10. kadencja, 40. posiedzenie, 3. dzień (11-09-2025)
43. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Spraw Zagranicznych o rządowym projekcie ustawy o ratyfikacji Traktatu o wzmocnionej współpracy i przyjaźni między Rzecząpospolitą Polską a Republiką Francuską, podpisanego w Nancy dnia 9 maja 2025 r. (druki nr 1384 i 1542).
Sekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych Władysław Teofil Bartoszewski:
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ambasadorze! To jest szczególny traktat. To jest szczególny traktat, dlatego że Francja - niezależnie od tego, że ma 26 innych państw członkowskich w Unii Europejskiej i 31 innych państw sojuszników w Pakcie Północnoatlantyckim - tego typu traktat zawarła tylko z kilkoma państwami, które są jej sąsiadami. Jesteśmy pierwszym niesąsiadem. Jeśli przeanalizować ten traktat, który ma znaczenie właśnie strategiczne, to on jest moim zdaniem lepiej sformułowany - z punktu widzenia polskiego, to jest moje zdanie, strona francuska może mieć inne - niż traktaty francusko-włoskie i francusko-hiszpańskie. Jest na poziomie traktatu francusko-niemieckiego i zawiera również pewne zobowiązania i postanowienia, które są realizowane we współpracy rządu Francji i rządu Republiki Federalnej Niemiec, m.in. doroczne, wspólne posiedzenia obu rządów, stałe konsultacje między ministrami, ustalanie wspólnej taktyki i wspólnej polityki przed posiedzeniami premierów państw członkowskich Unii Europejskiej, co stawia nas w zupełnie innej sytuacji niż pozostałe państwa członkowskie Unii Europejskiej. Ten traktat jest celowo sformułowany w sposób ogólny, natomiast będzie - o czym jest mowa zresztą w paru miejscach - uszczegółowiany i doprecyzowany w dalszych działaniach.
Jednym z elementów tego doprecyzowania, jeśli mówimy o Airbusie, panie ministrze Ociepa, było to, że właśnie kupiliśmy, zamówiliśmy kilkadziesiąt samolotów z Airbusa. Może to panu umknęło. (Oklaski) To nie było w traktacie zawarte, ale to jest skutkiem tego traktatu.
(Poseł Marcin Ociepa: A co to ma do rzeczy?)
A to ma to do rzeczy, że ten traktat umożliwia nam współdziałanie z rozmaitych...
(Poseł Marcin Horała: Ale łaska, że nam sprzedają airbusy...)
Ma pan rację, panie pośle, że w tego typu współpracy międzynarodowej bardzo się liczą kwestie personalne.
(Poseł Marcin Ociepa: A co oni od nas kupili?)
Na czym polega wielodziesięcioletnia współpraca Republiki Francuskiej z Republiką Federalną Niemiec? Polega na tym, że jeżeli pan prezydent Francji ma dobre stosunki personalne z kanclerzem Niemiec, to ta współpraca kwitnie, ona zawsze była siłą napędową Wspólnoty Węgla i Stali, potem EWG, a potem Unii Europejskiej. A jak nie kwitnie, to jest problem. Otóż stosunki personalne odgrywają tu rolę, a akurat w tym wypadku te stosunki personalne między panem premierem Donaldem Tuskiem a panem prezydentem Manuel Macronem są doskonałe. To nie jest rozczarowujące, bo tu jest bardzo wiele rzeczy, które nie są dokładnie sprecyzowane w niektórych miejscach. Natomiast jest to wszystko tym objęte.
(Poseł Marcin Ociepa: Dlatego to jest rozczarowujące.)
My mamy taki traktat, który pan musi pamiętać jako były wiceminister obrony narodowej, traktat o obronie i bezpieczeństwie między Rzecząpospolitą Polską a Wielką Brytanią. Pamięta pan ten traktat. On ma półtorej strony, jest bardzo ogólny i wszystko zawiera. I na tym czasem to polega. Nic tam nie jest doprecyzowane. Znam ten traktat i akurat jest bardzo dobry traktat.
(Poseł Marcin Ociepa: Dziękuję.)
Francuzi przysłali nam okręt wojenny na Bałtyk, jak trzeba było prowadzić pewne badania. Więc to nie jest tak, że Bałtyk nie jest wymieniony w traktacie. Z tego nie wynika, że Francuzi nie pomagają na tym morzu, bo właśnie to zrobili. Właśnie to zrobili. W związku z tym to jest niecałkiem trafne.
(Poseł Marcin Ociepa: Ale Morze Śródziemne jest...)
Nie, razem to w końcu wynegocjowaliśmy. Ten traktat daje większe gwarancje bezpieczeństwa, bo jest dość szczególnym dokumentem.
Jeśli dobrze, zrozumiałem panią poseł, pani poseł pytała o inne traktaty, takie jak ten z Wielką Brytanią. Traktat z Wielką Brytanią jest w tej chwili przygotowywany, jest na dość początkowym etapie. Ale już jeden traktat mamy, a teraz będziemy przygotowywać kolejny. Więc traktaty tego typu, traktaty bilateralne idą dalej niż ogólne zobowiązania zawarte w art. 5, który jest fakultatywny, jak pan doskonale wie, panie pośle.
