10. kadencja, 40. posiedzenie, 3. dzień (11-09-2025)
29. punkt porządku dziennego:
Pytania w sprawach bieżących.
Minister Energii Miłosz Motyka:
Dziękuję bardzo.
Szanowny Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Pan poseł pyta o działania na przyszłość. Odniosę się do tego aspektu, o którym trzeba powiedzieć w zakresie historii, bo podczas wczorajszej debaty, która wywołała sporo emocji, kiedy mówiliśmy o tym systemie wsparcia, nagle słyszałem, że to dobrze, że chcemy odejść od mrożenia cen energii. Do tej pory było tak, że PiS tłumaczył, nasi poprzednicy tłumaczyli, że oni coś dawali. Pan poseł dość jasno wytłumaczył, że przesuwali środki. Niczego nie dawali. Zabierali Polakom z jednej kieszeni do drugiej po to, żeby niwelować straty, jakie generowała ich polityka energetyczna i brak transformacji energetycznej.
Jakie podejmujemy działania docelowe? To przede wszystkim odchodzenie od tego, by polityki energetycznej w Polsce nie kształtował rynek. Chodzi o to, żeby nie było już sytuacji, w której musimy dosypywać środki do tego nierynkowego działania. Liczę, że to przełoży się na konkretne efekty od nowego roku, abyśmy nie musieli mrozić cen energii elektrycznej.
Dzisiaj widzimy kontrakty, jakie są zawierane na giełdzie. Jeżeli chodzi o średnie ważone na ostatni kwartał to 450 zł za 1 MWh, a jeżeli chodzi o nowy rok to jest to poniżej 450 zł za 1 MWh. Jasna deklaracja naszego resortu oraz całego rządu jest taka, że zrobimy wszystko, aby od nowego roku cena w taryfie zatwierdzana przez prezesa Urzędu Regulacji Energetyki była niższa niż ta, która jest dzisiaj mrożona na poziomie 500 zł za 1 MWh. To będzie realny efekt naszych rządów.
Przeprowadzamy krok po kroku transformację energetyczną, wprowadzając do systemu coraz więcej źródeł i stabilnych, i tych, które są źródłami tanimi, przy jednoczesnym odpowiednim zarządzaniu siecią. Na czym to polega? Przez lata 2021, 2023, 2024, m.in. w wyniku działań naszych poprzedników, Polska musiała importować energię elektryczną. W latach poprzednich, jeszcze przed wojną, tą pełnoskalową agresją Rosji na Ukrainę, Polska musiała importować węgiel z Rosji, żeby ten system stabilizować, wobec czego ceny były bardzo wysokie. Jak wysokie? W latach 2015-2023 wzrost cen w taryfie - o których mówię, że za naszych rządów spadną, zaraz powiem, w wyniku jakich konkretnych działań - to wzrost o 320%. My w zakresie funkcjonowania i przedsiębiorstw energetycznych, i operatora systemu przesyłowego wprowadziliśmy takie mechanizmy, które doprowadziły do tego, że wreszcie, to są dane za pierwszą połowę tego roku, Polska jest eksporterem energii elektrycznej. To jest nie tylko dobre dla systemu, bo mamy znacznie lepiej ustabilizowany system, ale też dla przedsiębiorstw energetycznych. A taką troskę słyszeliśmy przez lata, która opierała się na tym, że środki na inwestycje zabierano i przesuwano na mrożenie cen po to, żeby zasypać dziurę wynikającą z własnej nieudolności.
Więc odpowiednie zarządzanie siecią, inicjatywy legislacyjne, rekalkulacja taryf na ostatni kwartał - w ciągu najbliższych tygodni będziemy już je znali. Te taryfy na pewno będą niższe niż te, które dzisiaj są zatwierdzone przez prezesa Urzędu Regulacji Energetyki, co oznacza, że jeśli chodzi o ostatni kwartał, mimo mrożenia, będziemy dopłacali mniej.
Kolejna kwestia to wprowadzanie do systemu w uproszczony sposób nowych mocy, tak żeby móc zwiększyć udział odnawialnych źródeł energii w miksie energetycznym, bo to się opłaca. Dzisiaj już widzimy, szczególnie jeśli chodzi o te miesiące letnie, że udział odnawialnych źródeł energii w miksie energetycznym był wyższy niż bloków węglowych. To doprowadziło do spadków cen energii elektrycznej. Jeżeli ktoś tłumaczył przez lata, że oparcie naszego systemu na węglu - bo też importowano węgiel z Rosji - doprowadziłoby do niskich cen, to po co było mrożenie? To po co nasi poprzednicy mrozili ceny energii?
Zdywersyfikowaliśmy dostawy, jeżeli chodzi o gaz. Konkretne decyzje inwestycyjne przedsiębiorstw energetycznych doprowadzają do tego, że te ceny spadają. Jak spadają? Od tego roku nowa taryfa PGNiG to 14,8%, blisko 15% mniej na rachunku dla gospodarstw domowych w zakresie cen gazu. Skumulowany wzrost za lata 2015-2023 to 393%. To jest realny efekt zarządzania przedsiębiorstwami energetycznymi, które nie są od zarabiania i maksymalizacji zysków, ale od pomagania obywatelom i odpowiedniego zarządzania.
To jest wreszcie też to, że my inwestujemy i legislacyjnie interweniujemy w zakresie odpowiedniego funkcjonowania sieci elektroenergetycznych. Inwestujemy również w magazyny energii - to jest kolejny aspekt, który bardzo mocno pomógł w stabilizacji rynku energii. Zainwestowaliśmy w magazyny przydomowe blisko 2 mld zł tylko w ramach jednego programu: ˝Mój prąd 6.0˝, ale stworzyliśmy też nowy, który pomoże przedsiębiorcom, aby nie było już sytuacji, w której musimy dopłacać do redysponowania, czyli wycinania w sytuacji nadprodukcji energii z odnawialnych źródeł. Przedsiębiorcy tę energię mogą zmagazynować i wykorzystać później, wieczorami, wtedy gdy ona jest, też z punktu widzenia pogodozależnych źródeł, droższa. Mogą ją wtedy wykorzystywać lub oddawać do systemu.
Rozszerzymy także zasady związane z cable poolingiem, dodamy możliwość przyłączania magazynów energii. Co niezwykle istotne, w ramach kolejnego kroku - myślę, że już za kilka tygodni - przedstawimy w Sejmie ustawę związaną z pakietem antyblackoutowym (Dzwonek), która będzie gwarantowała prostsze i szybsze uzyskiwanie warunków przyłączenia, także z odnawialnych źródeł, co zwiększy ich udział w systemie. Dzięki magazynom energii doprowadzi to do tego, że stabilizacja systemu będzie odpowiednia i obniży ceny systemowo, obniży ceny dla odbiorców. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia