10. kadencja, 41. posiedzenie, 1. dzień (24-09-2025)
21. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Środków Przekazu o poselskim projekcie uchwały w sprawie ustanowienia roku 2026 Rokiem Mieczysława Fogga (druki nr 1220 i 1289).
Poseł Roman Fritz:
Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Uchwała ma w zasadzie za zadanie uczcić postać niezwykłą, Mieczysława Fogga, w całym przyszłym 2026 r. No chyba śp. Mieczysławowi Foggowi to się należy. To jest pewnego rodzaju symbol dla kilku pokoleń. Przecież jego kariera trwała ponad 60 lat. Kilka faktów zostało oczywiście przytoczonych już wcześniej. Podkreślmy jego udział w wojnie polsko-bolszewickiej 1920 r., jego udział w powstaniu warszawskim 1944 r. Jego opaska znajduje się w Muzeum Powstania Warszawskiego.
On umilał czas powstańcom, śpiewając. Śpiewał w sposób niezwykły. To był głos nie do powtórzenia, baryton liryczny. Baryton liryczny, który charakteryzuje się tym, że może interpretować bardzo różne gatunki muzyki. Jego talent olśniewa zarówno przed wojną w Chórze Dana czy w indywidualnej karierze, jak i wiele lat po wojnie.
Co do przechowywanych, ukrywanych kolegów Żydów, bo mówimy, że on pomagał Żydom, to jest właśnie piękne, że zachowały się dokładne relacje, komu on pomagał. W 1943 r. udzielił schronienia Ignacemu Singerowi, znanemu jako Iwo Wesby, kierownikowi muzycznemu kabaretu Qui Pro Quo, który uciekł z getta warszawskiego wraz z żoną i 8-letnią córką. Mieczysław Fogg ukrywał trójkę zbiegów w swoim mieszkaniu, a następnie znalazł im mieszkanie przy ul. Bednarskiej i pomógł w wyrobieniu fałszywych dokumentów. Przez kilka dni ukrywał także w swoim mieszkaniu przyjaciela Stanisława Templa, inżyniera z Wilna, który pracował dla wytwórni płytowej. Również nauczyciel śpiewu Stanisław Kopf znalazł schronienie w mieszkaniu Fogga aż do momentu uzyskania fałszywych dokumentów, dzięki którym mógł wyjechać z Warszawy. Inny żydowski przyjaciel Fogga, Ignacy Zalcsztain, ukrył się w mieszkaniu dozorcy w kamienicy, w której mieszkał Fogg, a on dostarczał mu żywność i pieniądze. Proszę państwa, heroizm. Przecież groziła Mieczysławowi Foggowi (Dzwonek) śmierć z rąk gestapo. Dziękuję.
Przebieg posiedzenia