10. kadencja, 40. posiedzenie, 3. dzień (11-09-2025)

45. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji do Spraw Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych o pilnym rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o zapasach ropy naftowej, produktów naftowych i gazu ziemnego oraz zasadach postępowania w sytuacjach zagrożenia bezpieczeństwa paliwowego państwa i zakłóceń na rynku naftowym oraz ustawy - Prawo energetyczne (druki nr 1683 i 1691).

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Energii Wojciech Wrochna:

    Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Dobry wieczór. Jesteśmy tutaj dzisiaj dlatego, że po raz kolejny musimy zajmować się ustawą dotyczącą zapasów obowiązkowych ropy i gazu. A wynika to z tego, że pan prezydent Karol Nawrocki zdecydował się zawetować tę ustawę, która została uchwalona wcześniej. Uważam, że weto do tej ustawy było błędne i wynikało w mojej ocenie z nieprawidłowego rozumienia konsekwencji tej ustawy.

    Odnosząc się częściowo już do pytań, które zostały zadane, pokażę państwu na konkretnym przykładzie, jak błędnie została zrozumiana ta ustawa i jakie są konsekwencje tego weta.

    Ustawa wydłużała termin na uwalnianie gazu z magazynów, zapasu obowiązkowego do sieci gazowej z 40 dni do 50. Ale było to tylko wydłużenie terminu, który już wcześniej w ustawie obowiązywał. Ten przepis obowiązywał od roku 2022 i tylko go wydłużaliśmy.

    Dlaczego go wydłużaliśmy? Dlatego że zwiększenie magazynów obowiązkowych powoduje, że potrzebne są większe pojemności tych magazynów i tym samym dłużej trwa wyprowadzanie tego gazu do sieci. I teraz: termin 50-dniowy nie odnosił się do gazu w magazynach składowanych poza granicami Polski, tylko odnosił się równo do tego gazu, który jest magazynowany w Polsce, i do tego gazu, który potencjalnie mógł być magazynowany poza granicami.

    I teraz pewien paradoks, o którym mówiliśmy, ale niestety ta informacja w jakiś sposób nie trafiła prawidłowo. Jeżeli chodzi o wyprowadzanie gazu z polskich magazynów, ze względu na charakterystykę tych magazynów, jesteśmy ten gaz w stanie podesłać do sieci wyłącznie w ciągu 50 dni. I paradoks polega na tym, że np. z magazynów w Niemczech, a takie uzasadnienie do weta zostało podane, można to zrobić w 40 dni.

    Konsekwencja obniżenia tego terminu z 50 do 40 dni jest odwrotna od tego, co prezydent chciał osiągnąć. Ten obowiązkowy zapas najprawdopodobniej będzie musiał być wyprowadzony w tej sytuacji poza granicę Polski. Ale sytuacja tutaj teraz jest taka, że co do zasady przeprowadzenie tego poza granicę Polski w tej ustawie, która nie została znowelizowana, nie będzie możliwe. Więc rząd, starając się odpowiedzieć na problem, który został spowodowany wetem, bo trzeba do tego odpowiedzialnie podejść, bo bezpieczeństwo energetyczne jest bez wątpienia czymś, na czym wszystkim nam powinno zależeć, wprowadził, podjął dwa strumienie działań.

    Pierwszy strumień działań to działania o charakterze organizacyjnym, które pozwolą na takie przeorganizowanie funkcjonowania magazynów, które ostatecznie pozwoli w krótszym terminie bo nie chcemy się narażać na kolejne weto prezydenta, magazynować te pojemności w Polsce, z jednoczesnym ewentualnym przerzuceniem do magazynów zagranicznych zdolności handlowych. Zwrócę uwagę na jedną rzecz. Gaz, który jest dzisiaj wykorzystywany w Polsce, i właśnie te zdolności handlowe, od wielu lat są gromadzone za granicą w magazynach niemieckich, duńskich. Robił to Orlen, robi to PGNiG i robi to od wielu lat. Dlatego że tak po prostu funkcjonuje rynek.

    Ale wracając do tego drugiego elementu, musimy spowodować, bo weto oprócz tego błędnego uzasadnienia spowodowało szereg innych negatywnych konsekwencji, np. brak możliwości utrzymywania zapasu obowiązkowego przez RARS, utrzymywania tego zapasu obowiązkowego dla innych przedsiębiorstw zobowiązanych, w oparciu o usługę biletową. Dlatego rząd w trybie pilnym, oprócz tych działań organizacyjnych, zdecydował się podjąć krótką nowelizację techniczną, której celem będzie umożliwienie np. sprawowania tej usługi biletowej i zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego państwa.

    Odniosę się do tych kilku pytań, tych kilku elementów, które zostały podniesione.

    Pan poseł Maciej Małecki zadał pytanie dotyczące tego, czy zmiana poziomu utrzymywania rezerw przez podmioty zobowiązane versus RARS spowoduje redukcję poziomu rezerw. Nie spowoduje redukcji poziomu rezerw. Poziom rezerw jest utrzymywany dokładnie w taki sam sposób, w jaki był, i na dokładnie takim samym poziomie. To, co się zmieni, to zakres rezerw utrzymywanych przez RARS versus poziom rezerw utrzymywanych przez podmioty zobowiązane, czego efektem będzie zmniejszenie obowiązków regulacyjnych dla przedsiębiorców i obniżenie kosztu tego o szacunek. Z oceny skutków regulacji wynika, że to są ok. 2 mld zł. Tyle mniej zapłacą przedsiębiorcy, taki jest potencjał obniżenia ceny paliwa na stacjach benzynowych. RARS pomimo krótkich terminów jest dobrze do tego przygotowana. Jeżeli chodzi o realokację tego poziomu zapasu, który przejdzie z przedsiębiorców zobowiązanych na RARS, to RARS już dzisiaj posiada te wolumeny. Nie stworzy to żadnego ryzyka dla bezpieczeństwa utrzymywania zapasów.

    Jeżeli chodzi o realny plan dla sektora gazu, to tak, ten realny plan dla sektora gazu trzeba utworzyć. Dokładnie taki cel miało przedłożenie rządowe. Widzimy, że - zgodnie z analizami i ze wszystkimi wyliczeniami np. Międzynarodowej Agencji Energetycznej - cena hurtowa na rynku gazu w Polsce jest dzisiaj najwyższa na świecie. To nie jest tylko tak, że za ten drogi gaz płacą przedsiębiorcy energochłonni, bo za ten drogi gaz płacimy wszyscy. Płaci również piekarz, który produkuje chleb, a to się przekłada np. na cenę chleba. Musimy zrobić wszystko, żeby obniżyć cenę tego gazu, i jestem głęboko przekonany, że rząd taką reformę zaproponuje. Mam nadzieję, że wszyscy tutaj siądziemy i będziemy pracować nad tą reformą, nad nowym systemem funkcjonowania rynku gazu, którego istotnym elementem jest system rezerw gazu i system rezerw paliw, dlatego że tego wymaga konkurencyjność polskiej gospodarki.

    Nie ma wątpliwości co do tego, że jak najlepiej jest utrzymywać paliwa, zarówno te rezerwy obowiązkowe, jak i handlowe, w Polsce, a nie za granicą. Dlatego rząd robi wszystko, żeby rozbudować pojemności i zdolności magazynowe zarówno w kwestii paliw, jak i gazu. Jeżeli chodzi o sam gaz - i mówię to po raz kolejny - to jesteśmy w tej chwili na etapie budowania czy zwiększania zdolności magazynowych gazu w zasadzie o największy procentowy przyrost od kilkudziesięciu lat. W tej chwili jest rozbudowywany magazyn w Wierzchowicach. Jego pojemność wzrośnie z niewiele ponad 3 mld m3 do ponad 4 mld m3. Tak samo rozbudowywane są magazyny paliwowe. W samym tylko PERN-ie w IV kwartale tego roku zostanie oddana inwestycja zwiększająca pojemność magazynów na paliwa, tylko w przypadku baz PERN-u, o 5% w stosunku do tego, czym dzisiaj dysponujemy. Trzeba natomiast też patrzeć na to z perspektywy konkurencyjnej. Oczywiście można mieć magazyny, które zapewnią utrzymanie paliwa na 90 dni, na 500 dni. To zwiększa bezpieczeństwo, ale na koniec dnia musimy też patrzeć na koszt tego i na konkurencyjność polskiego rynku, bo bez konkurencyjności w żaden sposób nie jesteśmy w stanie budować dobrobytu naszych obywateli.

