10. kadencja, 44. posiedzenie, 3. dzień (07-11-2025)

32. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego oraz ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych (druk nr 1880).

Poseł Witold Tumanowicz:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Procedujemy dziś nad ustawą, która ma kształtować przyszłość górnictwa na najbliższe dekady, a właściwie tak naprawdę je likwidować. Według projektu wygaszenie pięciu kopalń w ciągu 10 lat i całkowite zakończenie wydobycia energetycznego węgla kamiennego do 2049 r. ma przebiegać pod hasłem społecznej akceptowalności. Problem w tym, że tej akceptowalności nie ma. Doskonale pokazały to masowe protesty w Katowicach 4 listopada, gdy górnicy jasno zakomunikowali, że nie wierzą już rządowi ani jego planom transformacji. To był sygnał, że polityka prowadzona zza biurka zderzyła się z rzeczywistością regionu, który czuje się oszukany i pozostawiony sam sobie.

    Projekt przewiduje ogromny pakiet świadczeń osłonowych, 5-letnie urlopy górnicze, 4-letnie urlopy dla przeróbki, jednorazowe odprawy po 180 tys. zł, zwolnienie z podatku i ze składki zdrowotnej. Widać tu próbę kupienia spokoju społecznego, jednak nawet najhojniejsze odprawy nie zastąpią realnych miejsc pracy, które znikną z miast.

    Projekt będzie kosztował budżet prawie 11 mld zł w najbliższych latach. To ogromne obciążenie. Jednocześnie nie przedstawiono żadnej całościowej strategii, jak zabezpieczyć bezpieczeństwo energetyczne Polski w sytuacji, gdy wygaszanie kopalń następuje szybciej niż rozwój krajowych mocy wytwórczych. W uzasadnieniu czytamy, że ustawa ma nie wpływać negatywnie na bezpieczeństwo energetyczne, ale nie widać tu żadnych realnych analiz ani gwarancji, że w krytycznym momencie nie staniemy się zakładnikiem importu energii i surowców.

    Dodanie do systemu wsparcia Jastrzębskiej Spółki Węglowej tłumaczy się trudną sytuacją finansową. To kolejne działanie doraźne, a nie element spójnej polityki. W efekcie o kierunku transformacji decyduje stan pojedynczych spółek, a nie strategiczne myślenie o gospodarce państwa. Zaproponowane rozwiązania nie tworzą fundamentów pod nową, konkurencyjną gospodarkę na Śląsku. Nie tworzą programu inwestycyjnego, który realnie zastąpi miejsca pracy w kopalniach. Nie przedstawiono planu rozwoju polskich technologii energetycznych, które zmniejszałyby ryzyko uzależnienia od importu. Nie ma też odpowiedzi na to, co stanie się z całymi miastami, które dziś żyją z górnictwa.

    Protesty z 4 listopada to nie był przypadek. To jest konsekwencja tego, że dziś proponuje się kosztowne wygaszanie branży bez równoległego budowania nowych filarów gospodarczych i stabilnej energetyki. Dlatego nie możemy dzisiaj poprzeć tego projektu, który jest jednocześnie zbyt drogi, zbyt ryzykowny i zbyt słabo przemyślany. Będziemy zgłaszać do tego projektu poprawki. Polska potrzebuje transformacji energetycznej opartej na bezpieczeństwie inwestycji i dialogu, a nie na decyzjach podejmowanych na podstawie ideologii klimatyzmu płynącej z Brukseli. Dziękuję bardzo.


Przebieg posiedzenia