10. kadencja, 50. posiedzenie, 1. dzień (21-01-2026)
Poseł Jerzy Meysztowicz:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Ja myślę, że gdybyśmy mieli uwzględniać wszystkie wnioski o przerwę i przerwanie posiedzenia Sejmu, to ta kadencja by nie trwała 4 lata, tylko 6 lat, tak że uważam, że powinniśmy trochę ograniczyć te wnioski.
(Głos z sali: Sam składałeś wniosek.)
Pan prezydent w drodze łaski podpisał ustawę budżetową. Faktem jest, że nie mógł jej zawetować. Odesłał ją do Trybunału Konstytucyjnego. Myślę, że... Niektórzy nazwali to teatrem, ja uważam, że to już raczej jest cyrk, a nie teatr. Pytanie jest takie, na co pan prezydent liczy. Czy na to, że Trybunał Konstytucyjny uzna, że ustawa budżetowa jest niekonstytucyjna, dlatego że wydaliśmy za dużo na zbrojenia, wydaliśmy za dużo na opiekę zdrowotną, wydaliśmy za dużo na transfery socjalne?
(Głos z sali: Co to ma wspólnego z pociągami?)
Ja myślę, że najpoważniejszym zarzutem, jeśli chodzi o niekonstytucyjność, jest to, że uchwaliła go większość parlamentarna, która się nie podoba panu prezydentowi. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia