10. kadencja, 41. posiedzenie, 1. dzień (24-09-2025)

5. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Zdrowia o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o produktach biobójczych (druki nr 1604 i 1669).

Poseł Ryszard Wilk:

    Panie Marszałku! Panie i Panowie Posłowie! Nowela ustawy o produktach biobójczych na pierwszy rzut oka może się wydawać zmianą tylko techniczną, jednak w praktyce dotyczy ona bardzo wrażliwej sfery bezpieczeństwa publicznego, ochrony środowiska i transparentności w relacjach: państwo, obywatel i biznes.

    Ta ustawa ma kilka kluczowych elementów. Po pierwsze, jawność. Po wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej państwo polskie musi zapewnić, by informacje o emisjach do środowiska, np. o tym, jakie substancje trafiają do powietrza, wód czy gleby, były dostępne dla obywateli i organizacji społecznych bez konieczności wykazywania interesu prawnego. To wzmacnia kontrolę społeczną i przejrzystość. Po drugie, bezpieczeństwo. Projekt wprowadza wymóg, by w pozwoleniach i dokumentacji znajdowały się szczegółowe zalecenia stosowania biocydów, jakie organizmy zwalczać, w jakich dawkach, jak często itd. To daje jasne sytuacje użytkownikom i ogranicza ryzyko nadużyć. Po trzecie, elastyczność w kryzysach. Doświadczenia pandemii pokazały, że w sytuacjach nagłego zagrożenia zdrowia publicznego procedury muszą być szybkie. Nowe przepisy dopuszczają, by skuteczność produktu można było potwierdzić danymi z literatury fachowej, bez konieczności czekania na pełne badania. To może znacznie sprawy poprawić. Po czwarte, uczciwe oznakowanie. Nowelizacja zakazuje wprowadzania konsumentów w błąd etykietami typu: nietoksyczny, nieszkodliwy czy o niskim ryzyku. Biocyd zawsze jest substancją niebezpieczną, dlatego oznakowanie musi być zgodne z europejskimi normami CLP. I wreszcie porządkowanie rynku. Czyli określono jasne terminy na wykorzystanie zapasów po zmianie pozwoleń, doprecyzowano obowiązki zgłaszania zmian i wprowadzono przejrzyste zasady pobierania opłat.

    Są też oczywiście maleńkie wątpliwości. Pierwsza to taka, czy jawność danych środowiskowych nie uderzy w tajemnicę przedsiębiorstw. I druga, czy małe firmy poradzą sobie z kosztami nowych etykiet i procedur.

    Podsumowując: ustawa jest potrzebna, ponieważ wprowadza przejrzystość, bezpieczeństwo i zgodność z prawem europejskim. Jednak musimy też pilnować, aby w imię jawności nie podciąć skrzydeł szczególnie polskim przedsiębiorcom. Bardzo dziękuję. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia