10. kadencja, 41. posiedzenie, 1. dzień (24-09-2025)

7. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Infrastruktury o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy - Prawo geodezyjne i kartograficzne (druki nr 1525 i 1663).

Poseł Piotr Kowal:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Miła sposobność przede mną, tak że będzie się lepiej występowało. Z tym charakterem to nie jest tak. To nie idzie zawsze w parze z charakterem personalnym. Mam podobny, tak że coś tam wiem.

    Wicemarszałek Włodzimierz Czarzasty:

    To taki żarcik był.

    Poseł Piotr Kowal:

    Ale już na poważnie. W imieniu klubu parlamentarnego Lewica pragnę odnieść się do procedowanego poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy - Prawo geodezyjne i kartograficzne zawartego w druku nr 1525.

    Celem tej nowelizacji jest zniesienie obowiązku płatności za udostępnienie danych z rejestru cen nieruchomości. Czym jest rejestr cen nieruchomości? To jest narzędzie, które gromadzi najważniejsze informacje o rzeczach transakcyjnych, czyli o tym, za ile naprawdę sprzedaje się mieszkania, działki czy domy w całej Polsce. Dane te pochodzą z aktów notarialnych i trafiają do powiatów w terminie 30 dni, a następnie tworzą prawdziwy i realny obraz rynku nieruchomości. Dziś, aby uzyskać te informacje, trzeba złożyć wniosek i po prostu zapłacić. Obywatelki i obywatele płacą więc za dane, które tak naprawdę już zostały zebrane i opracowane przez administrację publiczną. Trzeba też powiedzieć wprost, że to nie jest jakieś dodatkowe obciążenie, jeżeli chodzi o wykonanie pracy. To jest sytuacja, którą - w imieniu klubu Lewicy tak uważamy - należy zmienić, bo dane te powinny być publiczne, powinny być dostępne dla wszystkich na równych zasadach i bez dodatkowych, również finansowych, barier.

    Wnioskodawcy piszą, że deklarowanym skutkiem społecznym tej ustawy będzie upowszechnienie wiedzy o cenach transakcyjnych nieruchomości. Trzeba jasno powiedzieć, że to oczywiście jest jakiś krok w kierunku lepszej polityki mieszkaniowej. Ta ustawa nie wpływa bezpośrednio na zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych, bo to są dwie różne kwestie, ale ma pewien plus, o którym trzeba też powiedzieć. Nie można wykluczyć, że udostępnienie i upowszechnienie realnych danych o transakcjach prawdopodobnie wpłynie w pewnym stopniu na urealnienie cen i zahamuje sztuczne windowanie wartości nieruchomości. Chociażby z tego powodu warto również wesprzeć ten projekt ustawy.

    Trzeba też powiedzieć o tym, o czym mówili również poprzednicy, czyli o pewnym obniżeniu dochodów budżetów powiatów. Natomiast według wnioskodawców mówimy tutaj o kwocie wynoszącej ok. 8 mln zł w całej Polsce. Jeżelibyśmy średnio przeliczyli, to ok. 20 tys. zł na powiat, ale nie można tak uśredniać, bo zresztą, jak powiedział poseł, przedstawiciel klubu Polska 2050, dane za poprzedni rok wskazują, że raczej Warszawa i okoliczne powiaty dominują, jeżeli chodzi o ponoszenie kosztów z tego tytułu. Ale generalnie nawet te 8 mln zł w skali kraju dla powiatów to nie jest kwota taka, która byłaby nie do przeskoczenia.

    Jeżeli chodzi o konsultacje społeczne, to przeważają opinie pozytywne. Obywatelki i obywatele popierają zniesienie opłat, bo oznacza to brak kosztów finansowych po ich stronie. To jest oczywiście główny atut tej ustawy. W związku z tym te opinie, te konsultacje przebiegały pozytywnie i to też wpływa na naszą ocenę, w której skłaniamy się do tego, żeby poprzeć ten projekt.

    Konkludując, Lewica popiera ten projekt ustawy, bo on wpisuje się również w naszą konsekwentną filozofię, że dane publiczne, które już zostały zgromadzone i które można ujawnić, powinny być dostępne dla obywateli, a rynek mieszkaniowy na każdym kroku powinien być bardziej transparentny i bardziej sprawiedliwy. Dziękuję państwu. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia