10. kadencja, 50. posiedzenie, 1. dzień (21-01-2026)

Oświadczenia.

Poseł Szymon Giżyński:

    Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Gdzie leżymy, tam leżymy. Unia Europejska to dziurawa szalupa, ledwie płynie, nabiera wody. Niemiecki kapitanat Unii Europejskiej ma dwa wyjścia: albo nieporęcznych wrzucić za burtę, ale ci jakimś fartem mogą gdzieś dopłynąć, albo zmusić delikwentów, by zostali, zagłodzić ich, by nie byli zbytnim balastem, a po przybyciu do portu zneutralizować. Taki jest kurs niemieckiego kapitanatu Ursuli von der Leyen i Friedricha Merza wobec Polski. Żeby ocaleć, choć wygłodzeni i osłabieni, musimy wywołać bunt na pokładzie. W przeciwnym razie unijna szalupa po dotarciu do portu Danzig zacznie się przepychać do drugiego końca kanału, zwanego rzeką Wisłą, w nowych warunkach oddzielającego Niemcy od Rosji. Przecież dokładnie w tej sprawie Ursula von der Leyen dała Putinowi jasny sygnał podczas GLOBSEC Forum 2024. Określiła wówczas Polskę jako terytorium leżące do wyboru: w Europie Środkowej, w Europie Środkowo-Wschodniej lub wprost w Europie Wschodniej. (Dzwonek) Tym sposobem Ursula wysłała Władimirowi zaproszenie i kuszącą ofertę: będzie tak, jak razem postanowimy, my, Niemcy i Rosja. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia