10. kadencja, 48. posiedzenie, 2. dzień (18-12-2025)
11. punkt porządku dziennego:
Pytania w sprawach bieżących.
Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Radosław Kujawa:
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Pan Sławomir Cenckiewicz w marcu 2021 r. jako dyrektor Wojskowego Biura Historycznego złożył ankietę bezpieczeństwa osobowego, której niezgodne z prawdą wypełnienie zarzuca mu SKW.
W kwietniu 2024 r. w wyniku kontroli w Wojskowym Biurze Historycznym SKW wszczęła kontrolne postępowanie sprawdzające wobec Sławomira Cenckiewicza, o czym zgodnie z prawem poinformowała osobę sprawdzaną. Postępowanie zakończyło się w dniu 30 lipca 2024 r. wydaniem decyzji o cofnięciu poświadczenia bezpieczeństwa. Pan Sławomir Cenckiewicz skorzystał z przysługującego mu prawa i w dniu 14 sierpnia 2024 r. złożył odwołanie od decyzji SKW. W sierpniu 2024 r. SKW przesłała całość dokumentacji do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Aktom kontrolnego postępowania sprawdzającego nadano klauzulę: tajne.
17 czerwca 2025 r. nastąpiło przejście z procedury administracyjnej do procedury sądowej. Po tym jak prezes Rady Ministrów podtrzymał decyzję SKW, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie, wydział II, na posiedzeniu niejawnym uchylił decyzje organów obu instancji. Uchylenie decyzji nie oznacza przywrócenia certyfikatu dostępu do informacji niejawnych, jest to bowiem kompetencja służb prowadzących postępowanie. Korzystając ze swoich uprawnień, prezes Rady Ministrów w sierpniu 2025 r. złożył do NSA skargi kasacyjne od wyroku WSA w Warszawie. Złożenie skargi skutkuje tym, że wyroki sądu pierwszej instancji są nieprawomocne.
Służba Kontrwywiadu Wojskowego na żadnym etapie nie informowała i nie komentowała kwestii związanych z kontrolnym postępowaniem sprawdzającym wobec Sławomira Cenckiewicza. Po zakończeniu postępowania z wynikiem negatywnym służba wydaje decyzję i doręcza ją osobie sprawdzanej. Organ nie podaje do publicznej wiadomości faktów i dowodów, na których się opierał, ani faktycznej i prawnej podstawy wydanej decyzji. SKW zapewnia właściwą ochronę danych uzyskanych w ramach prowadzonych postępowań sprawdzających, a próby obarczenia jej odpowiedzialnością za medialne informacje dotyczące Sławomira Cenckiewicza nie tylko są krzywdzące dla tego organu, ale również wskazują na brak obiektywizmu osób formułujących takie wnioski. Dlaczego można tak stanowczo sformułować takie oceny?
Szanowni Państwo! Pan Sławomir Cenckiewicz poprzez swoją aktywność medialną doprowadził do rozpowszechnienia w przestrzeni publicznej informacji z jego postępowania sprawdzającego i procedur sądowo-administracyjnych. Osobiście inicjował publiczne dyskusje dotyczące przyczyn odebrania mu poświadczenia bezpieczeństwa. Informacje dotyczące tej kwestii zostały opublikowane na portalu X przez samego zainteresowanego. Oto przykład - publikacja ostatniej strony decyzji KPRM-u w dniu 6 grudnia 2024 r. wprost wskazuje podstawy prawne określające przesłanki, na mocy których cofnięto poświadczenie bezpieczeństwa, czyli art. 24 pkt 2 ust. 4 i 5, które dotyczą ukrywania lub świadomego niezgodnego z prawdą podawania w ankiecie bezpieczeństwa osobowego, zwanej dalej ankietą, lub postępowaniu sprawdzającym przez osobę sprawdzaną informacji mających znaczenie dla ochrony informacji niejawnych. Również jego wpis z dnia 31 lipca 2024 r. wskazuje, że w decyzji SKW zawarto informacje z wywiadu lekarskiego dotyczące sprawdzanego, co z uwagi na zakres sprawdzeń prowadzonych w ramach postępowań sprawdzających jednoznacznie potwierdzało, o jaki rodzaj problemów zdrowotnych może chodzić.
20 października 2025 r. ukazał się w ˝Rzeczpospolitej˝ artykuł, który również szczegółowo omawiał przebieg procedur związanych z cofnięciem poświadczenia bezpieczeństwa panu Sławomirowi Cenckiewiczowi. Pojawił się tam m.in. następujący fragment, cytuję: ˝Sławomir Cenckiewicz w 2020 r. dwukrotnie (wiosną i latem) skorzystał z konsultacji lekarza specjalisty i w ciągu kilku miesięcy wykupił pięć recept na dwa leki mające działać na ośrodkowy układ nerwowy przepisane mu przez lekarza. Przy drugiej wizycie lekarz wypisał mu większą ilość jednego z medykamentów - z zapasem na 4 miesiące˝. W artykule znalazła się informacja, przypominam - w październiku tego roku, że pan Sławomir Cenckiewicz wykupił pięć recept na dwa leki działające na ośrodkowy układ nerwowy. Autorzy tekstu powoływali się na brzmienie skargi złożonej przez pełnomocniczkę Sławomira Cenckiewicza do WSA, co pozwala zakładać, że uzyskali do tej skargi dostęp.
Podkreślić przy tym należy, że informacje zawarte w decyzjach wydanych w wyniku zakończenia kontrolnego postępowania sprawdzającego oparte były na danych uzyskanych z rejestrów i baz danych nieposiadających klauzul. Rozstrzygnięcie merytoryczne w zakresie prowadzonego kontrolnego postępowania sprawdzającego wydane zostało zgodnie z dotychczasową wykładnią i wieloletnią praktyką w zakresie prowadzonych przez SKW postępowań sprawdzających, a także utrwalonym orzecznictwem sądów administracyjnych. Warto przy tym podkreślić, że w przypadku osób sprawdzanych rozstrzygnięcia w zakresie podania nieprawdy w toku prowadzonych postępowań sprawdzających w analogicznych sytuacjach wydawane były również w latach 2021-2023, a organ drugiej instancji, wówczas premier Morawiecki, każdorazowo wydawał decyzję o utrzymaniu w mocy decyzji SKW. Należy ponadto wskazać, że tylko w 2025 r. w KPRM w ok. 20 procedurach odwoławczych podtrzymana została decyzja służb prowadzących postępowania sprawdzające dotyczące zatajenia informacji o leczeniu zaburzeń, które były podobne do omawianego przypadku. Z kolei SKW w latach 2021-2025 wydała, opierając się na analogicznych przesłankach, choć oczywiście każdy przypadek jest trochę inny, ok. 25 decyzji o odmowie wydania lub cofnięciu poświadczenia bezpieczeństwa.
Informacje o żadnym z tych postępowań nie przedostały się do opinii publicznej. W tej sytuacji przypadek pana Sławomira Cenckiewicza tym jedynie różni się od innych, podobnych, że szef BBN powołany na stanowisko w momencie, kiedy było wiadomo, że nie posiada certyfikatu bezpieczeństwa, publicznie uzurpuje sobie prawo do decydowania o tym, czy posiada dostęp do informacji niejawnych, i prowadzi w mediach dyskusje dotyczące szczegółowych przyczyn takich, a nie innych decyzji podejmowanych na etapie postępowania administracyjnego i sądowego. Decyzję w sprawie tego, czy posiada poświadczenie bezpieczeństwa, podejmuje jednak służba prowadząca postępowanie kontrolne. Ubolewać przy tym należy, że jedną z konsekwencji tej sytuacji jest obniżenie zaufania do instytucji publicznej i samej procedury dopuszczenia do informacji niejawnych.
W związku z informacjami o domniemanym ujawnieniu danych pochodzących rzekomo z akt postępowania sprawdzającego lub kontrolnego dotyczącego pana Sławomira Cenckiewicza szef SKW nakazał wszczęcie pilnego postępowania wyjaśniającego zgodnie z właściwościami służby. Rzecznik prokuratury okręgowej prokurator Piotr Skiba przekazał, że Prokuratura Okręgowa w Warszawie z urzędu wszczęła czynności sprawdzające w kierunku ewentualnego popełnienia przestępstwa z art. 107, tj. nielegalnego przetwarzania danych osobowych, i ewentualnie innych przestępstw. Przedstawiłem ten katalog zdarzeń w dużej mierze po to, aby uporządkować kwestie związane z przyczynami takich, a nie innych decyzji, które zapadały w tej sprawie. Wydaje mi się, że mimo wszystko chaos pojęciowy, który towarzyszy tej sytuacji, przyczynia się do tego, że licytowanie się w zakresie używania drobiazgowych ustaleń jako argumentów w sprawie, w której jednocześnie nie została skończona procedura sądowo-administracyjna, jest istotnym powodem sytuacji, z którą mamy do czynienia. To, że emocje zdominowały cierpliwość, niestety skutkuje tym, że temat jest tak szczegółowo omawiany w mediach.
Odnosząc się do pytania dotyczącego dymisji w SKW, chciałbym tylko zwrócić uwagę na to, że w ok. 20-letniej historii tej służby, która miała na swoim czele polityków i średnio przygotowanych do pełnienia tej funkcji szefów, nigdy nie było oficera z tak długim stażem w służbach specjalnych, z tak ważną i dobrą karierą w instytucjach międzynarodowych, zarówno w Sojuszu Północnoatlantyckim, jak i w polskiej dyplomacji. Możemy być pewni, że pod kierownictwem gen. Stróżyka służba realizuje swoje zadania w sposób miarowy, spokojny, konsekwentny i zgodnie z przepisami prawa.
(Poseł Władysław Dajczak: Co pan mówi?)
Przebieg posiedzenia