Oczywiście jeśli chodzi o porozumienie w Unii Europejskiej, to jest to bardziej szczegółowe, ale na to się również powołuje traktat polsko-francuski.
Co do kwestii parasola, o który pytał pan poseł Meysztowicz - nie było to bezpośrednio tematem negocjacji zespołu negocjacyjnego, ale proszę zwrócić uwagę, że to jest bardzo drażliwa kwestia we Francji. Francja od lat 60. zajmuje stanowisko, że w procesie decyzyjnym chodzi o żywotne interesy przede wszystkim Francji, ale również kluczowych partnerów francuskich. My stajemy się kluczowym partnerem francuskim, ale proszę zwrócić uwagę, że ostateczne decyzje w tych sprawach podejmuje wyłącznie jeden człowiek, tzn. pan prezydent Republiki Francuskiej. Tutaj jest świadoma i zawsze zachowywana od lat 60. pewna niejednoznaczność. Tak jak powiedział kiedyś pan prezydent Macron, jest to pewna ambiwalencja strategiczna. Tego tematu nigdy się nie doprecyzowuje, więc proszę na to nie liczyć. To tyle, jeśli chodzi o te kwestie, o tym mówił pan poseł Ociepa. Są doroczne konsultacje.
Jeśli chodzi o Mercosur, stoimy z Francuzami po tej samej stronie, jeśli chodzi o rolnictwo jak na razie, zobaczymy, jak to się wszystko potoczy.
(Poseł Marcin Ociepa: Ale wycofali sprzeciw.)
(Poseł Witold Tumanowicz: Może nie patrzmy, tylko róbmy coś.)
Akurat minister Krajewski cały czas się tym zajmuje.
Panie pośle Śliwka, co do np. programu ˝Orka˝ to nie ma żadnych decyzji. Na razie jest kilku oferentów. Są przeprowadzane analizy i zobaczymy, który okręt podwodny zostanie wybrany. Jest kilka ofert, które są rozpatrywane. Ten proces trwa i powinien się w tym roku zakończyć. Ale zobaczymy, jak to będzie.
Jeśli chodzi o współpracę energetyczną, to jest to opisane w art. 9 pkt 3 traktatu. Będzie bardzo bliska współpraca energetyczna. Jeśli chodzi o energetykę jądrową, stoimy po tej samej stronie, gdyż uważamy, że energia jądrowa jest dla Polski niezbędna. Dla Francji jest podstawą, chociaż mają bardzo rozwiniętą energetykę odnawialną. Stoimy po tej samej stronie, kiedy mówimy w Unii Europejskiej, że energetyka jądrowa jest energetyką zieloną i musi być tak traktowana. Mówimy tym samym językiem. Jeśli chodzi o udział firm francuskich, tzn. firmy francuskiej Electricité de France w potencjalnej budowie drugiego reaktora jądrowego w Polsce... No bo pierwszy zaraz będzie budować Westinghouse, a elektrownia ma być skończona w 2035 r. Notabene nic w tym zakresie przez 8 lat nie zrobiliście, palcem nie ruszyliście, żeby ta elektrownia powstała, a myśmy to zaczęli robić z bardzo dużym przyspieszeniem i zaraz będziemy lali beton pod tę elektrownię. Jeśli chodzi o drugą elektrownię, jest kilku potencjalnych oferentów. Zwróciliśmy się do nich o oferty. Jeśli pan czyta czy spojrzy w media społecznościowej i prasę, to zobaczy pan, że są tam ogłoszenia właśnie EDF typu: byłoby bardzo dobrze, żeby Polska kupiła od nas ten reaktor, bo my będziemy budować jeszcze kilka innych w Europie, i to jest świetny pomysł, żebyśmy robili to tak paneuropejsko. Oczywiście oni są jednym z możliwych kontrahentów, ale to zależy od szczegółów oferty. Tutaj nikt nie wyklucza Francji, ale nikt nie zagwarantuje Francji, że to na pewno będą oni.
(Poseł Marcin Ociepa: Bardzo dobrze.)
To jest normalna polityka każdego odpowiedzialnego rządu.
(Poseł Marcin Ociepa: Poseł Meysztowicz by się nie zgodził.)
Jeśli chodzi o współpracę w zakresie cywilnej energetyki jądrowej, to 9 maja w Nancy Polska i Francja podpisały plan współpracy w dziedzinie energetyki jądrowej, który to był podpisany przez ówczesnego sekretarza stanu w Ministerstwie Przemysłu, a obecnie - w Ministerstwie Energii, pana Wojciecha Wrochnę. Dokument ten określa współdziałanie stron w celu m.in. promocji energetyki jądrowej, koordynacji działań na poziomie unijnym, ale o szczegółach tego planu należy rozmawiać z właściwymi resortami.
Ogólnie rzecz biorąc jest to duży krok naprzód. Tak jest niezależnie od tego, jak to oceniają tacy czy inni analitycy. We Francji uważa się, że jest to bardzo szczególny etap rozwoju stosunków francusko-polskich, z naszej strony - polsko-francuskich. Dlatego proszę Wysoką Izbę, żeby w serii głosowań ratyfikowała ten traktat, bo on musi być przyjęty w drodze ratyfikacji, czyli przejść przez parlament, Sejm i Senat, i uzyskać podpis pana prezydenta. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia