10. kadencja, 48. posiedzenie, 2. dzień (18-12-2025)
11. punkt porządku dziennego:
Pytania w sprawach bieżących.
Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Energii Konrad Wojnarowski:
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Od początku funkcjonowania rządu premiera Donalda Tuska nie tylko nie dochodziło do gwałtownych wzrostów cen energii, ale było wręcz przeciwnie: ceny energii elektrycznej w roku 2024 i roku 2025 spadały.
Bezpieczeństwo energetyczne odbiorców końcowych pozostaje w centrum zainteresowania rządu Rzeczypospolitej Polskiej, w szczególności dotyczy to zapewnienia stabilnych i niskich cen dla gospodarstw domowych jako najwrażliwszych uczestników rynku energii elektrycznej. Należy to do priorytetów ministra energii i rządu Donalda Tuska. W tym celu stale podejmujemy zarówno działania o charakterze krótkoterminowym, jak i działania systemowe mające na celu stabilizację i obniżenie cen energii elektrycznej w długim terminie. W ramach działań podejmowanych w celu wyjścia z kryzysu energetycznego w granicach dopuszczanych przepisami prawa Unii Europejskiej rząd zapewnił ustawowe ograniczenie cen energii dla odbiorców w gospodarstwach domowych do końca 2025 r., dla mikro-, małych i średnich przedsiębiorstw - do końca 2024 r., a dla jednostek samorządu terytorialnego - jeszcze do końca pierwszego kwartału roku 2025. Działania te zostały podjęte pomimo tego, że nasz rząd nie miał tak szerokich możliwości głębokiego ingerowania w rynek, jakimi dysponował rząd PiS dzięki rozporządzeniu Unii Europejskiej wydanemu na czas kryzysu.
Sytuacja na rynkach hurtowych od wielu miesięcy pozostaje ustabilizowana, co ma odzwierciedlenie w coraz niższych cenach energii elektrycznej w kolejnych taryfach zatwierdzanych przez prezesa Urzędu Regulacji Energetyki. O ile jeszcze...
Przepraszam, ale pan poseł Kuźmiuk tak się ładnie uśmiecha. Cieszę się, że z optymizmem pan patrzy na to, jaką informację przedstawiam.
(Poseł Zbigniew Krzysztof Kuźmiuk: Panie ministrze, niestety nie wszystko, co pan mówi, jest prawdą, dlatego się uśmiecham.)
O ile jeszcze w roku 2023 ceny dla gospodarstw domowych w taryfach wynosiły wyraźnie ponad 1000 zł za 1 MWh, to już na koniec roku 2024 spadły do 623 zł za 1 MWh, a na koniec 2025 r., po rekalkulacji taryf dokonanej z inicjatywy rządu, osiągnęły poziom 573 zł za 1 MWh. Wczoraj, 17 grudnia br., prezes Urzędu Regulacji Energetyki zatwierdził taryfy dla energii elektrycznej na 2026 r. z ceną na poziomie poniżej 500 zł za 1 MWh, a dokładnie 495 zł za 1 MWh. Wyraźnie więc widać, że po pierwsze, dotrzymujemy słowa i sukcesywnie obniżamy ceny energii elektrycznej. Już od kilku miesięcy informujemy, że cena w taryfach na rok 2026 spadnie poniżej ceny mrożonej, mianowicie 500 zł za 1 MWh. Dlatego nie możemy się zgodzić na szerzenie w przestrzeni publicznej przez opozycję dezinformacji na temat gwałtownego wzrostu cen energii elektrycznej dla Polaków.
Warto również nadmienić, że w okresie od stycznia 2023 r. do października 2025 r. odnotowano również wzrost wynagrodzeń o ok. 25%, co znacząco niweluje jakąkolwiek odczuwalność wahań kosztów energii elektrycznej.
Aktualnie rząd Rzeczypospolitej Polskiej skupia się na rozwiązaniach systemowych, które w dłuższym okresie pozwolą na obniżenie cen energii oraz pomogą odbiorcom w efektywniejszym korzystaniu z niej. Do takich działań należy zaliczyć wprowadzenie narzędzi rynkowych, m.in. dotyczących zawierania umów z ceną dynamiczną. Jest to narzędzie, które aktywizuje odbiorców, które wpływa także na zachowania behawioralne i wzrost świadomości w użytkowaniu energii elektrycznej przez obywateli. Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że na rachunek odbiorcy, oprócz samej ceny energii, wpływają także opłaty dystrybucyjne. Dlatego też kluczowym kamieniem milowym dla obniżenia rachunków za energię będzie reforma systemu opłat sieciowych. Od roku 2026 z rachunków odbiorców zniknie jedna z pozycji opłat dystrybucyjnych, tzw. opłata przejściowa. Sprawne wypracowanie rekomendacji w zakresie sposobu kształtowania taryf, w zakresie stawek sieciowych i stawki jakościowej, uwzględniając potrzeby zapewnienia efektywnego funkcjonowania i rozwoju krajowego systemu elektroenergetycznego, a także sprawiedliwej alokacji kosztów na poszczególnych jego użytkowników, odbędzie się w ramach prac specjalnie powołanego zespołu w Ministerstwie Energii. Kolejnym ważnym działaniem obniżającym koszty dystrybucji w długim okresie będzie tzw. ustawa sieciowa, czyli nowelizacja ustawy - Prawo energetyczne. Projekt ten ma na celu optymalizację wykorzystania istniejącej infrastruktury oraz usprawnienie i uproszczenie procesu przyłączania nowych instalacji do sieci elektroenergetycznych. Usprawnienie procesu związanego ze składaniem wniosków o przyłączenie przyczyni się do ograniczenia liczby składanych wniosków, ograniczy mechanizmy spekulacyjne i pozwoli inwestorom na realizację planowanych przedsięwzięć. Projekt ustawy był już, i będzie także dzisiaj, przedmiotem obrad Stałego Komitetu Rady Ministrów, po czym zostanie niezwłocznie przekazany do zatwierdzenia przez Radę Ministrów. Przy okazji odpowiedzi na pytania państwa posłów, nie sposób przypomnieć...
(Poseł Zbigniew Krzysztof Kuźmiuk: Nie przypomnieć.)
Nie przypomnieć, dziękuję panie pośle. Nie przypomnieć o zmarnowanych szansach na trwałe obniżenie cen energii w latach 2015-2023 za rządów Prawa i Sprawiedliwości. Mimo stabilnej sytuacji rzeczywiście ceny mogłyby być obecnie jeszcze niższe, gdyby nie błędy w polityce energetycznej popełnione w latach 2015-2023. O czym mówię? Przede wszystkim o zmartnotrawionych środkach systemu ETS. Według raportu NIK w latach rządów PiS ok. 100 mld zł wpłynęło do polskiego budżetu z handlu emisjami. Pieniądze te, zamiast trafić na transformację energetyczną, co skutkowałoby niższymi cenami energii, zostały wydatkowane na inne cele, z czego 25% środków zostało przekazanych do funduszy pozabudżetowych, które nie są zobowiązane do prowadzenia wyodrębnionej ewidencji księgowej operacji gospodarczych, finansowanych z otrzymanych środków, i do rozliczenia poziomu ich wykorzystania w danym roku budżetowym zgodnie z ich przeznaczeniem. Celowo spowalniano rozwój OZE, najtańszego źródła wytwarzania energii elektrycznej. W latach 2015-2023 wielokrotnie sabotowano działania mające na celu rozwój OZE. Przykładami na to mogą być: wprowadzenie ustawy odległościowej z 2016 r., tzw. zasada 10H, polityka energetyczna faworyzująca węgiel, ustanowienie w ówczesnej wersji PEP2040, powolne odejście od węgla z jednoczesnym, mało ambitnym rozwojem OZE, brak odpowiednich nakładów na modernizację sieci, przez co przestarzała sieć powodowała masowe odmowy przyłączeń, brak rozwoju magazynów energii i usług elastyczności systemu, niekorzystne zmiany w funkcjonowaniu aukcji OZE, co okresowo zmniejszyło zainteresowanie aukcjami. Niestety również niedawne weto pana prezydenta do ustawy wiatrakowej wpisuje się w kontynuację tej negatywnej tendencji. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia