10. kadencja, 42. posiedzenie, 3. dzień (09-10-2025)

28. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy - Kodeks karny (druk nr 1613).

Poseł Michał Wójcik:

    Sukces?

    Wicemarszałek Włodzimierz Czarzasty:

    Tak mi się wydaje.

    Poseł Michał Wójcik:

    Tak, będę świętował ten sukces na pewno. Bardzo dziękuję.

    Od tego właśnie chcę zacząć. Można w różny sposób świętować.

    (Poseł Joanna Borowiak: No właśnie. Nie ma tylko jednego sposobu.)

    Powiem tak. Chciałem przede wszystkim podziękować wszystkim państwu za te krytyczne uwagi i te słowa poparcia. Zależy mi na tym, żeby uciekać od polityki w tym projekcie. Pan minister może najbardziej uszczypliwy był w swojej ocenie tego projektu. Równie dobrze mógłbym zapytać, czy Ministerstwo Sprawiedliwości działa tak, żeby zwalczyć patostreaming. Rozumiem, że pan minister powiedział, że nie chce regulacji Kodeksu karnego. To jest zasadnicza informacja. My przyjęliśmy zgodnie z zasadą ultima ratio. Chodzi o to, żeby to tylko spenalizować, co powinno być spenalizowane, i to pan doskonale wie jako prawnik, tak przyjmując granice odpowiedzialności w § 1.

    Powiedział pan takie zdanie: Osoba, która nie popełniła przestępstwa, będzie musiała się zmierzyć z odpowiedzialnością karną, na dzisiaj. No tak. Dlatego właśnie to wprowadzamy, żeby się zmierzyła z odpowiedzialnością karną, bo my chronimy tych najsłabszych, biednych, ludzi bezdomnych, dzieci, zwierzęta, właśnie te kategorie. Niech się zmierzą z odpowiedzialnością karną.

    Zapytał pan minister, czym jest rozpowszechnianie, bo takimi pojęciami się posługujemy. Rozpowszechnianie jest pojęciem, które przecież jest w Kodeksie karnym, art. 202 chociażby, więcej - 255 chyba. Jest to normalne. Nie da się tego inaczej zapisać.

    Bez zrozumienia mówiłem pewne rzeczy. Panie ministrze, przecież pan widział, że cytowałem przepis, cytowałem kolejne paragrafy, dlatego właśnie, że wyczułem wcześniej, że może mnie pan zaatakować, że tu jest jakiś rozdźwięk. Nie ma rozdźwięku, ja po prostu cytowałem konkretnie, co jest w przepisie.

    Jeżeli chodzi o to, jaki procent dzieci jest narażony, to różne są raporty. W tym raporcie, który my przedstawiamy w tym uzasadnieniu, to jest co trzecie dziecko tak naprawdę, a może nawet co drugie dziecko spotyka się ze zjawiskiem patostreamingu.

    (Poseł Joanna Borowiak: Straszne.)

    I to jest wystarczający powód, żeby to rzeczywiście uregulować.

    Co, jeśli ktoś udaje popełnienie czynu zabronionego? Panie ministrze, jest to w przepisie. Pozorowanie popełnienia czynu zabronionego jest również. Chodzi o te trzy kategorie przestępstw. Jest to również penalizowane w jednym z paragrafów.

    Co, jeżeli chodzi o operę, film, teatr itd.? Przyjmując ten tok myślenia, już dzisiaj ˝Otello˝ byłby zabroniony, bo zawsze ktoś by musiał odpowiadać, jak zabił Desdemonę, o ile pamiętam. A pewnie i w wielu innych operach znalazłyby się takie smaczki, i w ˝Rigoletto˝, i w ˝Carmen˝ itd. Więc przecież to wiadomo, że zasady doświadczenia życiowego to jest raz. Wiadomo, że każdy wie, co jest filmem, co jest operą, co jest przedstawieniem teatralnym, a co jest transmitowaniem czegoś przez osobę, która po prostu albo dla pieniędzy, albo dla widowiska, dla siebie po prostu ekscytuje się tym, że transmituje tego typu rzeczy. Ale oczywiście będziemy na pewno próbowali to dopracowywać.

    Z jakim środowiskiem to konsultowaliśmy? W uzasadnieniu jest to napisane, natomiast konsultacje społeczne były, bo pan marszałek skierował projekt do konsultacji społecznych. Chcę powiedzieć, że te konsultacje społeczne są dobre dla wnioskodawców, dla tego projektu, ponieważ tam miażdżąca większość jest za tym, żeby właśnie w taki sposób regulować tego typu rzeczy.

    Kwestia mowy nienawiści. Tu pani poseł mówiła, dlaczego mowę nienawiści to obejmuje. Możemy objąć wszystko, to jest oczywiste, tylko nie na tym polega prawo karne. Nie możemy obejmować wszystkiego. Tak jak powiedziałem, tylko to, co jest konieczne, co jest nieodzowne w Kodeksie karnym powinno się znaleźć. Nie możemy każdego typu przestępstwa wrzucić do patostreamingu. To jest oczywiste. Gdzieś musieliśmy tę granicę zarysować. Ja pokazałem gdzie, w którym miejscu.

    Dlaczego nie obejmuje zdarzenia w ruchu drogowym? To jest ta sama historia, przy czym nie zawsze, bo rzeczywiście chodzi tutaj o karanie za zdarzenia, za wypadki. Chodzi o tę dolną granicę. Ale jeżeli ktoś dla zabawy robi wyścigi samochodowe i jeżeli dla zabawy, nie wiem, przejechał człowieka, to jest to zabójstwo i wtedy ten patostreaming wchodzi w grę. Albo inaczej, przejechał zwierzę. Również transmitowanie tego... Nie ten, co to zrobił, tylko ten, co to transmituje, upowszechnia. To wówczas tak, będzie to patostreamingiem. Chyba że sam sobie transmitował i sam to zrobił, czyli sprawca czynu.

    Jeżeli chodzi o kwestię efektu mrożącego dla dziennikarzy... Nie, jest kontratyp. Poza tym gdyby tak przyjmować, to dzisiaj właściwie nie mogłyby funkcjonować media, telewizja, bo cały czas można by było jakieś zarzuty czynić. Mniej więcej praktyka orzecznicza jest w tym zakresie. Nie będzie w żadnym razie efektu mrożącego. Jest także działanie w interesie społecznym jako ten kontratyp niezwykle ważny.

    Czy będzie trudno stawiać zarzuty? Wydaje mi się, że znamiona dosyć precyzyjnie określiliśmy, ale oczywiście jestem otwarty na to, żebyśmy dalej doprecyzowali to w czasie prac komisyjnych.

    Dlaczego ten temat pojawił się teraz, a nie wcześniej? Wcześniej był rzeczywiście projekt. Każdy czas jest dobry na to, żeby rozmawiać w patostreamingu. Jeszcze raz proponuję uciec od tego, że my rządziliśmy 8 lat. Ja mogę się przerzucać, że wy 2 lata rządziliście, wcześniej też rządziliście. Nie róbmy tego, bo moim zdaniem jest problem, narasta ten problem. Interweniujmy jako parlament.

    (Poseł Joanna Borowiak: Tak jest.)

    Czy kary pozbawienia wolności, czy kary administracyjne? Mówiłem tutaj, że poszliśmy drogą kar w Kodeksie karnym. Tutaj odnoszę się także do pana ministra. Uważam, że ta droga jest drogą lepszą. Aczkolwiek są kraje - bo tu byliśmy pytani także o to, w jakich krajach jest to definiowane - np. Australia, gdzie po pewnym zdarzeniu w Nowej Zelandii zostało to wprowadzone do przepisów karnych. Jest to w Niemczech regulowane w ten sposób, także we Francji, aczkolwiek w każdym kraju inaczej. Czasami jest to miks odpowiedzialności administracyjnej i karnej. Czasami chodzi także o właścicieli platform internetowych.

    Dlaczego nie ma statystyk? Nie ma, bo to nie było przestępstwo, więc do prokuratury nie mam się po co tak naprawdę zwracać w kontekście tego.

    Czy kara za zabicie kota jest mniejsza niż za patostreaming? Tak, dlatego że, szanowni państwo, w pierwszym przypadku, jeżeli ktoś zabije, to, o ile pamiętam, jest do 3 lat pozbawienia wolności - dobrze mówię - natomiast jeżeli chodzi o patostreaming, ta kara jest wyższa, ta górna granica. Natomiast, szanowni państwo, bo to jest upowszechnianie, bo niestety w społeczeństwie jest wielu ludzi, którzy będą to naśladowali i o to chodzi. Tu jest ta szkodliwość.

    Panie Marszałku! Bardzo dziękuję. Życzę przyjemnego wieczoru. Wszystkim państwu dziękuję za dobrą, merytoryczną dyskusję, w szczególności za głosy krytyczne. Wszystkiego dobrego. (Oklaski)

    (Głos z sali: Brawo!)


Przebieg posiedzenia