10. kadencja, 50. posiedzenie, 1. dzień (21-01-2026)
7. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Nadzwyczajnej:
- o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy - Kodeks postępowania karnego oraz niektórych innych ustaw,
- o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy - Kodeks postępowania karnego,
- o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy - Kodeks postępowania karnego oraz ustawy - Kodeks karny,
- o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy - Kodeks postępowania karnego,
- o poselskim projekcie ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu ograniczenia nadużywania tymczasowego aresztowania oraz ochrony praw osób tymczasowo aresztowanych,
- o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy - Kodeks postępowania karnego,
- o komisyjnych projektach ustaw o zmianie ustawy - Kodeks karny wykonawczy
(druki nr 1600, 410, 643, 865, 935, 1131, 1109, 1110 i 2086).Poseł Jarosław Sachajko:
Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Ten projekt ustawy przedstawiany jest jako wzmocnienie praw obywatelskich w postępowaniu karnym. Tymczasem ostatnio media opisywały liczne, konkretne przypadki, w których obowiązujące dziś prawo było łamane w sposób rażący, a państwo nie wyciągnęło z tego żadnych systemowych konsekwencji. Dlatego ta ustawa jest odbierana przez nas jako działanie pozorowane.
Pierwszy przypadek to sprawa dwóch urzędniczek z Ministerstwa Sprawiedliwości. Zatrzymane kobiety były przetrzymywane przez wiele godzin w warunkach urągających godności, w tym zmuszane do załatwiania potrzeb fizjologicznych w obecności mężczyzn. Ta sprawa była na tyle poważna, że rzecznik praw obywatelskich wszczął postępowanie wyjaśniające, badając legalność i sposób traktowania zatrzymanych, w tym realizację prawa do obrony oraz standardy humanitarne. Pytanie zasadnicze: Czy do takich sytuacji doszło dlatego, że brakowało przepisów? Nie. Przepisy o godnym traktowaniu osób zatrzymanych już obowiązują. Zostały po prostu zignorowane.
Drugi przykład to sprawa naszego posła Dariusza Mateckiego. Chodzi nie o sam fakt aresztowania, lecz o sposób prowadzenia czynności, przeszukiwania, zabezpieczania sprzętu elektronicznego i argumentację prokuratury przy kolejnych wnioskach o areszt. Media wskazywały na ryzyko naruszania tajemnic prawnie chronionych oraz na automatyzm w stosowaniu izolacyjnego środka zapobiegawczego zamiast realnej analizy środków wolnościowych.
Kolejny przypadek to sprawa ks. Michała Olszewskiego z Fundacji Profeto. Również tutaj media opisywały warunki zatrzymania i aresztowania, wskazując na elementy presji psychicznej oraz instrumentalne traktowanie tymczasowego aresztowania. Niezależnie od oceny samej sprawy karnej mechanizm jest znany. Areszt przestaje być środkiem wyjątkowym, a zaczyna pełnić rolę narzędzia nacisku.
Kolejny przykład to sprawa pani Skrzypek, szeroko opisywana przez media. Relacje medialne dotyczyły sposobu prowadzenia postępowania, zasadności i proporcjonalności stosowanych środków oraz praktyki organów państwa, które budziły poważne wątpliwości co do poszanowania gwarancji procesowych. I znów, problem nie był w braku podstaw prawnych, lecz w sposobie ich stosowania w praktyce.
Wysoka Izbo! Można tak wyliczać wiele przypadków. Wszystkie te sprawy mają wspólny mianownik: prawo w Polsce nie jest łamane dlatego, że jest niedoskonałe, prawo jest łamane dlatego, że organy państwa i politycy je nadzorujący czują się bezkarni. A dzisiejsza ustawa tej bezkarności nie likwiduje. Ona ją przykrywa nowymi paragrafami. Nie potrzebujemy kolejnych nowelizacji, które dobrze wyglądają w uzasadnieniu. Potrzebujemy państwa, w którym funkcjonariusz, prokurator, sąd czy minister ponoszą realne konsekwencje za naruszenie (Dzwonek) prawa człowieka, niezależnie od tego, kogo dotyczy sprawa i jakie on ma poglądy. Dziękuję. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia