10. kadencja, 40. posiedzenie, 2. dzień (10-09-2025)
21. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o sporcie (druki nr 1482 i 1596).
Poseł Joanna Wicha:
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Szanowni Państwo! Dyskutujemy dzisiaj o może niezbyt dużym projekcie, ale za to nomen omen głośnym. Jak czytamy w uzasadnieniu, projekt w art. 38 ma na celu jednoznaczne doprecyzowanie, że hałas generowany w wyniku korzystania z ogólnodostępnych obiektów infrastruktury sportowej, takich jak boiska, korty tenisowe, bieżnie, skateparki, w ramach szkolenia sportowego i aktywności sportowej o charakterze szkolnym lub rekreacyjnym nie podlega wartościom określonym dla pozostałych obiektów i działalności będących źródłem hałasu, o których mowa w przepisach wykonawczych wydanych na podstawie art. 113 ustawy z dnia 27 kwietnia 2001 r. - Prawo ochrony środowiska. Jest to odpowiedź na realny problem. Tylko w ostatnich latach mieliśmy co najmniej kilka głośnych przypadków, kiedy sądy nakazywały ograniczenie korzystania lub nawet zamknięcie i likwidację obiektów sportowych ze względu na generowany przez nie hałas. Boisko piłkarskie na łódzkim Złotowie, boisko koszykarskie na Strzeszynie w Poznaniu, orlik przy Szkole Podstawowej nr 4 w Puławach czy boisko szkolne w niewielkich Psarach pod Trzebinią - we wszystkich tych przypadkach zapadły wyroki nakazujące zamknięcie lub wręcz zlikwidowanie obiektów sportowych służących lokalnym społecznościom, przede wszystkim zaś dzieciom i młodzieży. Zdaję sobie oczywiście sprawę, że takie obiekty generują hałas i mieszkanie w ich pobliżu może być dla społeczności lokalnej uciążliwe, ale funkcjonowanie w społeczeństwie jest sztuką kompromisów, i to czasami trudnych kompromisów, jest też sztuką wybierania mniejszego zła albo jednej spośród słusznych racji. W ostatnich miesiącach dyskutowaliśmy w tym budynku wielokrotnie o epidemii otyłości wśród młodzieży, o tym, że dzieci i dorośli zbyt wiele czasu spędzają przed ekranami. Narzekaliśmy, że dzieci się nie ruszają, nie uprawiają sportu. A gdzie mają się, proszę państwa, ruszać, jeżeli zwłaszcza w miastach coraz mniej jest dostępnych przestrzeni, gdzie można się swobodnie po prostu wybiegać? Oczywiście miasta i osiedla należy projektować mądrze, tak żeby hałas był w nich jak najmniej uciążliwy dla mieszkańców, ale musi być też przestrzeń do ruchu i uprawiania sportu, zwłaszcza taka, która jest ogólnodostępna i bezpłatna. Trzeba też podkreślić, że proponowane zmiany w żaden sposób nie dotyczą imprez komercyjnych. One nadal będą objęte normami hałasu. I to niektórzy się niepokoili. Zmieniają się tylko przepisy dotyczące szkolenia, rekreacji i korzystania z infrastruktury sportowej przez szkoły. Nie ulegną też zmianie przepisy dotyczące ciszy nocnej.
Tak, dzieci uprawiające sport bywają głośne, bywają uciążliwe, zwłaszcza w mieście, zwłaszcza na ograniczonej przestrzeni, niemniej w sytuacji, w której 1/3 dzieci w wieku 8 lat ma nadwagę, a 1/5 realizuje zalecane przez specjalistów 60 minut aktywności fizycznej dziennie, musimy bronić każdego miejsca, w którym taką aktywność można prowadzić. A rzeczywistość jest taka, że takich miejsc już teraz, zwłaszcza w miastach, jest coraz mniej. Nowe osiedla stawiane są tak, żeby zmaksymalizować metraż, a ograniczyć przestrzenie zielone albo place zabaw. Powinniśmy więc bronić tych, które jeszcze istnieją.
Na koniec apeluję, żebyśmy starali się stworzyć takie warunki, żeby miejsc do uprawiania sportu, zwłaszcza przez dzieci i młodzież, powstawało jak najwięcej, żeby były jak najszerzej dostępne dla młodzieży, a jak najmniej uciążliwe dla społeczności lokalnej, która zamieszkuje okolice tych obiektów.
Koalicyjny klub Lewicy poprze oczywiście przedstawiany projekt. Dziękuję bardzo i przepraszam za moje zaplątanie. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia