10. kadencja, 44. posiedzenie, 3. dzień (07-11-2025)
37. punkt porządku dziennego:
Rozpatrzenie wniosku Rady Ministrów o wyrażenie przez Sejm Rzeczypospolitej Polskiej zgody na przedłużenie czasowego ograniczenia prawa do złożenia wniosku o udzielenie ochrony międzynarodowej na granicy państwowej z Republiką Białorusi (druk nr 1882).
Poseł Witold Tumanowicz:
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Na granicy z Białorusią nie mamy do czynienia z uchodźcami, ale z celowo organizowanym napływem ludzi ściąganych przez Łukaszenkę i Putina przy pomocy lewicowych aktywistów. To operacja hybrydowa obliczona na osłabienie państwa poprzez masową wymuszoną migrację. Tu chodzi o nasze bezpieczeństwo. Codziennie odnotowuje się po kilkadziesiąt lub ponad 100 prób nielegalnego przekroczenia granicy. Ludzie przechodzą dzięki pomocy przemytników, wycinają zapory, rzucają kamieniami, konarami czy koktajlami Mołotowa, używają metalowych narzędzi wobec funkcjonariuszy. To nie jest ruch humanitarny. To agresja wobec polskiego państwa i polskich funkcjonariuszy. To wprowadzenie tu osób, których nikt nie weryfikuje oraz których tożsamość w wielu przypadkach jest nie do ustalenia.
Ograniczenie możliwości składania wniosków azylowych jest oczywiście potrzebną formą ochrony, chociaż niewystarczającą. W przypadku procedury azylowej nie można dopuścić do tego, by decydowała siła fizyczna albo presja tłumu. Jeśli państwo będzie ustępować, to fale migracyjne będą rosły, bo przemytnicy dostaną jasny komunikat, że Polska jest słabym ogniwem. Wtedy utrwalą się tu korytarze przerzutowe do całej Europy.
Muszę przy tej okazji odnieść się też do bulwersującej sprawy kpt. Anny Michalskiej. Stała się symbolem służby, która przez lata odpierała ataki medialne i polityczne. Jej spór z jednym z aktorów i niedawny uniewinniający go wyrok pokazały, jak łatwo opluwa się ludzi na granicy i jak trudno odzyskać szacunek do munduru. Kpt. Michalska przyjęła wyrok z godnością, ale przypomniała, że funkcjonariusze są oczerniani tylko dlatego, że wykonują obowiązki wobec państwa. Ataki na Straż Graniczną w praktyce pomagają przemytnikom i naszym wrogom, a nie żadnym uchodźcom.
Wysoka Izbo! Nie ma niczego humanitarnego w zachęcaniu ludzi do ryzykowania życiem w drodze przez lasy. Nie ma niczego szlachetnego w aktywizmie, który polega na wskazywaniu nielegalnych przejść i wspieraniu przerzutów. To jest po prostu element łańcucha handlu ludźmi. Polska musi chronić granice, bo inaczej przestanie decydować o własnym bezpieczeństwie. Polscy strażnicy nie mogą być pozostawieni sami z agresją i prowokacjami. Potrzebują wsparcia państwa i precyzyjnych narzędzi do działania.
Klub Konfederacji konsekwentnie popiera utrzymanie ograniczenia prawa do składania wniosków o azyl. Będziemy głosować za. Dziękuję.
Przebieg posiedzenia