10. kadencja, 42. posiedzenie, 3. dzień (09-10-2025)

Oświadczenia.

Poseł Bronisław Foltyn (tekst niewygłoszony):

    W ostatnim czasie powraca temat rozwiązań dotyczących nadmiernego spożycia alkoholu i problemów społecznych związanych z alkoholem oraz pomysły wprowadzenia kolejnych różnego rodzaju ograniczeń związanych ze sprzedażą i promocją alkoholu. W Sejmie przygotowywane lub już złożone są aż trzy projekty ustaw. Widać więc, że wśród polityków wiara w to, że wszystkie problemy rozwiążemy w magiczny sposób jedną ustawą, wciąż jest żywa i wciąż znajdują się wyborcy, którzy się na to nabierają.

    Otóż politycy to nie są żadni cudotwórcy. Nie mają żadnych magicznych mocy. Nie wierzcie państwo w to, że jedna ustawa raz na zawsze sprawi, że Polska stanie się krajem powszechnej abstynencji, mlekiem i miodem płynącym. Nie. Doświadczenie ostatnich kilkuset lat wskazuje wręcz, że im więcej ingerencji polityków, tym gorsze skutki społeczne.

    Chciałbym więc tylko przypomnieć, że wystarczy surowo egzekwować istniejące już przepisy zawarte w ustawie o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, którą uchwalono w 1982 r. Ta 43-letnia ustawa wciąż obowiązuje, a nowelizowana była wielokrotnie przez ugrupowania zarówno lewicowe, jak i prawicowe. Wystarczy sięgnąć po zapisy w niej zawarte, by naprawdę skutecznie przeciwdziałać problemom, które podnoszą politycy Lewicy, Polski 2050 i Platformy Obywatelskiej.

    Przypomnę, że wystarczą zaledwie dwa incydenty, które nastąpią w związku ze sprzedażą alkoholu, by całkowicie odebrać koncesję właścicielowi sklepu, który nie dba należycie o porządek. Wystarczy udowodnić, że właściciel sklepu sprzedał osobie nietrzeźwej alkohol, i sklep koncesję traci natychmiastowo. Taka sama sytuacja ma miejsce, kiedy sprzedawca łamie prawo i sprzedaje alkohol nieletnim. Dlaczego te przepisy są martwe? Dlaczego nikt nie egzekwuje obowiązującego już prawa, tylko zamiast tego próbuje się dopisywać kolejne podziały do ww. martwych przepisów?

    Panowie i Panie Włodarze Miast! Może czas uderzyć się w piersi i przyznać, że to wy odpowiadacie za większość problemów w waszych miejscowościach, bo nie potraficie wyegzekwować przestrzegania obowiązujących przepisów? Na koniec tylko przypomnę, że gminy już dziś mają prawo wprowadzenia ograniczenia sprzedaży w godzinach nocnych i wiele gmin z tego korzysta. Po co to zmieniać? Po co wprowadzać takie rozwiązania centralnie i administracyjnie na terenie całego kraju, skoro już dziś wystarczy sięgnąć po ustawę i skorzystać z rozwiązań, które są w niej zawarte? To samo dotyczy kwestii reklamy. W obecnie obowiązującej ustawie naprawdę spora część przepisów jest poświęcona kwestii reklamy. Wystarczy wyegzekwować przestrzeganie tych przepisów i problem ich obchodzenia można błyskawicznie rozwiązać.

    O co więc chodzi? O temat zastępczy. W Sejmie trwa właśnie debata budżetowa. I czego dowiedzieliśmy się od rządu? Że Polska jest w tak katastrofalnej sytuacji jak jeszcze nigdy w historii. Skala zadłużenia wymknęła się spod kontroli i wydaje się, że już nikt nad tym nie panuje. W najbliższych tygodniach spodziewajcie się więc państwo jeszcze wielu tematów zastępczych, bo rządowi PR-owcy będą musieli ich wygenerować naprawdę sporo, by choć w części przykryć skalę tej katastrofy, która nadchodzi.


Przebieg posiedzenia