10. kadencja, 48. posiedzenie, 2. dzień (18-12-2025)
15. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych oraz Komisji Gospodarki i Rozwoju o rządowym projekcie ustawy o rynku kryptoaktywów (druki nr 2064 i 2093).
Poseł Jarosław Sachajko:
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Ta ustawa o kryptoaktywach nie jest zwykłym błędem legislacyjnym. To jest świadome pójście na zwarcie z prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej, z własnymi koalicjantami i z polską gospodarką. Rząd zignorował uwagi prezydenta, choć doskonale wie, że są merytoryczne i dotyczą bezpieczeństwa obrotu, stabilności rynku i ochrony obywateli. Zamiast dialogu jest konfrontacja, zamiast poprawy ustawy - polityczna pycha i hucpa. To nie jest odpowiedzialne rządzenie. To jest prowokowanie kryzysu konstytucyjnego na własne życzenie.
(Poseł Adrian Witczak: Do rzeczy.)
Co więcej, komisja nie przyjęła nawet dobrych poprawek zgłoszonych przez własnego koalicjanta, Polskę 2050, poprawek racjonalnych, korygujących najbardziej ryzykowne i kosztowne dla przedsiębiorców rozwiązania. I tu pojawia się pytanie fundamentalne: Jeżeli premier skutecznie marginalizuje koalicjantów, co już widzimy na każdym kroku, to dlaczego rząd nie chce korzystać choćby z ich dobrych pomysłów? Dlaczego odrzucane są poprawki? Czy nie dlatego, że są złe, ale dlatego, że nie pochodzą z właściwego gabinetu?
Ta ustawa pokazuje prawdziwe oblicze uśmiechniętego rządu. Uśmiechniętego tylko do kamer. W rzeczywistości to rząd, który dusi polskie innowacje, wypycha firmy technologiczne za granicę, zwiększa koszty prowadzenia działalności, a w efekcie niszczy bazę podatkową i przyszłe dochody budżetu państwa. Rynek kryptoaktywów mógł być dla Polski szansą na nowe miejsca pracy, nowe podatki, nowe kompetencje. Wy robicie z tego problem i zagrożenie, które najlepiej byłoby zdusić przepisami, nadzorem, karami i strachem. Efekt będzie jeden: kapitał, technologie, specjaliści uciekną za granicę, specjaliści tam, gdzie państwa nie traktują ich jak potencjalnych przestępców. Nie jest to odosobniony przypadek. To jest ten sam schemat, który widzimy w przypadku Polimerów Police, energetyki, przemysłu, zamówień publicznych. Polska według was ma być rynkiem zbytu, a nie państwem, które buduje własny przemysł, własne technologie i własne kompetencje. Wasza polityka gospodarcza w praktyce polega na tym, że polskie pieniądze płyną za granicę, kupujecie francuskie składy pociągów, niemieckie używane tramwaje i wagony, zagraniczne systemy IT i sztuczną inteligencję.
(Poseł Krystyna Skowrońska: Powtarza się pan.)
Teraz dokładacie do tego regulacje powodujące zniszczenie polskiego rynku kryptoaktywów. (Poruszenie na sali) Boli, ja wiem, boli, ale Polacy to widzą i słyszą.
(Poseł Adrian Witczak: Do rzeczy, do rzeczy.)
Gdzie w tym wszystkim jest polski przedsiębiorca? Gdzie jest polski programista? Gdzie jest polska innowacja i polski budżet, który miałby na tym zarabiać? Suwerenność gospodarcza była dla was tylko hasłem wyborczym. Kiedy otrzymaliście od Polaków władzę, okazało się, że dalej stosujecie swoje motto polityczne: cóż, szkodzi obiecać. Dlatego ta ustawa zasługuje na jednoznaczną negatywną ocenę. Nie dlatego, że reguluje rynek, tylko dlatego, że robi to źle, arogancko i wbrew zdrowemu rozsądkowi (Dzwonek), przy ignorowaniu prezydenta, koalicjantów i interesu państwa. Dziękuję. (Poruszenie na sali, oklaski)
Przebieg posiedzenia