10. kadencja, 48. posiedzenie, 2. dzień (18-12-2025)

15. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych oraz Komisji Gospodarki i Rozwoju o rządowym projekcie ustawy o rynku kryptoaktywów (druki nr 2064 i 2093).

Poseł Jolanta Zięba-Gzik:

    Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Wracamy dziś do projektu ustawy o rynku kryptoaktywów z druku nr 2064 i sprawozdania komisji z druku nr 2093, krótko po głosowaniu nad prezydenckim wetem. Ta sekwencja wydarzeń tylko potwierdza, że sprawa jest pilna i nie dotyczy abstrakcyjnych sporów, lecz bardzo konkretnych konsekwencji dla obywateli, rynku i państwa. W trakcie wcześniejszej debaty wiele mówiono o wolności inwestowania i ryzyku regulacyjnym, ale musimy sobie zdać sprawę z tego, że bez tej ustawy państwo pozostaje bez realnych narzędzi działania, a odpowiedzialność za chaos przerzucana jest na obywateli.

    Rynek kryptoaktywów w Polsce nie jest niszowy. Korzystają z niego setki tysięcy ludzi. Część z nich świadomie podejmuje ryzyko, ale bardzo wielu klientów detalicznych kieruje się agresywną reklamą i obietnicami szybkiego zysku. Komisja Nadzoru Finansowego od lat podkreśla, że ochrona inwestorów na tym rynku jest zdecydowanie słabsza niż w przypadku tradycyjnych instrumentów finansowych. Przykład jednej z platform, opisywany przez organy ścigania jako piramida finansowa, dobitnie pokazał, jak niewiele państwo może zrobić bez jasnych reguł. Środki zostały zablokowane, wypłaty wstrzymane, a reakcja była możliwa dopiero wtedy, gdy szkoda już się wydarzyła.

    Podczas debaty wyraźnie wybrzmiał również wątek bezpieczeństwa państwa. Nieuregulowany rynek kryptoaktywów sprzyja nieprzejrzystym przepływom finansowym, utrudnia walkę z praniem pieniędzy i omijaniem sankcji, a w obecnej sytuacji geopolitycznej nie możemy sobie pozwolić na obszary finansowe poza kontrolą instytucji publicznych.

    Warto przypomnieć, co się stanie, jeśli tej sprawy nie uregulujemy do lipca 2026 r. Eksperci i przedstawiciele rynku zwracają uwagę, że bez krajowej ustawy instytucje nadzorcze nie będą w stanie w pełni stosować unijnego rozporządzenia MiCA, co oznacza dalszą szarą strefę, niepewność prawną i brak jasnych zasad współpracy między podmiotami rynku a nadzorem. W praktyce może to doprowadzić do wycofania ofert kryptoaktywów z Polski przez część instytucji finansowych, bo nie będą miały jasnych ram prawnych. Polskie firmy znajdą się w gorszej sytuacji niż ich konkurenci z krajów, które już wdrożyły odpowiednie regulacje, a działalność zacznie się przenosić za granicę - razem z podatkami i miejscami pracy. Dla klientów oznacza to jedno: korzystanie z usług podmiotów działających poza realnym nadzorem w Polsce i bardzo ograniczone możliwości dochodzenia swoich praw w razie problemów.

    Polska ma za sobą bolesne doświadczenia związane z aferą ze SKOK-ami czyli inne afery parabankowe, upadłości, które dotknęły tysiące rodzin. Zawsze schemat był podobny: dynamiczny rozwój, brak realnego nadzoru, ignorowanie ostrzeżeń, a na końcu dramaty zwykłych ludzi. Ta ustawa ma temu zapobiec. Wprowadza nadzór KNF, zwiększa przejrzystość rynku i tworzy stabilne warunki dla uczciwych firm, które chcą działać w Polsce zgodnie z europejskimi standardami.

    Stanowisko klubu Polskie Stronnictwo Ludowe po pracach komisji pozostaje jednoznaczne. Uważamy, że projekt w obecnym kształcie odpowiada na realne zagrożenia, zachowuje proporcje między bezpieczeństwem a innowacją i powinien zostać przyjęty. Nie chodzi o to, aby odbierać obywatelom prawo do ryzyka, ale chodzi o to, aby państwo nie było biernym obserwatorem, który reaguje dopiero wtedy, gdy jest za późno. Dlatego jako klub popieramy przyjęcie tej ustawy. Dziękuję. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia