10. kadencja, 42. posiedzenie, 3. dzień (09-10-2025)

28. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy - Kodeks karny (druk nr 1613).

Poseł Katarzyna Ueberhan:

    Szanowny Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Mam przyjemność przedstawić stanowisko klubu Lewicy odnośnie do poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy - Kodeks karny zawartego w druku sejmowym nr 1613.

    Na samym początku należy podkreślić to, co już tutaj wielokrotnie padało, że projekt dotyczy penalizacji zjawiska tzw. patostreamingu. Zjawiska niezwykle szkodliwego, a niestety rozpowszechniającego się w przestrzeni publicznej. Transmisje w Internecie, w social mediach zawierające patotreści, przemoc, znęcanie się, w tym znęcanie się nad zwierzętami, motywowane tylko i wyłącznie pobudkami czysto zarobkowymi to zjawisko wysoce naganne. Oczywiście należy zgodzić się z wnioskodawcami, że takie patologiczne treści nie mogą pozostać poza zakresem reakcji państwa.

    Projekt zakłada wprowadzenie nowego art. 255b do Kodeksu karnego, który kryminalizuje rozpowszechnianie w Internecie materiałów przedstawiających popełnianie określonych przestępstw, takich jak czyny przeciwko życiu, zdrowiu, wolności czy znęcanie się nad zwierzętami, a także ich pozorowane odtwarzanie, jeśli przedstawiane są jako autentyczne. Projekt przewiduje karę pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat, a w przypadku działania w celu osiągnięcia korzyści majątkowej - od 6 miesięcy do 8 lat. Z uzasadnienia projektu wynika, że celem ustawy jest przeciwdziałanie brutalizacji życia publicznego, ochrona osób małoletnich przed konkretnymi treściami, które mogą prowadzić do trwałych szkód psychicznych i promować złe, niewłaściwe wzorce, wzorce przestępcze.

    Biuro analiz sejmowych potwierdza, że problem patostreamingu stanowi poważne wyzwanie. Obecne przepisy nie zawsze umożliwiają skuteczną reakcję organów ścigania, zwłaszcza w sytuacjach, gdy dochodzi do publicznego transmitowania przemocy czy poniżania innych w celach zarobkowych. Jednak w opinii ekspertów pojawiają się wątpliwości co do zasadności sięgania w tym przypadku po środki prawa karnego. Jak wskazano w opinii biura ekspertyz Kancelarii Sejmu, obowiązują już przepisy Kodeksu karnego, takie jak art. 119, 190a, 191, 207 czy 256. Są to przepisy, które skutecznie mogą być stosowane wobec wielu przejawów patostreamingu. Eksperci zwracają uwagę, że projekt w obecnym kształcie nie obejmuje wszystkich form tego zjawiska, takich jak choćby tzw. alkostreaming, ani zjawisk, które mają znacząco negatywny wpływ społeczny czy mogą wypełniać znamiona przestępstw. Wątpliwości budzi przede wszystkim zbyt szerokie i nieprecyzyjne sformułowanie znamion czynu zabronionego, a to może rodzić ryzyko niezgodności z art. 42 konstytucji ze względu na nieprecyzyjne określenie właśnie znamion czynu zabronionego. Zgodnie z zasadą subsydiarności prawa karnego ingerencja poprzez sankcje karne powinna być stosowana jako środek ostateczny, gdy inne formy reakcji nie przynoszą skutku. Wydaje się więc, że w pierwszej kolejności warto rozważyć wzmocnienie środków administracyjnych np. poprzez obowiązki platform internetowych i sankcje wobec platform, które umożliwiają rozpowszechnianie takich treści.

    Gdy już o tym mówimy, musimy pamiętać, że równolegle, też już była o tym mowa, w Parlamencie Europejskim trwają prace nad nową dyrektywą implementującą założenia Digital Services Act, która ma zostać i prawdopodobnie zostanie przyjęta jeszcze w tym miesiącu. Dyrektywa ta wprowadza jasne obowiązki dla platform cyfrowych dotyczące szybkiego usuwania nielegalnych treści i skutecznego nadzoru nad treściami generowanymi przez użytkowników oraz dotyczące systemów raportowania i przejrzystości działań podejmowanych w sieci. Wdrożenie tej regulacji na poziomie Unii Europejskiej może w dużej mierze wypełnić lukę skuteczniej, niż próbuje to zrobić niniejsze przedłożenie.

    Należy jednak podkreślić i docenić intencje wnioskodawcy, czyli próbę ochrony społeczeństwa, w tym szczególnie tych najsłabszych: dzieci i młodzieży. Ta intencja wnioskodawcy oczywiście zasługuje na pełne poparcie. Należy jednak zachować ostrożność w zakresie proponowanych w projekcie szczegółowych rozwiązań i kryminalizacji nowych zachowań, tak by nie doprowadzić do nadmiernej, nieproporcjonalnej penalizacji. Niezbędna jest szersza debata nad proporcjonalnością i efektywnością proponowanych rozwiązań w kontekście europejskim i jak wspomniałam, możliwym wdrożeniem unijnej dyrektywy w sprawie bezpieczeństwa usług cyfrowych.

    Z uwagi na powyższe klub Lewicy jest za skierowaniem projektu do dalszych prac w komisji. Dziękuję. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia