10. kadencja, 40. posiedzenie, 3. dzień (11-09-2025)
44. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Infrastruktury o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o Centralnym Porcie Komunikacyjnym (druki nr 1637 i 1686).
Poseł Marcin Horała:
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Najpierw odrobina wyjaśnienia dla pani poseł, bo pani poseł chyba nie chce rozumieć - bo nie wierzę w to, że nie rozumie, to już budziłoby obawy o zdolności kognitywne, że wniosek o odroczenie wynikał nie z istoty ustawy, tylko z praktyki zwołania na ostatnią chwilę komisji w sprawie, która interesuje obywateli. Nie wszyscy są zawodowymi politykami. Jeżeli chcą mieć szansę uczestniczyć w posiedzeniu komisji, to nie mogą się dowiadywać o terminie po południu poprzedniego dnia. Nic nie stało na przeszkodzie, żeby tę komisję zwołać kilka dni wcześniej, projekt był w Sejmie od końca sierpnia.
(Głos z sali: 8 lat wcześniej.)
Szanowni Państwo! Natomiast ad rem. No cóż, jak wiemy, program CPK po zmianie rządu czekała prawdziwa teksańska masakra piłą mechaniczną. Cięcie procesów, zatrzymywanie, i to jeszcze, co gorsza, dosyć losowe. Ale po pół roku w wyniku pewnego fenomenu społecznego aktywizacji całego społeczeństwa obywatelskiego w obronie CPK rząd, który szedł do wyborów, partie tworzące rząd, które szły do wyborów z hasłami ˝Nie dla CPK˝, ˝Stop CPK˝, zostały jednak przymuszone do tego, żeby CPK budować. Niestety zabrakło odwagi, żeby to po prostu robić, żeby kontynuować przygotowany program. Trzeba było w nim namieszać, okroić, opóźnić, pogorszyć, żeby tylko przypadkiem nie przyznać racji swoim poprzednikom.
Narastają cały czas opóźnienia. Przykład pierwszy z brzegu: decyzja lokalizacyjna. Zostawiliśmy na biegu trwające już postępowanie o jej wydanie, powinna być wydana w styczniu, może najdalej w lutym 2024 r. Została wydana w styczniu, ale 2025 r., lecz w wyniku wycofania przez samego inwestora wniosku o rygorach natychmiastowej wykonalności do tej pory jest nieprawomocna. Drugi przykład to chociażby postępowanie o wydanie decyzji środowiskowej na linię do Wrocławia, gdzie w wyniku grzebania we wniosku przez neo-CPK teraz szacowany przez samo neo-CPK czas wydania tej decyzji to będą 3 lata postępowania. Przypomnę, że na samo lotnisko udało nam się dopiąć decyzję środowiskową w rok. Co się dziwić, obecnie postępowanie drugoinstancyjne odwoławcze, dużo prostsze, już trwa dwa razy dłużej za tych rządów niż za naszych rządów trwało trudniejsze postępowanie pierwszoinstancyjne. Te przykłady mógłbym mnożyć, ale nie ma tutaj na to czasu.
Rząd natomiast mówi: Robimy, nie gadamy. Czym się chwali? Na przykład odebraniem projektu terminala - projektu, który został zaplanowany, zakontraktowany, został przeprowadzony przetarg, zgromadzone finansowanie itd. przez nas. Twórczy wkład tego rządu to przeciąganie przez rok odbiorów. Albo np. podpisanie umowy na tunel kolei dużych prędkości w Łodzi, gdzie twórczym wkładem neo-CPK było przeciągnięcie o pół roku ogłoszenia przygotowanego już przetargu, a potem wożenie się przez rok z jego rozstrzyganiem i podpisywaniem umów. I tak punkt po punkcie, punkt po punkcie.
Powiem szczerze, chciałem nawet tak bardziej ekumenicznie i łagodnie przygotować to wystąpienie, bo sam ten projekt ustawy nie jest zły, a gdybyście przyjęli nasze poprawki, to wręcz można by powiedzieć, że jest wprost dobry. Co więcej, jego główne postanowienia są przepisane niemal wprost z naszego projektu z zeszłej kadencji, przeciw któremu oczywiście wy wszyscy i pan pełnomocnik osobiście głosowaliście. Chwalony jest tam program dobrowolnych nabyć i słusznie, bo to jest dobry program, przez nas wprowadzony, przeciwko któremu w poprzedniej kadencji oczywiście wszyscy głosowaliście. Ale tak sobie myślę: no jednak nie. Jednak nie powinno być tak, że przymuszenie rządu Rzeczypospolitej do tego, żeby postępował w zgodzie z interesem Rzeczypospolitej, wymaga nadzwyczajnej mobilizacji społeczeństwa, zakładania organizacji społecznych, zbierania setek tysięcy podpisów. Że mamy w jakiś szczególny sposób dziękować, że choć wprawdzie popsuł, to nie wszystko i choć wprawdzie szkodzi, to mniej, niż pierwotnie chciał szkodzić. No jednak nie. Szanowni państwo, najgrubsza chyba w tym momencie sprawa to jest obcięcie programu kolejowego, przyjęcie decyzji o zmianie jego parametrów, tak żeby był nieoptymalny jak na polskie potrzeby. W imię hasła PR-owego, które kierownik rzucił: ˝Polska w 100 minut˝, trzeba było wydawać dodatkowe miliardy na pozbawianie Kalisza połączeń KDP, trzeba było pozbawić polski przemysł zamówienia na kilkanaście miliardów zł, by te pieniądze poszły nie do polskiego przemysłu, nie budowały naszych zdolności przemysłowych, tylko szły za granicę. Kolejna sprawa to rozjechanie chociażby modelu finansowania lotniska w wyniku utraty inwestora i budowania piramidy finansowej, w której 100-procentowa spółka zależna ma być zewnętrznym inwestorem.
Szanowni Państwo! Skoro wam tak dobrze idzie z CPK, skoro budujecie, nie gadacie, to czemu pan pełnomocnik tak się boi debaty na ten temat? Czemu odmawia przyjęcia kilkunastu już zaproszeń do mediów, żeby ze mną czy z panem Maciejem Wilkiem, szefem ˝Tak dla CPK˝, czy z jakimś innym ekspertem w godzinę, dwie, trzy punkt po punkcie przedstawić swoje racje, pokazać, jak to świetnie idzie? Ja jestem, panie pełnomocniku, do dyspozycji, może pan sobie wziąć do pomocy ministra Malepszaka, prezesa Czernickiego, może być was pięciu na jednego.
(Poseł Krystyna Sibińska: Brak czasu na gadanie, trzeba robić.)
Nie ma sprawy, ponieważ niestety fakty zawsze się obronią (Dzwonek), a nie wyglądają one dla was dobrze. Mimo wszystko dziękujemy, że cokolwiek w sprawie CPK robicie. Uniżone podziękowania. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia