10. kadencja, 41. posiedzenie, 2. dzień (25-09-2025)

Oświadczenia.

Poseł Dariusz Matecki:

    Pani Marszałek! Pytanie do obywateli: Czy chcecie, żeby rząd miał wgląd w wasze wiadomości na Messengerze, WhatsAppie czy nawet na Tinderze? Czy chcecie, żeby urzędnik rządowy mógł decydować, że film, który wrzuciliście, pokazujący, jak imigrant popełnia przestępstwo, musi być usunięty?

    (Głos z sali: Nie.)

    ˝Rok 1984˝ miał być ostrzeżeniem dla społeczeństwa, a nie instrukcją dla totalitarnej lewackiej władzy. Rząd Tuska przepycha ustawę, która wprowadza cenzurę Internetu rodem z dzisiejszej Wielkiej Brytanii, gdzie policja puka do drzwi obywateli za komentarz do mema, który wyraża brak zgody na islamizację ich kraju. Teraz ta mentalność ma trafić do Polski. Nie sąd, ale urzędnik wyznaczony przez Tuska będzie decydować, co możesz napisać w sieci. Ludzie pokroju Gawkowskiego, Bosackiego, Kierwińskiego, skrajnie skompromitowani politycy, którzy doszli do władzy na kłamstwach i manipulacjach, mają być teraz strażnikami prawdy? Oni mają decydować, co jest mową nienawiści? (Dzwonek)

    To jest ustawa pisana tylko po to, żeby chronić władzę przed opinią obywateli. Człowiek, który stał na czele NASK-u w czasie, kiedy nielegalnie finansowano czy współfinansowano kampanię Trzaskowskiego, będzie teraz miał decydować o tym, co jest mową nienawiści i co rząd może usunąć. To jest coś skandalicznego. (Oklaski)

    (Poseł Łukasz Ściebiorowski: Specjalista od mowy nienawiści.)

    (Poseł Barbara Grygorcewicz: Trzeba było pytać o Pegasusa.)

    (Gwar na sali, dzwonek)


Przebieg posiedzenia