    Padło bardzo istotne pytanie dotyczące sytuacji geopolitycznej i tego, czy rząd rozważa zwiększenie paliwa JET, jeżeli chodzi o pojemności magazynowe. Tak, w tej chwili są przygotowywane istotne plany związane zarówno z budową nowych magazynów na paliwo JET, jak i budową rurociągów pozwalających na import tego paliwa. Przypomnę tylko, że paliwo JET jest wykorzystywane przez czołgi i samoloty bojowe, więc w tej sytuacji zapasy tego paliwa są oczywiście bardzo istotne.

    Padło pytanie o to, czym różni się ten projekt, który jest dzisiaj przedstawiany, od tego projektu, który był wcześniej, i jakie są ewentualne konsekwencje. Tym, co tak naprawdę różni te dwa projekty, jest skrócenie terminu dostarczenia paliwa z magazynu do sieci gazowej z 50 do 40 dni, co już tłumaczyłem, jakie konsekwencje za sobą niesie. Jeszcze raz chcę powiedzieć, że ten projekt, który był poprzednio, w żaden sposób nie wprowadzał możliwości magazynowania gazu poza granicami Rzeczypospolitej Polskiej, dlatego że pozwala na to już obowiązująca ustawa i pozwala na to od dawna, więc jeszcze raz proszę: to są naprawdę ważne rzeczy, starajmy się czytać te ustawy ze zrozumieniem. To, co zostało wprowadzone, to decyzja ministra dotycząca sytuacji, w której podmiot zobowiązany chciałby magazynować gaz za granicą - taki podmiot będzie musiał uzyskać odpowiednią zgodę ministra właściwego do spraw surowców energetycznych.

    Padło pytanie o to, jaki jest procent surowców utrzymywanych obecnie poza granicami i jaki był plan. Fakt, że dzisiaj utrzymujemy magazyny poza granicami Polski czy też magazynujemy gaz poza granicami Polski, to jest najbardziej ewidentny dowód na to, że taka możliwość istnieje już dzisiaj. Natomiast jeśli chodzi o ten procent, jaki jest utrzymywany, to według danych, którymi dysponujemy, jest to 7 mln m3 z ponad 1 mld m3. To jest bardzo niewielki procent.

    Przypomnę, że każda decyzja przedsiębiorcy o zwiększeniu tych zdolności magazynowych poza granicami Polski wymagałaby decyzji ministra. Dzisiaj taka zgoda nie jest wymagana.

    Jeżeli chodzi o skutki dla przedsiębiorstw, to chwilę o tym mówiłem. Odnoszę się też do jednego wątku, o którym mówił pan poseł Małecki. Ta ustawa z perspektywy przedsiębiorcy wprowadza oszczędności, bo to RARS będzie zobowiązany do utrzymywania zapasów obowiązkowych w większej mierze niż robiący to dzisiaj przedsiębiorcy. Natomiast istotne jest to, że koszty zwiększenia w żaden sposób nie zostaną przerzucone na konsumenta, dlatego że opłata paliwowa, która zbierana jest już od dawna, spowodowała nadwyżkę na kontach RARS-u. RARS jest wyposażony w środki, a obecnie jest to ponad 4 mld zł, które będą mogły być przeznaczone na zakup tych paliw. W żaden sposób nie jest planowany wzrost tej opłaty, a tak jak powiedziałem, ulga dla przedsiębiorców paliwowych to jest ok. 2 mld zł.

    Padło jeszcze pytanie, czy ta usługa biletowa, która po raz kolejny jest wprowadzana, jest rozwiązaniem tymczasowym czy docelowym. Aktualnie jest rozwiązaniem tymczasowym, ale wynika to z tego, że - i tutaj wszystkim dziękuję za konstruktywną pracę w komisji - zgodziliśmy się wszyscy, że musimy doprowadzić do reformy rynku gazu, musimy doprowadzić do zmiany tego, w jaki sposób utrzymywane są zapasy gazu i rezerwy paliw. Dzisiaj mamy jeden z najbardziej restrykcyjnych modeli utrzymywania zapasów ropy i paliw, a jednocześnie rynek gazu jest skonstruowany w taki sposób, że daje nam najwyższą cenę hurtową gazu na świecie. Głęboko wierzę w to, że dbając o polską gospodarkę, dbając o polskiego obywatela, będziemy pracować w taki sposób, żeby dobre rozwiązania wprowadzić w życie. Dlatego że na koniec dnia oczywiście bezpieczeństwo jest kluczowe, ale musimy mieć też konkurencyjną gospodarkę. Tak jak mówiłem, bez tego nie będziemy budować dobrobytu naszych obywateli. Dziękuję bardzo. (Dzwonek) Dobrego wieczoru. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia