanie jest po prostu lepsze.

    Oczywiście w tej ustawie uzależniamy wypłatę cudzoziemcom, czyli osobom nieposiadającym obywatelstwa polskiego, ale legalnie przebywającym na terytorium RP, mającym podstawę do uzyskiwania świadczeń, świadczeń na rzecz rodziny, czyli świadczenia wychowawczego 800+, świadczenia dobry start 300+ oraz świadczenia aktywny rodzic, od spełnienia przesłanki aktywności zawodowej. Jednocześnie - chciałbym to bardzo mocno zaznaczyć - zawieramy wyjątki. W tej ustawie znajdują się wyjątki od tej zasady, tak aby zapobiec zjawisku wykluczenia społecznego legalnie przebywających w Polsce cudzoziemców. Chodzi o to, że musimy również zagwarantować to, żeby osoby, które przejściowo znajdują się np. poza rynkiem pracy, przejściowo mają innego rodzaju aktywności, nie traciły tego świadczenia, żeby przewidzieć pewien czas, w którym te osoby mogą poszukać nowego zatrudnienia. Kwestia wykluczenia społecznego jest bardzo istotna z tego powodu, że wykluczenie społeczne osób, które legalnie tu przebywają, jest najdroższe z punktu widzenia systemu. Nie dość, że to jest po prostu marnowanie potencjału tych ludzi, to jeszcze jest to bardzo kosztowne z punktu widzenia adresowania później wyzwań, które są tego konsekwencjami. Cały dorobek polityki społecznej mówi o tym, że im szybciej zareagujemy, tym pewne koszty społeczne będą mniejsze. W związku z tym to powiązanie jest bardzo kompleksowe. Z jednej strony uszczelniamy system, ale z drugiej strony mamy wyłączenia, które powodują to, żeby nie doprowadzać do wykluczenia społecznego.

    Wprowadzamy również przesłankę aktywności zawodowej rozumianej jako uzyskiwanie w miesiącu poprzedzającym wypłatę świadczenia wynagrodzenia z tytułu umowy o pracę lub umowy-zlecenia w wysokości co najmniej 50% minimalnego wynagrodzenia, a w przypadku prowadzenia działalności gospodarczej - 30% minimalnego wynagrodzenia. Tutaj jest kwestia tzw. małego ZUS-u dla części osób prowadzących działalność gospodarczą. Po prostu to musi być niższy próg.

    Oczywiście adresujemy również kwestię, która nie jest duża - widzimy to w danych statystycznych - ale musimy też tutaj wyjść jej naprzeciw. To jest kwestia dostępu do ochrony zdrowia. Oczywiście dostęp do ochrony zdrowia związany jest także z kwestią dotyczącą zagrożeń epidemiologicznych. Jeżeli ktokolwiek boi się pójść do lekarza, bo musi za to zapłacić, bo mogą być jakieś konsekwencje, to nie jest to zagrożenie tylko i wyłącznie dla niego, ale i dla wszystkich osób, które są wokoło. W związku z tym ten system musi być uszczelniony, ale nie powodować tego, żeby osoby nie chciały pójść do lekarza podstawowej opieki zdrowotnej i stanowiły potencjalne zagrożenie epidemiologiczne dla całego społeczeństwa. Oczywiście wprowadziliśmy tutaj pewne uszczelnienia. Osoby, które nie mają ubezpieczenia, nie mają dostępu do najdroższych procedur i tych, na które się najdłużej czeka.

    Tym, co jest również istotne, są powtórzone kwestie, które znalazły się w tamtej ustawie zawetowanej przez pana prezydenta, m.in. ograniczenie finansowania ośrodków zbiorowego zakwaterowania poprzez przyjmowanie do nich tylko i wyłącznie grup wrażliwych wskazanych w ustawie - one jeszcze mają prawo w takich ośrodkach przebywać. To znów jest bardzo prosta kwestia. Chodzi tutaj o to, że gdyby te osoby wyszły z tych ośrodków, a np. są to osoby z niepełnosprawnością, a tym samym weszły do naszego systemu, to dla nas ponownie byłoby to droższe i powodowałoby konsekwencje. W związku z tym opłaca nam się jeszcze utrzymać ośrodki zbiorowego zakwaterowania adresowane tylko i wyłącznie do uchodźców wojennych z Ukrainy, żeby nie ponosić wyższych kosztów i żeby te osoby miały zaadresowane ich podstawowe potrzeby, ale żeby nie wchodziły do tego ogólnego systemu.

    Kolejna kwestia to uniemożliwienie korzystania z pomocy państwa w przypadku obywateli Ukrainy mających prawo do przekroczenia granicy Rzeczypospolitej Polskiej na mocy tzw. małego ruchu granicznego. To też było w tej ustawie, która została przez pana prezydenta zawetowana.

    Kolejna kwestia to umożliwienie w czasie rzeczywistym wymiany informacji między ZUS-em oraz Strażą Graniczną, aby został spełniony warunek pobytu w Polsce dla świadczeniobiorców. Ponadto zapewnienie możliwości sprawdzenia spełnienia obowiązku szkolnego dla dzieci cudzoziemskich. Chodzi tu o dzieci w wieku 0-6 lat, które nie mają obowiązku szkolnego, więc też musieliśmy to uszczelnić w taki sposób, żeby na pewno te dzieci były na terytorium Polski.

    Kolejna kwestia to przedłużenie funkcjonowania Funduszu Pomocy, z którego wydatkowana jest większość wsparcia dla uchodźców wojennych. Fundusz Pomocy finansuje również niektóre działania na zewnątrz Ukrainy, chociażby starlinki. Zapewniamy to, że Ukraina będzie mogła dalej korzystać z systemu starlinków. Po sytuacji, do której doszło w nocy, wiemy, jak bardzo ważny jest dostęp do starlinków, chociażby po to, żeby można było monitorować te procesy. Jeśli państwo natrafiacie na te mapy, które czasami są pokazywane w różnych mediach społecznościowych, to one są najczęściej oparte na danych, które pochodzą ze starlinków.

    Kolejna kwestia to uszczelnienie tzw. systemu uproszczonego uznawania kwalifikacji umożliwiających wykonywanie zawodu lekarza, lekarza dentysty przez obywateli Ukrainy. System ten nie zostanie przedłużony po 4 marca 2026 r. Jest to wynik dyskusji również z dyrektorami szpitali, z Naczelną Izbą Lekarską. My to jeszcze przedłużamy do 4 marca i to jest ostatni moment, kiedy lekarze z Ukrainy będą mogli potwierdzać swoje kwalifikacje w taki sposób. Po tym czasie będą musieli mieć kwalifikacje zgodne ze wcześniejszym systemem.

    Kolejna kwestia to wprowadzenie możliwości zmiany statusu uchodźców wojennych z ochrony tymczasowej na pobyt czasowy, co ustabilizuje ich pobyt w Polsce i jednocześnie pozwoli na wychodzenie z systemu specjalnego utworzonego w 2022 r. Pamiętajmy o tym, że ustawa zawetowana przez pana prezydenta miała taki bardzo istotny walor, którym jest wygaszanie wielu innych różnego rodzaju elementów wsparcia, które do tej pory funkcjonowały. To są, powtarzam, jeszcze te kwestie, które znalazły się w tamtej ustawie. Natomiast tym, co jest również bardzo istotne, jest implementacja decyzji Rady, mianowicie uniemożliwia ona wtórne ruchy migracyjne. Jeżeli jedna osoba jest w jednym państwie, to już w tym państwie jest. Chodzi o to, żeby unikać przemieszczania się uchodźców wojennych z jednego państwa do drugiego.

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Na tym zakończę. Chciałbym jeszcze raz podziękować ministerstwu rodziny za świetną współpracę w ostatnich dniach, która spowodowała, że ta ustawa jest kompleksowa, pełna, z jednej strony uszczelniająca, a z drugiej strony powodująca to, że te osoby, którym to wsparcie naprawdę się należy, a które mogłyby być zagrożone wykluczeniem społecznym, nadal to wsparcie będą otrzymywać. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia