10. kadencja, 41. posiedzenie, 1. dzień (24-09-2025)
1. punkt porządku dziennego:
Złożenie przysięgi przez Prezesa Najwyższej Izby Kontroli.
Wiceprezes Rady Ministrów, Minister Obrony Narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Pan marszałek powiedział o zsumowaniu się wicepremierów. To jest trochę inaczej niż z marszałkami rotacyjnymi, więc tego nie warto porównywać.
(Głosy z sali: Ooo...)
Marszałek:
Auć! Auć!
Wiceprezes Rady Ministrów, Minister Obrony Narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz:
A teraz do rzeczy. (Gwar na sali, dzwonek)
(Głos z sali: Nie pozwalamy na to.)
(Poseł Joanna Borowiak: Do koalicjanta w ten sposób? Niemożliwe.)
Marszałek:
Dobrze. My sobie jeszcze damy po razie z panem premierem, a teraz są poważne sprawy.
Wiceprezes Rady Ministrów, Minister Obrony Narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz:
Cieszę się, że się ożywiliście, bo się już o was martwiłem, że bez formy jesteście dzisiaj. Ale wszystko jest w porządku.
(Głos z sali: Panowie, nie kłóćcie się.)
Sprawa związana z moją wizytą na Ukrainie, całej delegacji, ministerstwa, też przedstawicieli sztabu generalnego (Gwar na sali, dzwonek), odpowiednich inspektoratów, naszych generałów. Kilka kluczowych spraw. Trzy rzeczy, które podpisaliśmy.
Są różne rodzaje umów, panie pośle, które zawiera państwo polskie, na różnym poziomie. Są umowy ratyfikowane na poziomie parlamentu, podpisywane przez prezydenta, ale są też różnego rodzaju porozumienia pomiędzy instytucjami, w tym ministerstwami lub instytucjami podległymi. Te porozumienia miały charakter bilateralny, między ministrem obrony narodowej Polski a ministrem obrony narodowej Ukrainy, miały również charakter zachęcający inne państwa członkowskie do udziału, o czym powiem, w instytucji NATO - Ukraina, w JATEC, czyli takim ciele, które powołaliśmy na szczycie w Waszyngtonie.
Pierwsza, najważniejsza podpisana umowa to umowa o wymianie zdolności i umiejętności w dziedzinie posługiwania się dronami i systemami antydronowymi. Ukraina jest dzisiaj z państw po dobrej stronie mocy najlepiej rozwinięta w zakresie systemów dronowych i antydronowych, ma też to najlepiej przetestowane i jest najbardziej doświadczona w boju. Nie ma pod tym względem lepszego państwa i lepszej armii, bardziej doświadczonej. Z tych doświadczeń chcemy korzystać i będziemy korzystać. Dlatego był ze mną na tym wyjeździe dowódca wojsk dronowych pan gen. Bodnar. I te relacje będziemy zacieśniać. To jest w interesie polskiego wojska, polskich żołnierzy, naszych zdolności, jak również przemysłów obronnych, bo szef PGZ prowadził rozmowy dotyczące możliwości inwestycji joint venture, np. polsko-amerykańsko-ukraińskich, na terytorium Polski, żeby budować potencjał dronowy. To jest sfera, w której Ukraina osiągnęła największe sukcesy, szczególnie w domenie dronów nawodnych i podwodnych.
Opanowali ten sektor absolutnie, grzechem zaniedbania i zaniechania byłoby z tego nie skorzystać. To jest pierwsza umowa. Druga umowa dotyczyła relacji bilateralnych pomiędzy ministerstwami, wymiany informacji oraz udostępniania nam informacji, które są bardzo potrzebne Siłom Zbrojnym, przekazywanym Polsce przez Ukrainę, żebyśmy mogli się skuteczniej bronić. Na wniosek naszej armii prowadzę i będę prowadził takie rozmowy. Trzecia umowa dotyczy struktury jedynej realnej instytucji, która powstała pomiędzy NATO a Ukrainą. To jest JTEC, Centrum Analiz, Szkolenia i Edukacji NATO Ukraina, które jest zlokalizowane w Bydgoszczy. Na szczycie w Waszyngtonie w ubiegłym roku udało nam się to wynegocjować. To jest wielki sukces, również Polski, że kolejna instytucja NATO znajduje swoją siedzibę w Polsce. To jest sprawa o fundamentalnym znaczeniu.
