10. kadencja, 42. posiedzenie, 3. dzień (09-10-2025)
19. i 20. punkt porządku dziennego:
19. Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy budżetowej na rok 2026 (druk nr 1749).
20. Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o szczególnych rozwiązaniach służących realizacji ustawy budżetowej na rok 2026 (druk nr 1750).Poseł Henryk Kowalczyk:
Dziękuję bardzo.
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Oczywiście pan poseł Urbaniak próbował nas straszyć powiększaniem więzień. Chyba po to wam była potrzebna zmiana zasad przydzielania sędziów, bo inaczej po prostu nie da się wsadzić do więzienia, bo żadnych argumentów nie macie.
(Poseł Zbigniew Krzysztof Kuźmiuk: Tym bardziej zarzutów.)
Więc może teraz ręcznie wskazując, nie patrząc na dowody, dokumenty itd., będziecie chcieli wsadzać, bo to jest jedyna wasza nadzieja w jakimkolwiek sukcesie, bo sukcesy finansowe, jak widać, są tragiczne. Mówienie, że długi są Prawa i Sprawiedliwości... Przepraszam, chyba każdy widzi te liczby. Deficyt rok w rok - prawie 300 mld zł. Za naszych czasów było kilkanaście, kilkadziesiąt, jedynym wyjątkiem był oczywiście rok 2020 z COVID-em. A tu rokrocznie 300 mld i wy mówicie, że to są jakieś tam nie wiadomo skąd zadłużenia.
Rzeczywiście trzeba wrócić do tej dyskusji, do debaty budżetowej nie tylko w kwestii wydatków, ale i w kwestii dochodów. Niektórzy zapomnieli całkowicie, że budżet to z jednej strony są dochody, a z drugiej są wydatki i deficyt jest różnicą. A co się dzieje z dochodami? Właśnie, co się dzieje z dochodami? Pewnie są różne przyczyny, spróbuję te przyczyny wyjaśnić, ale rzeczywiście dochody w stosunku do wzrostu PKB, w stosunku do inflacji maleją. Po prostu maleją. I to nie jest przypadek. Rozmawiam czasami z pracownikami Krajowej Administracji Skarbowej, zresztą szefowa związków zawodowych KAS-u się na ten temat wypowiedziała, że te rozwiązania, które są proponowane wręcz zachęcają do łamania prawa i do wyłudzania podatków. I tak się dzieje. Stąd te dochody się załamują. Bez względu na to, co by było po stronie wydatków, czy zaoszczędzimy 10 czy 15 mld zł, to i tak tymi dochodami załamiecie budżet i zwiększycie deficyt. Zamiast zaangażować pracowników skarbówki do ścigania prawdziwych przestępców, tych, którzy wyprowadzają pieniądze za granicę, wielkie korporacje, to co? Ogromną armię pracowników skarbówki rzuciliście na kontrolę i ściganie PiS-owców. I nic nie można znaleźć. To jest właściwie problem, tak? Biegają oni wszyscy do strażaków, szukają, że może straż przyjęła, nie wiem co, agregat, pompę, sikawkę.
(Poseł Anna Kwiecień: Buty.)
Wobec tego są przestępcy. Koła gospodyń wiejskich są ścigane, strażacy są ścigani. Wszędzie ścigamy, tylko nie ścigamy tam, gdzie są prawdziwe pieniądze, gdzie wielkie korporacje te pieniądze wyprowadzają za granicę. Stąd brak dochodów. Opamiętajcie się (Oklaski), poszukajcie dochodów prawdziwych, a nie szukajcie tam, gdzie ich nie ma. I nie będzie. Bo nawet jak pokażecie, że straż taka czy inna wzięła pompę czy sikawkę, według was niezasadnie, to i tak tych pieniędzy nie odzyskacie. Naprawdę nie warto tego robić, dajcie sobie z tym spokój.
Druga rzecz. Wiele tu kłamstw było, tak? 2 lata blokowaliście KPO. My, Prawo i Sprawiedliwość, blokowaliśmy KPO? Przecież to wasi przyjaciele z Unii Europejskiej powiedzieli wprost: zagłodzimy rząd Prawa i Sprawiedliwości, bo nam się ta władza w Polsce nie podoba. No i co? Prawie się udało, dlatego że rzeczywiście skutecznie blokowali KPO. Wyście wmawiali, że nie dostaniemy nigdy żadnych pieniędzy z Unii Europejskiej. Być może niektórzy dali się na to nabrać. Teraz pewnie żałują, ale się dali nabrać, to fakt. Co prawda wyborów nie wygraliście, ale otumaniliście koalicjantów. Wobec tego stworzyliście 13 grudnia nomen omen tę nieszczęsną dla Polski koalicję. I to jest kolejne kłamstwo, które teraz powtarzacie, że nie chcieliśmy KPO.
Kolejna rzecz. Słucham z wielkim zdziwieniem ministra finansów, który mówi tak: mamy stabilną sytuację na rynku pracy. O, to jest ciekawe, bo jeśli chodzi o bezrobocie, to mimo miesięcy letnich systematycznie, miesiąc po miesiącu kilkadziesiąt tysięcy nowych osób się rejestruje i bezrobocie rośnie. W stosunku do poprzedniego roku to 0,6%, a tak z miesiąca na miesiąc po 0,1%. Rzeczywiście stabilnie. I nie jest najniższe, bo najniższe, jeśli ktoś pamięta, to było w 2023 r. i wynosiło 5 punktów procentowych. Teraz już jest 5,6%. Ja pamiętam tę historię. W 2008 r. też było ponad 8 punktów procentowych bezrobocia, wtedy kiedy oddawaliśmy władzę poprzednio, a później wy tak robiliście, że już w 2013 r. było 13%. I znowu oddaliście władzę, a Prawo i Sprawiedliwość zaczęło porządkować kwestię bezrobocia. Porządkowało do 2023 r. Przyszła Platforma - bezrobocie rośnie, wśród młodych najszybciej, bo to jest zawsze pierwszy wskaźnik, ale teraz już tutaj rośnie. Co najważniejsze, maleje liczba zatrudnionych i rośnie liczba zarejestrowanych. Tak więc wygląda ta stabilna sytuacja na rynku pracy. Jeśli będzie taka stabilizacja, to w przyszłym roku przekroczymy 6 punktów procentowych.
Trudno się dziwić, że mamy taką sytuację w NFZ-ecie - lukę, która w tym roku wynosi już 14 mld zł. Na przyszły rok szacuje się, że startujemy z luką 23 mld zł. Wobec tego już w tej chwili niektóre szpitale myślą ze strachem, co będzie z zamykaniem poszczególnych oddziałów. My złożymy poprawkę zwiększającą finansowanie, bo ze zdrowiem naprawdę żartów nie ma ani zabawy, więc tu trzeba wsparcie zapewnić. Tak samo jest z budżetówką. Łaskawcy - 3% podwyżki, gdy płace rosną, średnia rośnie i jest inflacja, więc naprawdę tutaj też potrzebna jest korekta. To są, jeśli chodzi o dochody i wydatki, najważniejsze rzeczy.
Bardzo ważne, jeśli chodzi o budżet, jest jeszcze wpisanie różnych rzeczy, które są tak naprawdę całkowicie wątpliwe. Wzrost akcyzy. Z jednej strony ma rosnąć akcyza, ale z drugiej strony wprowadzamy ustawy np. ograniczające, utrudniające sprzedaż alkoholu itd. - oczywiście słusznie, będziemy je popierać, mam nadzieję, że one wejdą w życie. A więc urealnijcie to. Jeśli chcemy, żeby ludzie mniej pili, bo to jest nieszczęście, i może dzięki temu służba zdrowia się lekko uzdrowi, to nie wpisujcie tych pieniędzy do przychodów z akcyzy, bo ma spaść (Dzwonek) sprzedaż alkoholu.
Zatem widać bardzo wyraźnie, ile kłamstw, nieprawdziwych informacji przekazuje minister finansów. Współczuję mu, że jest tak optymistyczny: stabilna sytuacja, rozwój, odpowiedzialny budżet. A ja mówię tak: zero odpowiedzialności, jedziecie na ścianę, rozbijecie się w następnym roku. Dziękuję. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia