10. kadencja, 41. posiedzenie, 1. dzień (24-09-2025)

11. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Nadzwyczajnej o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o ochronie zwierząt (druki nr 608 i 1662).

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi Jacek Czerniak:

    Bardzo dziękuję.

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Po pierwsze, cieszę się, że wszyscy albo prawie wszyscy stwierdzają, że jesteśmy przeciwnikami trzymania psów na łańcuchu. To punkt wyjścia do naszej dalszej dyskusji. Ale proszę państwa, w projekcie poselskim nie widzę takiego przepisu, który mówi obligatoryjnie o zwolnieniu psa z łańcucha i przełożeniu go do kojca. Nie ma takiej możliwości, proszę państwa. Możemy dyskutować, czy pies, który jest w domu, jest lepiej traktowany, czy też nie. Ale psa możemy trzymać również na terenie ogrodzonym. Bo ktoś może zapytać... Nie ma terenu ogrodzonego. No to jeżeli chcemy trzymać go w domu lub na terenie ogrodzonym bez kojca, to ten teren ogrodzony po prostu zróbmy. Jeżeli szanujemy swojego przyjaciela, szanujemy psa, chcemy mieć psa, to nie zmieniamy automatycznie - bo tu jest jakaś fałszywa alternatywa - łańcucha na kojec.

    Mnie uczono zawsze, proszę państwa, że jeżeli nie zgadzam się z jakimś punktem, to po pierwsze, nie zgadzam się, ale po drugie, proponuję rozwiązanie, które według mnie jest bardziej racjonalne. Jeżeli mówimy, że powierzchnia tego kojca jest za duża czy za mała, to proponujmy inne rozwiązanie. Po to jest Komisja Nadzwyczajna, żeby te kwestie rozpatrywać, żeby przygotowywać projekt pod obrady Sejmu. Później Sejm podejmie decyzję co do formy ustawy, o której dzisiaj dyskutujemy, zaproponowanej przez Komisję Nadzwyczajną. Widzę, sądząc po głosach, że komisja naprawdę się napracowała, szuka kompromisów, że są już pewne podejścia, mówicie, że tę i tę poprawkę przyjmujecie. Jest to dobry kierunek. Ale nie kwestionujmy całego projektu poselskiego, nie mówmy od razu, że on jest zły, że stwarza pewne określone sytuacje nie do przyjęcia.

    Szanowni Państwo! Było pytanie dotyczące art. 9, więc sankcji. Tam jest wprost napisane, że za nieprzestrzeganie tych przepisów grozi areszt lub grzywna. Ci, którzy studiowali prawo, są prawnikami... To leży w kompetencji sądu, który wskutek postępowania sądowego na końcu podejmuje decyzję o tym, jaka jest grzywna. Maksymalnie ta grzywna może wynieść 5 tys. zł. Jeżeli chcemy mieć informację, ile takich postępowań było, to trzeba się zwrócić do ministra sprawiedliwości z pytaniem, czy i jakie są decyzje w takich sprawach. Z jednej strony o pewnych propozycjach wprost mówicie, że nie będą mierzalne, nie będą przestrzegane, nie będą kontrolowane, bo dotyczą nieobiektywnych czynników, więc należy również w ramach tej dyskusji, tej poprawki... Jeżeli była propozycja, żeby dwa razy wyprowadzać zwierzę z kojca, to ktoś się zastanawia, jak to rzeczywiście można stosować, więc są poprawki idące w tym kierunku. Jeżeli na początku było zapisane, że ustawa wchodzi po 6 miesiącach, a wydyskutowaliście w Komisji Nadzwyczajnej, że po 12, to jest to jakiś kompromis, są dalsze kompromisy.

    Chciałem bardzo podziękować pani posłance Małgorzacie Tracz, która powiedziała, że Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi czynnie brało udział w pracach nad tymże projektem poselskim, projektem pani Katarzyny Piekarskiej. Przedstawialiśmy te rozwiązania, bo nam jako resortowi zależy na tym, żeby prawo było bardzo dobre. To Wysoka Izba podejmuje te decyzje, wszyscy, którzy tutaj siedzą, więc staraliśmy się doprecyzować pewne kwestie, takie jak definicja kojca, dachu czy też inne sprawy, bo uważamy, że dzisiaj to jest merytoryczna dyskusja.

    Wracam do początku. Wszyscy kochamy zwierzęta. Kochamy je, chcemy je traktować zupełnie tak, jak by to byli nasi przyjaciele, ludzie itd. Chciałem na końcu, w ramach konkluzji powiedzieć, szanowni państwo, że rolnik polski kocha swoje zwierzęta. Rolnik polski traktuje zwierzęta jak przyjaciół. Nie możemy generalizować pewnych zjawisk, mówić, że zwierzęta na wsi czy w mieście są traktowane źle czy dobrze. Pamiętajmy, że ten projekt ustawy dotyczy zarówno obszarów wiejskich, jak i miast, bo w miastach też są domy, też są psy, więc nie można tego rozróżniać. Dlatego myślę, że nasz dalszy udział jako ministerstwa w tym procesie legislacyjnym będzie taki, jaki był wcześniej. Państwo zdecydujecie - czy my zdecydujemy, bo również jestem posłem - o tym, jaki będzie ostateczny kształt tejże ustawy. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia