10. kadencja, 41. posiedzenie, 1. dzień (24-09-2025)

13. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Obrony Narodowej o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o języku polskim (druki nr 1611 i 1705).

Poseł Sprawozdawca Andrzej Grzyb:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Szanowny Panie Ministrze! Tak myślę, że trzeba było pana pułkownika zwolnić już z tego dyżur dzisiaj, bo rano trzeba będzie znowu iść do pracy.

    (Poseł Jacek Niedźwiedzki: Stąd pójdzie.)

    Chciałbym przedstawić sprawozdanie Komisji Obrony Narodowej o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o języku polskim, druk nr 1611. Nie jest to zbyt rozległa nowelizacja ustawy o języku polskim. Jednocześnie duże zdziwienie budziła rzecz, że to Komisja Obrony Narodowej akurat zajmuje się ustawą o języku polskim, ale ponieważ sprawa dotyczy akurat Sił Zbrojnych, akurat tej komisji przypadło rozpatrzyć ten projekt. Projekt został przedstawiony w komisji, odbyło się wysłuchanie generalnej debaty, następnie rozpaczone zostały poszczególne zapisy. Są to tylko dwa artykuły, do których nie zgłoszono poprawek. Niemniej jednak muszę powiedzieć, że w ramach realizowanego procesu modernizacji Sił Zbrojnych, w których to pozyskiwany jest sprzęt wojskowy, w tym wszelkie jego części, komponenty, podzespoły, oprogramowanie, wraz z nim nabywana jest dokumentacja techniczna. Oczywiście, jeżeli chodzi o tę dokumentację techniczną, to zgodnie z treścią ustawy o języku polskim jest wymagane tłumaczenie tejże dokumentacji technicznej. Stąd też w celu wypełnienia obowiązków ustawowych wynikających z ustawy o języku polskim każdorazowo taka dokumentacja musi być tłumaczona na język polski. To w ocenie resortu częstokroć wydłuża nawet o kilka miesięcy okres rozpatrzenia dalszego postępowania związanego z ustawą o zamówieniach publicznych, ponieważ samo tłumaczenie trwa długo, a jednocześnie jest to też proces kosztowny, czasami sięgający nawet kilku milionów złotych. W związku z tym projektodawcy, a więc rząd, w świetle ustawy - Prawo zamówień publicznych stwierdzili, że konieczne jest uregulowanie kwestii, o których mowa w ustawie zmieniającej ustawę o języku polskim w odniesieniu do dokumentacji technicznej sprzętu wojskowego w zakresie pozostałych postępowań, w tym postępowań o udzielenie zamówienia publicznego wyłączonych ze stosowania ustawy - Prawo zamówień publicznych oraz etapu realizacji umów, względnie umów ramowych, w sprawie zamówień w dziedzinach obronności, bezpieczeństwa w rozumieniu ustawy - Prawo zamówień publicznych, a także do innych umów związanych z nabyciem sprzętu wojskowego i oczywiście pełnego cyklu życia tego sprzętu i jego eksploatacji.

    Zatem regulacja nie odnosi się tylko do wymagań w zakresie dokumentacji składanej na etapie postępowania o udzielenie zamówienia, ale także do postępowań o udzielenie zamówienia realizowanych na podstawie przepisów innych niż ustawa - Prawo zamówień publicznych oraz etapu realizacji umów i dalszych faz cyklu życia sprzętu wojskowego, niezależnie od podstawy prawnej i realizowanych procedur.

    Regulacja ma dotyczyć wszystkich rodzajów sprzętu wojskowego, tj. sprzętu dostarczalnego zarówno do sił lądowych, powietrznych, jak i też morskich. Pozwoli to na elastyczne zastosowanie normy z uwzględnieniem okoliczności, że stosowana regulacja nie posiada charakteru bezwzględnego. Kwestie dopuszczalnego, innego niż język polski języka dokumentacji oraz zakresu dokumentacji niewymagającej tłumaczenia na język polski muszą każdorazowo podlegać ocenie zamawiającego, planującego nabyć dokumentację techniczną w odniesieniu do realizacji umowy.

    Regulacja poprzez użycie wyrażenia: dokumentacji technicznej lub jej części ma umożliwić także, aby zamawiający lub podmiot zamierzający nabyć dokumentację techniczną z uwzględnieniem konkretnego stanu faktycznego mógł podjąć decyzję co do niezbędnego zakresu tłumaczenia. Zatem cała dokumentacja nie musi być tłumaczona czy nietłumaczona, może to dotyczyć jej części.

    Należy też stwierdzić, że np. w siłach powietrznych, odnosi się to o szczególności do sprzętu lotniczego, wojskowych statków powietrznych, językiem zarówno w dokumentacji, jak i w bieżącym użyciu jest język angielski. Więc siłą rzeczy cała ta dokumentacja nie tylko, jeżeli chodzi o pilotów, ale również o techników, jest w języku angielskim.

    Zatem biorąc pod uwagę wszystkie uwarunkowania, należy przyjąć, że ta propozycja zmiany ustawy o języku polskim pozwala na możliwość odstąpienia od obowiązku tłumaczenia dokumentacji technicznej na język polski. Przedmiotowe rozwiązanie może być w szczególności korzystne w przypadku wspólnej realizacji zadań w ramach działań sojuszniczych.

    Należy również stwierdzić, że projekt ten nie jest sprzeczny z prawem Unii Europejskiej. Oczywiście w trakcie dyskusji nad tym projektem były wyrażane najpierw obawy, czy to nie jest zbyt daleko idące odstępstwo od generalnych zasad ustawy o języku polskim, ale po wyjaśnieniach oraz przedstawieniu zarówno czasu, okresu, który musi być poświęcony na przygotowanie takiego tłumaczenia, jak i jego kosztów, komisja bez głosów sprzeciwu przyjęła tenże projekt w pierwszym czytaniu. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia