10. kadencja, 40. posiedzenie, 2. dzień (10-09-2025)

17. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu weryfikacji prawa do świadczeń na rzecz rodziny dla cudzoziemców oraz o warunkach pomocy obywatelom Ukrainy w związku z konfliktem zbrojnym na terytorium tego państwa (druk nr 1685).

Poseł Katarzyna Ueberhan:

    Szanowny Panie Marszałku! Pani Ministro! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Mam przyjemność przedstawić stanowisko klubu Lewicy odnośnie do rządowego projektu ustawy, nad którym pracujemy, ponieważ poprzedni projekt spotkało prezydenckie weto. Prezydenckie weto do ustawy o pomocy Ukrainie stworzyło ryzyko chaosu nie tylko dla kilkuset tysięcy pracujących w naszym kraju ukraińskich kobiet i ich dzieci, ale także dla polskiego rynku pracy, polskich przedsiębiorców, polskiej gospodarki i administracji publicznej. Ale tego chaosu, proszę państwa, możemy jeszcze uniknąć. Mamy szansę uniknąć tego chaosu, a tę szansę daje niniejszy projekt rządowy. Projekt, który z jednej strony zapewnia szczelność polskiego systemu świadczeń, a z drugiej zapewnia bezpieczeństwo tym najsłabszym, tym z grup najbardziej wrażliwych, zapewnia bezpieczeństwo dzieciom, ich matkom, zwłaszcza tym samodzielnie wychowującym dzieci, czy osobom z niepełnosprawnościami. Dzięki zaangażowaniu Lewicy w rządzie, dzięki pracy ministry Dziemianowicz-Bąk, ministra Szczepańskiego, którzy skutecznie zabiegali o to, by przygotowane rozwiązania były sprawiedliwe, racjonalne, ale przede wszystkim, co powinno być dla nas wszystkich szczególnie ważne, jeśli nie nadrzędne, po prostu ludzkie...

    Tak, panów z Konfederacji to widocznie bawi.

    Uwagi zgłoszone do projektu przez kierowane przez Lewicę ministerstwo pracy zagwarantowały, że ustawa nie wyklucza niesprawiedliwie tych najbardziej potrzebujących pomocy. Jedną z takich skutecznie wprowadzonych i społecznie ważnych korekt do pierwotnej wersji projektu było zapewnienie dostępu do świadczeń rodzinnych wszystkim opiekunom dzieci z niepełnosprawnościami posiadających polskie orzeczenie o niepełnosprawności. Dzięki temu osoby opiekujące się najbardziej potrzebującymi nie utracą wsparcia państwa. W wyniku dobrej, merytorycznej współpracy w rządzie, o czym wspominał minister Duszczyk, minimalny przychód uprawniający do świadczeń został ustalony na poziomie 50% minimalnego wynagrodzenia. Oznacza to, że np. samotni rodzice, którzy pracują na pół etatu, bo równocześnie wychowują dzieci, nie zostaną niesprawiedliwie pozbawieni prawa do świadczeń. Co więcej, zagwarantowaliśmy utrzymanie świadczeń też dla szczególnie wrażliwej grupy małoletnich obywateli z ukraińskiej instytucjonalnej pieczy zastępczej oraz dzieci pozostających pod opieką opiekuna tymczasowego, oczywiście pod warunkiem realizacji obowiązku szkolnego w Polsce. To są realne zmiany, które pokazują, że państwo potrafi dostrzec i uwzględnić różne sytuacje życiowe i nie pozostawić bez wsparcia.

    Projekt rządowy jest zwyczajnie lepszy od prezydenckiego. Dlaczego? Jak mówiłam, jest po prostu bardziej ludzki. Z jednej strony tworzy realne zachęty do podejmowania pracy - tak, te świadczenia są powiązane z aktywnością zawodową - z drugiej strony jednocześnie gwarantuje bezpieczeństwo i wsparcie tym, którzy najbardziej go potrzebują.

    Proszę państwa, nie możemy zapominać, nie możemy pomijać niepodważalnego faktu, że obywatele i obywatelki Ukrainy, którzy znaleźli schronienie w naszym kraju, dla których Polska stała się drugim domem, to nie tylko beneficjenci wsparcia, ale przede wszystkim cenni pracownicy i podatnicy. W Polsce przebywa ok. 1,5 mln obywateli z Ukrainy, z czego dokładnie 824 tys. osób jest zgłoszonych do ubezpieczeń społecznych. Te osoby pracują, płacą podatki i przyczyniają się do wzrostu naszego PKB. Niestety ok. 450 tys. osób, prawie pół miliona osób pracuje dziś na podstawie zawetowanej przez prezydenta ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy. Te niemal pół miliona pracowników, których codzienna praca współtworzy naszą gospodarkę, współtworzy nasz dobrobyt, dokłada swoją cegiełkę do Polski jako 20. gospodarki świata. Tym osobom, których najbliżsi walczą i giną w imię wolności i demokracji, w obronie tych wartości nie tylko swojego kraju, nie tylko swojego państwa, ale nas, Polski, Polaków, Europy - im grozi teraz widmo utraty możliwości legalnej pracy w Polsce. A praca tych osób ma konkretny wymiar i wartość. Według szacunków ministerstwa pracy w 2025 r. wpływy z pracy obywateli Ukrainy do finansów publicznych wyniosą aż 19 mld zł, z czego 13 mld trafi do ZUS, ponad 3 mld - do NFZ, a niemal 1 mld - do jednostek samorządu terytorialnego. Co więcej, jak pokazują dane za 2024 r., każda złotówka wydana na obywateli Ukrainy zwraca się praktycznie pięciokrotnie. Finanse publiczne odzyskują z każdej złotówki 4,90 zł. (Dzwonek) W 2024 r. wkład obywateli Ukrainy w polskie PKB wyniósł 99 mld zł, czyli 2,7% całej gospodarki. Eksperci szacują, że w roku 2030 ten wpływ sięgnie już 3,2% PKB. To są dane, których nie można zlekceważyć, dlatego, proszę państwa, nie mamy innego wyboru. Jako państwo i jako ludzie musimy przyjąć tę ustawę. Dziękuję. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia