10. kadencja, 40. posiedzenie, 2. dzień (10-09-2025)
22. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji do Spraw Deregulacji o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy - Prawo pocztowe (druki nr 1448 i 1568).
Sekretarz Stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych Robert Kropiwnicki:
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Przyznam, że jestem w pewnej konfuzji. Wszystko co dobre zostało o tym projekcie powiedziane, powiedział to wyczerpująco pan poseł sprawozdawca, wielu posłów się do tego bardzo pozytywnie odniosło, ale grupa posłów, która w ogóle nie rozumiała, o czym jest tutaj mowa, rzuciła się na Pocztę Polską, tak jakby to był projekt wyłącznie o Poczcie Polskiej. I to z jakimś takim wściekłym atakiem, jakby nienawidzili Poczty Polskiej i dążyli właściwie do jej likwidacji, niby pytając z troską o jej likwidację. Pan poseł Lorek czy pani poseł Matysiak właśnie z jakąś taką agresją i wręcz nienawiścią mówili o Poczcie Polskiej. Jestem tym bardzo zdziwiony, bo naprawdę nie temu służy ten projekt.
Chciałbym wyraźnie powiedzieć, że Pocztę Polską ratujemy po druzgocących rządach PiS-u. Pocztę Polską musimy ratować, bo doprowadziliście do miliardowych strat i to jest dramat tej instytucji. Boleję nad tym, że ci wszyscy, którzy tak agresywnie wypowiadali się w sprawie Poczty Polskiej, nagle z tej sali wyparowali, że ich tu już nie ma. Nie chcą tego słuchać, bo sobie poszli. (Oklaski) Rzucili kalumnie i poszli sobie. Może dobrze by było, gdyby te kalumnie poszli ścierać. Ale to jest naprawdę rujnujące. Jak można w projekcie, który ma pomagać przedsiębiorcom, pomagać rynkowi, mówić tak źle o Poczcie Polskiej, której ten projekt również pomaga? Proszę pamiętać, że mamy ok. 270 operatorów pocztowych. 80% operatorów zwalniamy z dość uciążliwego obowiązku bardzo szczegółowego raportowania i tym wszystkim operatorom w pewien sposób pomagamy. Natomiast te 20% to absolutnie kluczowe firmy dla rynku i one będą dalej raportowały, tak jak raportują dzisiaj. Im w żaden sposób ani nie ułatwiamy działania, ani nie pomagamy. One pozostają na tym samym poziomie.
To jest naprawdę bardzo istotne, że Poczcie Polskiej ten projekt pomaga w takim zakresie, że skraca okres przechowywania przesyłek niedoręczalnych. Tu pani poseł Matysiak wylewała fałszywe krokodyle łzy nad Koluszkami, ale nie zauważyła, że ten projekt tak naprawdę pomaga, bo obniża koszty właśnie w Koluszkach, czyli pomaga też tamtejszym pracownikom, którzy będą mogli bardziej efektywnie pracować. Ale tego nie chce zauważyć, bo tu trzeba mieć odrobinę dobrej woli, a nie przypuszczać jakiś wściekły atak na Pocztę i na rząd. To jest naprawdę aż przykre, że każdy projekt można sprowadzić do takiego absurdu.
Padało wiele pytań dotyczących tego, dlaczego ustanowiono próg 400 tys. Wynika to zarówno z konsultacji społecznych, jak i z konsultacji z Urzędem Komunikacji Elektronicznej, który na bieżąco nadzoruje te sprawozdania. W ramach tego uznano, że to jest taki poziom, który odcina tych, którzy świadczą usługi pocztowe właściwie sporadycznie. Zwrócę uwagę, że to jest ok. 30 tys. przychodów miesięcznie, czyli to nie dotyczy firm, które świadczą usługi w sposób ciągły, profesjonalny, na dużą skalę. 30 tys. przychodów miesięcznie to jest naprawdę przychód, można powiedzieć, średniej czy małej firmy, która świadczy te usługi sporadycznie, okazjonalnie, najczęściej przy okazji innych swoich usług i dlatego jest zarejestrowana jako operator pocztowy. To nie wymaga takiej sprawozdawczości. Te 20%, które pozostaje, to są profesjonalni operatorzy pocztowi, którzy dalej będą raportować.
Jeden z posłów pytał o przesyłki urzędowe i sądowe. Nie ma potrzeby, żeby te przesyłki w jakiś szczególny sposób chronić, bo one wracają najczęściej do nadawcy. Tu nie ma takiego problemu, ponieważ przesyłki sądowe wracają do sądu, przesyłki urzędowe, jak są niedoręczone, to po określonym terminie też wracają do urzędów. Tu nie ma problemu, że trzeba te przesyłki w jakiś sposób dłużej chronić czy ktoś może mieć z tym kłopot. Przypomnę, bo mówiliśmy o tym w komisji, że 99% przesyłek międzynarodowych jest odbieranych w terminie do 6 miesięcy, a 86% przesyłek krajowych również jest odbieranych w tym terminie. Więc to naprawdę jest sporadyczne i dotyczy tych przesyłek, które są odbierane w dłuższym terminie. Nie zmieniamy również nic w przepisach dotyczących niszczenia przesyłek. Chodzi o te przesyłki, które zostają przesyłkami niedoręczonymi, o to, co się z nimi dzieje. Te przepisy pozostają na tym samym poziomie i tutaj w żaden sposób tego nie dotykamy. A więc przesyłki będą chronione, Poczta Polska jest tak naprawdę chroniona. To jest cały czas realizowane i tutaj nie ma żadnych zagrożeń.
Pan poseł Kowalski tak tutaj o Dubaju mówił. Być może panu zaszkodziła czekolada dubajska, bo panu się wszystko jakoś tak dziwnie kojarzy. Jeżeli Poczta Polska jest członkiem światowej organizacji pocztowej, to warto, żeby raz na 4 lata w tym kongresie ktoś uczestniczył. W waszych czasach jeździły naprawdę wielkie, bogate delegacje. Teraz pojechały dwie czy trzy osoby i robicie z tego zagadnienie. Na tej sali nie ma nikogo z zarządu? To jest, po pierwsze, sala parlamentarna i nie ma potrzeby, żeby tu ktoś był, a po drugie, dotyczy to wszystkich operatorów i myślę, że warto, żeby pan poseł przyjął te wyjaśnienia, jeżeli tylko ma odrobinę dobrej woli i będzie chciał to rozumieć. Nie ma tu żadnego spisku dotyczącego Poczty Polskiej. Ten projekt pomaga wszystkim operatorom, w tym również Poczcie.
I warto przypomnieć to, o czym wspominała pani marszałek Wielichowska, że rzeczywiście w waszych czasach poczta była rujnowana. Nie wiem, co robił wasz zarząd, gdy cały rynek rozwijał paczkomaty. Można się domyślać, że szykował się do wyborów kopertowych, czyli chciał jeszcze rujnować demokrację w Polsce. Ta strata 70 mln zł, która obciążyła Pocztę Polską, to jest właśnie taka kwintesencja zarządów z czasów PiS-u. I ten rynek kurierski uciekł Poczcie Polskiej. Wasz przyjaciel, pan Obajtek, rozwijał równolegle usługi kurierskie właśnie w Orlenie, bo nie był w stanie dogadać się z Pocztą Polską.
To pokazuje, jak niestety rujnowana była Poczta Polska, jak była rozmywana na rynku operatorów. Mając wszystkie atuty w zakresie rozwoju usług kurierskich, nie podejmowała tego wyzwania, świadomie oddawała ten rynek. I pytanie, czy to głupota, czy może coś więcej. I tego niestety się obawiam, że może być to coś więcej, że tak naprawdę zupełnie świadomie zaniechano rozwoju tego rynku po to, żeby umożliwić to właśnie tym firmom, przeciwko którym dzisiaj tak kwieciście państwo protestujecie i próbujecie szczuć. Ja nie wiem, czy to jest właśnie poziom cynizmu, czy głupoty, jeśli chodzi o wiele tych wystąpień, w których tak zaciekle atakuje się Pocztę Polską.
Poczta Polska jest operatorem wyznaczonym, startuje w przetargu, mam nadzieję, że będzie dalej operatorem wyznaczonym, ale to oczywiście zależy od wyniku tego postępowania.
W waszych czasach robiliście wszystko, żeby Pocztę Polską zrujnować, bo przypomnę, że gdy przyszliśmy w grudniu i styczniu 2024 r., Poczta Polska była na skraju upadłości, brak było płynności. Wtedy wszyscy wspólnie robiliśmy projekt ratunkowy, który pozwolił Poczcie Polskiej wypłacić te zaliczkowe kwoty, które właściwie uratowały jej płynność. Za sam rok 2023 było 800 mln strat. To jest coś, co podsumowuje rządy PiS-u w Poczcie Polskiej. Powinniście po prostu tak po ludzku wstydzić się tego, a nie dzisiaj się ubierać w piórka i udawać obrońców Poczty Polski, bo to naprawdę tak po ludzku jest aż wstyd, że ci, którzy rujnowali Pocztę Polską, oddawali rynek usług kurierskich, doprowadzali do ruiny tej instytucji, dzisiaj wypowiadają się w sposób tak kwiecisty, że chcą jej bronić.
Przypomnę jeszcze, że obecny zarząd uruchomił program dobrowolnych odejść, w ramach którego wszyscy dostają uczciwe odprawy, a wy zwolniliście ponad 10 tys. ludzi i nie wypłaciliście żadnych odpraw, a dzisiaj mówicie o jakimś ratowaniu. To naprawdę jest aż takie niesmaczne. Warto, żebyście do tego się odwołali i pamiętali o tym, co robiliście w swoich czasach. Dziękuję bardzo Wysokiej Izbie. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia