10. kadencja, 45. posiedzenie, 3. dzień (20-11-2025)

Oświadczenia.

Poseł Anna Gembicka (tekst niewygłoszony):

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Wielkimi krokami zbliża się przyjęcie przez Unię Europejską umowy z krajami Mercosur. Jej podpisanie forsuje Europejska Partia Ludowa, która od ponad 20 lat rządzi Unią Europejską. Polskę w tej partii reprezentują Koalicja Obywatelska i Polskie Stronnictwo Ludowe.

    Ostatnio Parlament Europejski odrzucił wniosek o skierowanie umowy UE-Mercosur do Trybunału Sprawiedliwości UE - wniosek, który miał dać szansę na weryfikację legalności porozumienia, którego sposób przyjmowania łamie podstawowe unijne zasady.

    Rząd jest kompletnie nieskuteczny w obronie polskich interesów w Brukseli. W programie polskiej prezydencji nie pojawiło się nawet jedno zdanie o konieczności zablokowania umowy Mercosur, mimo że jej skutki mogą być dramatyczne dla polskich producentów, szczególnie w sektorze mięsa, drobiu czy cukru. Zamiast postawić sprawę jasno, ministrowie Tuska publicznie mówili, że ˝prezydencja nie jest od tego, żeby walczyć o polskie interesy˝. Szkoda, że tylko rząd Tuska ma takie podejście, bo kiedy Duńczycy objęli prezydencję w UE, pierwszym, co zrobili, była walka o ich interes - o doprowadzenie do ograniczenia emisji CO2 o 90%.

    Symbolem tej bierności stał się ostatni dzień polskiej prezydencji, kiedy to Komisja Europejska ogłosiła dalszą liberalizację handlu z Ukrainą - decyzję, która ponownie uderza w polskie rolnictwo. Rząd Tuska nie tylko nie zareagował, ale nawet nie próbował zbudować koalicji państw, które domagają się realnych zabezpieczeń dla własnych rynków, tak samo jak nie potrafił zbudować mniejszości blokującej, która zatrzymałaby napływ żywności z Mercosuru.

    Dziś rząd Donalda Tuska musi przestać udawać bezradność. Niech wreszcie zacznie działać. Skoro rząd tak chętnie opowiada o swojej sile negocjacyjnej, to ma teraz jasny test: niech przekona swoją własną frakcję polityczną - Europejską Partię Ludową - aby nie popierała tej umowy w Parlamencie Europejskiej. Bo jak na razie to EPL jest główną siłą polityczną forsującą jak najszybsze podpisanie tej umowy. Jeśli rząd Tuska naprawdę chce chronić polskich rolników, to tu jest moment, by to udowodnić.

    Polskie interesy nie obronią się same. Trzeba determinacji, odwagi i konsekwencji, a tego, niestety, obecny rząd wciąż nie pokazuje.


Przebieg posiedzenia