Nie pominąłem kwestii, które są dla nas ważne emocjonalnie i historycznie. Nie tylko w cztery oczy, nie tylko w rozmowach bilateralnych, gdy nie ma kamer, ale publicznie, na konferencji, mówiłem o ludobójstwie na Wołyniu i o kwestii pochówków, upamiętnienia. I to się dzieje. (Oklaski) Ekshumacje są prowadzone, pochówki i upamiętnienia są realizowane. Dziękuję panu posłowi Kowalowi za wielkie starania. Rozmawialiśmy o kolejnych tego typu działaniach we Lwowie, w okolicach. To wszystko się dzieje i będzie się działo. To jest dla nas sprawa bardzo ważna. Ale ona też nie może przesłonić, że w intencji tych, których hasłem jest: o pamięć, a nie o zemstę wołają ofiary, jest też budowanie przyjaznych, dobrych relacji pomiędzy Polakami a Ukraińcami, pomiędzy Polską a Ukrainą. (Oklaski) Dzisiaj granica polskiego bezpieczeństwa leży na froncie ukraińsko-rosyjskim. To jest granica naszego bezpieczeństwa. Każdy dzień zużywania Federacji Rosyjskiej, każdy dzień eliminowania zagrożenia przez Ukrainę, to jest jeden dzień więcej dla Polski, dla państw NATO, żeby być lepiej przygotowanym. Naruszenia przestrzeni powietrznej, prowokacje na Bałtyku, Estonia, uruchomienie art. 4, to wszystko sprawia, że ten czas jest zawsze bardzo cenny i bardzo potrzebny.
Pan pyta, za czym my jesteśmy. Polska jest za pokojem. (Oklaski) Za pokojem, który bez siły nie nastanie. Dzisiaj pokój jest możliwy tylko przez siłę naszego społeczeństwa, sojuszy i polskiej armii. Ta siła musi być widoczna w tym, że racją stanu są dobre relacje polsko-ukraińskie. Zburzenie tych relacji, niszczenie wspólnoty w Polsce, jest strategią Federacji Rosyjskiej. (Oklaski) Wiem, po której stronie stoimy, po której stronie stoi nasz rząd i większość tej sali. Ale po której stronie stoi pan, panie pośle Skalik? Czy po stronie pokoju (Oklaski), Polski jako państwa pokoju, dzięki sile naszych sojuszy na Zachodzie i z Ukrainą? Czy wpisuje się pan w narrację Federacji Rosyjskiej, umyślnie lub nieumyślnie, o dzieleniu, niszczeniu tych relacji? To jest fundamentalna sprawa. Jest jeszcze wymiar chrześcijański. Myślę, że ten powinien do pana jeszcze lepiej trafić niż wymiar racji stanu i geopolityczny, bo on jest kwestią naszej moralności, czasem człowieczeństwa. Jak lecą bomby na szpitale, żłobki, przedszkola i giną dzieci, to mamy pomagać, czy mamy odwracać głowę? Czy mamy zakryć oczy i uszy, bo obok nas lecą bomby, rakiety, bo dochodzi do tragedii? Nie mamy wątpliwości, kto jest sprawcą tej wojny. Dobrze, że wczoraj prezydent Trump bardzo jasno i wyraźnie pokazał, kto jest po dobrej, a kto po złej stronie mocy. To jasne sformułowanie jest Polsce i Ukrainie bardzo potrzebne. Cierpliwość, zachęty, otwartość, która była pewnego rodzaju strategią prezydenta Trumpa, jak widać ma swoją granicę, i ona się wyczerpuje. Do tych wszystkich, którzy tak się oburzają na to, co się dzieje na arenie międzynarodowej: myślę, że wczoraj mieliśmy piękne zdjęcie uśmiechniętego prezydenta Nawrockiego i premiera Sikorskiego, siedzących razem ze sobą. I to jest symbol Polski, który powinien być: za granicą działamy wspólnie. (Oklaski) Mamy jedną strategię, jedną tożsamość, jedną narrację. Wiem, że nie wszystkim to zdjęcie może się podobać, niektórzy woleliby więcej konfliktu, sporu, ale potrzebujemy tej współpracy.
Ale co się wydarzyło na naszej wachcie? Padały też takie pytania. To na naszej wachcie pierwszy raz armia zestrzeliła nad terytorium NATO bezzałogowe statki powietrzne Federacji Rosyjskiej. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia