10. kadencja, 40. posiedzenie, 2. dzień (10-09-2025)

Oświadczenia.

Poseł Bronisław Foltyn (tekst niewygłoszony):

    Od kilku tygodni nad Polską latają drony, które wlatują do nas z Ukrainy. Co prawda front rosyjsko-ukraiński znajduje się ok. 1000 km od polskiej granicy, ale - jak widać - drony te są na tyle sprawne, że bez problemu pokonują tę odległość. Co ciekawe, drony latające nad Polską w większości przypadków zdają się orientować, że zapuściły się za daleko, i czym prędzej zawracają.

    Dzisiejszej nocy nad Polską krążyło aż 18 dronów - jednak tylko dwa wylądowały, a reszta postanowiła wrócić. Podobna sytuacja miała miejsce 4 września: dwa drony pokonały ponad 1000 km, polatały nad Polską i zawróciły. 7 i 8 września drony nie zdołały jednak wrócić i wylądowały - jeden w miejscowości Majdan-Sielec, a drugi w pobliżu przejścia granicznego w Terespolu.

    Najciekawsze jest jednak to, że te drony są kompletnie nieuzbrojone. Właściwie to styropianowo-piankowe szybowce z napędem. Oficjalna propaganda rządowa zarzekała się jeszcze wczoraj, że to drony przemytnicze. Po dzisiejszym nocnym locie tych drono-szybowców chyba jednak wycofano się z tej wersji - i od dziś Tusk twierdzi, że mamy do czynienia z atakiem na NATO.

    Po co Rosjanie wysyłają nad Ukrainę drony-szybowce? Dlaczego wlatują one nad Polskę, a potem zawracają? Dziś nikt nie zadaje sobie takich pytań. Logiczna odpowiedź na nie mogłaby przecież prowadzić do postawienia sobie pytań jeszcze trudniejszych. To, co na ten moment wiemy, to fakt, że Polska nie posiada żadnej skutecznej obrony przeciwdronowej.

    Reasumując: polityczne opowieści ˝uśmiechniętych˝ o ˝wdeptywaniu Putina w ziemię˝ czy o ˝Tarczy Wschód˝ możemy już odłożyć na półkę z bajkami. A gdy człowiek uświadomi sobie, że polskie firmy produkujące znakomite systemy antydronowe dla Ukrainy są właśnie eliminowane w przetargach na rzecz izraelskich producentów, to widać jak na dłoni, że Tusk, Hołownia i Kosiniak postanowili chyba - na oczach Polaków - powdeptywać się w ziemię nawzajem.


Przebieg posiedzenia